Ostatecznie w ramach dziewiątej odsłony serii horrorów Capcomu otrzymaliśmy Resident Evil Requiem. Sprawy mogły potoczyć się jednak zupełnie inaczej.
Z dużą porcją nieoficjalnych informacji przyszedł bowiem znany leaker o nicku Dusk Golem. Z jego wpisów wyłania się naprawdę ciekawy obraz.
Resident Evil Requiem
Resident Evil Apocalypse miało być nie horrorem, a… sieciową grą akcji
Przede wszystkim, według Dusk Golema, Resident Evil 9 według wcześniejszych założeń miało być grą sieciową z otwartym światem, odchodzącą od tradycji horroru na rzecz akcji. Resident Evil Apocalypse, bo tak miała nazywać się ta gra, miało wykorzystywać rozwiązania dostępne wcześniej w Dragon’s Dogma 2 oraz Monster Hunter Wilds. Akcja, zamiast w Stanach Zjednoczonych, miała rozgrywać się na fikcyjnej wyspie w Singapurze, po której mieliśmy poruszać się za pomocą pojazdów. Głównym antagonistą Apocalypse miała być organizacja BSAA, co miało związek z dużą epidemią, która miała opanowywać świat.
Interesująco wygląda tutaj kwestia bohaterów, bo według przecieku mieliśmy otrzymać cztery ikoniczne dla serii Resident Evil postacie. Leon Kennedy, Jill Valentine, Sheva Alomar i Ada Wong, bo o nich tu mowa, nie mieli być jednak jedyni, bo ponadto twórcy planowali rzekomo dołożyć dwoje nieznanych dotychczas protagonistów. Istotne były przy tym relacje bohaterów, zmuszonych przecież do współpracy. Jednym z intrygujących elementów tej wersji Resident Evil 9 miała być mechanika na wzór swoistego wskaźnika infekcji. Sam Dusk Golem porównuje ją do rozwiązań znanych np. z Resident Evil Outbreak z 2003 roku.
Jak przyznaje leaker, z czasem uznano te pomysły za średnio trafione i stopniowo zaczęto przenosić się w kierunku czegoś, co ostatecznie stało się Requiem:
Całość się jednak nie składała i ostatecznie pojawiło się pytanie, czy w ogóle jest to właściwy kierunek dla serii. Grze brakowało horroru, była zbyt mocno skupiona na odwołaniach do samej serii, miała za dużo postaci, za dużo melodramatu itd. Dlatego kiedy projekt rozpoczęto od nowa, próbowano mocno ograniczyć obsadę. Początkowo miała to być gra skoncentrowana na Leonie, ale Jill nadal się w niej pojawiała, pełniąc w niektórych momentach rolę czegoś w rodzaju towarzyszki sterowanej przez AI. Z czasem jej obecność stawała się jednak coraz bardziej dyskusyjna. Tak naprawdę była tam trochę na siłę i niewiele wnosiła do historii, a w pewnym sensie ponownie spychało ją to na dalszy plan. Ostatecznie pomysł stworzenia nowej postaci, która po raz pierwszy doświadczałaby tego horroru, przerodził się w Grace.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!