Ród smoka usunął ważny szczegół z książki. To zmienia historię tej postaci

Radosław Krajewski
2026/06/30 15:00
0
0

Twórcy postawili na własną twórczość w nowym odcinku trzeciego sezonu prequela Gry o tron. Uwaga na spoilery!

Drugi odcinek trzeciego sezonu Rodu smoka, zatytułowany Queen’s Landing, przynosi moment, na który fani czekali od dawna. Jednak w książce George’a R.R. Martina wygląda to inaczej. Uwaga na poniższe spoilery!

Ród smoka
Ród smoka

Ród smoka – historia zdobycia Żelaznego Tronu była nieco inna

Rhaenyra Targaryen czekała na ten moment przez całe swoje życie. Bohaterka dociera do Królewskiej Przystani, wchodzi do Czerwonej Twierdzy i zasiada na Żelaznym Tronie. Serial zdecydował się jednak pominąć ważny szczegół znany z książki Ogień i krew, który w pierwowzorze miał ogromne symboliczne znaczenie.

Droga Rhaenyry do tronu została okupiona wielkimi stratami. Wcześniej zginął Lucerys Velaryon, którego zabiła Vhagar, Visenya Targaryen urodziła się martwa, a w otwierającym trzeci sezon odcinku Rhaenyra straciła również Jacaerysa Velaryona w bitwie w Gardzieli. Kiedy więc wreszcie trafia do sali tronowej, trudno mówić o zwycięstwie w pełnym znaczeniu tego słowa. To raczej gorzki finał długiej walki, w której cena okazała się przerażająco wysoka.

Samo zdobycie Królewskiej Przystani w serialu znacząco różni się od wydarzeń opisanych w książce. Otto Hightower nie zostaje ścięty od razu, a źródło nie precyzuje, że wyrok wykonała sama Rhaenyra. Po przejęciu miasta ginie również Gwayne Hightower, a Alicent w serialowej wersji wcześniej przygotowała plan, który umożliwił Rhaenyrze zajęcie stolicy. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak samego Żelaznego Tronu.

W książce George’a R.R. Martina pojawia się sugestia, że tron odrzucił Rhaenyrę. Po ceremonii na jej ciele zauważono rany, a krople krwi spadały na posadzkę. Miało to być znakiem, że jej panowanie nie potrwa długo i nie przyniesie niczego dobrego.

Septon Eustace przekazuje nam, że ceremonia trwała przez całą noc. Było już długo po świcie, gdy Rhaenyra Targaryen wstała i zaczęła schodzić. Gdy jej małżonek, książę Daemon, wyprowadzał ją z sali, na nogach Jej Miłości oraz na wnętrzu lewej dłoni dostrzeżono rany, pisał Eustace. Krople krwi spadały na podłogę, gdy przechodziła obok, a mądrzy ludzie spoglądali po sobie, choć nikt nie ośmielił się wypowiedzieć prawdy na głos: Żelazny Tron odtrącił ją, a jej dni na nim miały być policzone.

W Rodzie smoka ten moment nie występuje. Rhaenyra nie siada na tronie w pełni triumfalnie, jest rozbita, poruszona i bliska łez, ale serial nie sugeruje, że została przez niego symbolicznie odrzucona. Krew pojawia się w scenie, lecz nie należy do niej. To istotne, ponieważ w świecie Gry o tron rany zadane przez Żelazny Tron często traktowano jako zły omen.

GramTV przedstawia:

Przykładów w historii Westeros nie brakuje. Maegor I Targaryen, znany jako Maegor Okrutny, został znaleziony martwy na Żelaznym Tronie, pokryty głębokimi ranami, jakby zabiło go samo siedzisko. Viserys, ojciec Rhaenyry, także skaleczył się o tron, co w pierwszym sezonie serialu doprowadziło do infekcji i utraty dwóch palców. Choć nie był tyranem na miarę Maegora, to właśnie jego rządy otworzyły drogę do Tańca Smoków.

Podobny motyw powraca także przy innych władcach. Aerys II Targaryen, czyli Szalony Król, miał kaleczyć się o Żelazny Tron tak często, że przylgnął do niego przydomek Król Strupów. W Starciu królów Joffrey Baratheon również rani się o tron, co natychmiast zostaje odczytane jako znak, że nie jest prawowitym królem. W jego przypadku trudno zresztą uznać tę interpretację za całkowicie nietrafioną.

Nie wszyscy bohaterowie tego świata wierzą jednak w podobną symbolikę. Robert Baratheon w Game of Thrones: Histories & Lore komentował historię Rhaenyry w znacznie bardziej przyziemny sposób.

Bzdura. To krzesło zrobione ze stalowych ostrzy. Rhaenyra pragnęła go przez całe życie i poświęciła dla niego dwóch synów. Pewnie po prostu ścisnęła ten przeklęty tron zbyt mocno.

Decyzja twórców Rodu smoka może oznaczać świadome odejście od relacji znanej z Ognia i krwi. Książka została przedstawiona jako zbiór różnych, często sprzecznych przekazów historycznych, a Septon Eustace nie był neutralnym kronikarzem. Jego spojrzenie na Rhaenyrę było wyraźnie nieprzychylne, a opisy mogły wzmacniać narrację Zielonych oraz przekonanie, że kobieta nie powinna zasiadać na tronie.

Serial od początku pokazuje Rhaenyrę w bardziej empatycznym świetle niż książka. Nie oznacza to jednak, że jej rządy będą spokojne lub skuteczne. Historia nadal musi zmierzać do znanych punktów, ale kontekst wydarzeń, motywacje postaci i znaczenie kolejnych decyzji mogą okazać się zupełnie inne. Pominięcie sceny, w której Żelazny Tron rani Rhaenyrę, sugeruje, że Ród smoka nie chce przedstawiać jej upadku jako efektu boskiego znaku lub magicznego odrzucenia. Znacznie bardziej prawdopodobne, że serial pokaże go jako konsekwencję wojny, politycznych błędów, osobistych strat i spirali przemocy, której nikt nie potrafił już zatrzymać.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!