Wpadka za 50 milionów złotych. Taka łatka przylgnęła do Copa City: Matchday Manager.
Ale nic dziwnego. Gra nie tylko nie okazała się sukcesem, ale i pogrążyła swoich twórców.
Copa City: Matchday Manager
50 mln zł budżetu i zaledwie 1,4 mln zł przychodów
Niedawno pojawiły się informacje, iż polskie studio Triple Espresso złożyło do jednego z warszawskich sądów wniosek upadłościowy. To wszystko niespełna pięć miesięcy po tym, jak debiutancki tytuł zespołu, Copa City: Matchday Manager, trafił na rynek. Sama gra nie okazała się jednak sukcesem, a zamiast tego była bardzo kosztowną wpadką. Jak podaje Puls Biznesu, produkcja sprzedała się w zaledwie 17 tysiącach egzemplarzy, przynosząc 1,4 miliona złotych przychodu. Tymczasem budżet gry miał wynosić niemal 50 milionów złotych. Nic więc dziwnego, że założyciele Triple Espresso przyznają wprost, iż to niepowodzenie mocno wpłynęło na ich finanse.
Stwierdził to chociażby Bogusław Leśnodorski, dotychczasowy prezes Triple Espresso:
Nigdy nie przeżyłem takiej traumy. [...] Zainwestowałem w ten projekt wszystko, co wówczas miałem, i dodatkowo się zapożyczyłem. W akcje spółki i pożyczki, które osobiście zabezpieczyłem, włożyłem łącznie około 20 milionów złotych.
W pewnym momencie w promocję Copa City zaangażowano m.in. słynnego piłkarskiego dziennikarza, Fabrizio Romano. Znanego z terminu Here We Go Włocha na samym tylko X obserwuje 29,1 miliona osób. Polscy działacze liczyli zatem, że przełoży się to na zainteresowanie ich produkcją, a przynajmniej kilka procent czytelników Romano zainteresuje się nietypowym piłkarskim tycoonem. Tymczasem rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te założenia. Jak się okazuje, czytelnicy wspomnianego dziennikarza praktycznie zignorowali treści związane z Copa City. Podobnie sprawy miały się zresztą z klubami, z którymi polskie studio nawiązało współpracę.
Ze wszystkich profili klubów i od niezwykle popularnego Fabrizio Romano na stronę gry w dniu premiery weszło 4,8 tys. osób. Spodziewaliśmy się kilkunastu milionów i zakładaliśmy konwersję na poziomie 3 proc., tymczasem okazało się, że konwersja była praktycznie zerowa – przyznał Szumielewicz, CEO studia.
GramTV przedstawia:
Mimo wszystkich problemów Leśnodorski i Szumielewicz, którzy z powodzeniem współpracował już w piłkarskim klubie Legia Warszawa oraz w esportowej organizacji AGO Esports, nie poddali się od razu. Zamiast tego przeznaczono kolejne 2,5 miliona złotych na poprawki i aktualizacje, które miały pomóc w zainteresowaniu społeczności Copa City. Jednocześnie zdecydowano się obniżyć cenę tytuły, ale i ograniczyć koszty chociażby poprzez zwolnienia. W efekcie zespół, który w momencie czerwcowej premiery liczył 90 osób, kilka tygodni później skurczył się do około 20 osób. Ale i to nie pozwoliło stworzyć gry gotowej, by zgodnie z założeniami szefostwa stać u boku EA Sports FC oraz Football Managera.
Mit założycielski Triple Espresso wynikał z posiadania przez nas kompetencji w branży piłkarskiej, rozumianych jako kontakty, możliwość dotarcia do każdego podmiotu na świecie oraz rozumienie branży, także z perspektywy gamingowej. Z obserwacji i analiz wynikało, że na rynku brakuje gry o organizacji dnia meczowego. Uważaliśmy, że taki tytuł uzupełni ofertę dla graczy i stanie się trzecim dużym tytułem piłkarskim obok FIFY i Football Managera - przyznał Szumielewicz.
Copa City to produkcja zapowiedziana latem 2024 roku. W praktyce miał to być piłkarski tycoon, w którym, zamiast na wzór Football Managera bawić się w prowadzenie drużyny, mieliśmy organizować piłkarskie wydarzenia. Zadaniem gracza było przygotowanie miasta i infrastruktury na nadejście kibiców. Całość posiadała kilka poważnych licencji, bo w grze miały znaleźć się słynne Bayern Monachium, Arsenal czy też Olympique Marsylia, a na wielu screenach przewijał się stołeczny Stadion Narodowy. Jakby tego było mało, akcjonariuszami zostali zaś znani piłkarze, m.in. Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Tomasz Kędziora czy Jakub Moder.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!