Zarówno Wiedźmin, jak i Cyberpunk wykształciły dookoła siebie scenę moderską. Ciekawych modyfikacji do obu serii nie brakuje.
Niemniej tworzenie fanowskich treści to nie tylko możliwość artystycznego wyrazu. To też szansa, by… trafić do CD PROJEKT RED.
Cyberpunk 2077
CD PROJEKT RED stawia na moderów
Niedawno byliśmy świadkami transmisji z cyklu REDstreams, podczas której pracownicy CDPR omawiali nadchodzącą aktualizację do gry Cyberpunk 2077. Jedną z nowości, które rzeczona aktualizacja wprowadza, jest wsparcie dla modyfikacji również na konsolach, tj. na PlayStation 5, XBOX Series X/S i Nintendo Switch 2. Gracze konsolowi i PC-owi będą mogli wybierać i instalować wybrane mody bezpośrednio z menu gry. Ma to być kolejny wyraz uznania CD PROJEKT RED dla sceny moderskiej, która, jak się okazuje, dała studiu też wielu wartościowych pracowników. Jak wielu? W przypadku zespołu odpowiedzialnego za questy ma to być nawet połowa liczby wszystkich twórców.
Opowiedział o tym Paweł Sasko, zastępca reżysera gry Cyberpunk 2, podczas wspomnianej transmisji REDstreams:
Wielu ludzi, którzy zaczęli tworzyć mody, początkowo było po prostu graczami. Najpierw grali, a później zaczęli eksperymentować z modyfikacjami i dostosowywaniem gry do własnych potrzeb. Dla mnie to swego rodzaju pierwszy krok i brama do kariery w branży gier. Możesz zobaczyć i nauczyć się, jak powstają gry oraz w jaki sposób tworzy się poszczególne elementy.
My, w CD Projekt RED, zatrudniliśmy naprawdę wielu moderów. Powiedziałbym, że obecnie chyba połowa zespołu zajmującego się projektowaniem zadań to byli moderzy. Wcześniej tworzyli modyfikacje do Wiedźmina 3 czy Wiedźmina 2. Zatrudniliśmy ich i dziś są częścią naszej firmy. To wspaniały sposób, żeby rozpocząć karierę, zdobywać wiedzę i przekonać się, jak naprawdę tworzy się poszczególne elementy gry.
GramTV przedstawia:
Aktualizacja 2.5, która miała swoją premierę 22 października 2026, wprowadziła do Cyberpunka również inne nowości. To dwie nowe misje – jedna będąca prequelem serialu Cyberpunk: Edgerunners 2, druga zaś dająca szansę, by poznać założyciela Night City, Richarda Nighta. Do tego dochodzi zupełnie nowa umiejętność związana z korzystaniem z dwóch broni jednocześnie. Jakby tego było mało, otrzymaliśmy też dostęp do personalizacji naszych wszczepów, nowe znajdźki w postaci kart tarota Arkanów Małych, a także wsparcie dla technologii DLSS 4.5 i możliwość regulacji FOV na konsolach.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Teraz moderzy, a kiedyś niby jak gry powstawały? Garstka osób w spratańskich warunkach "uczyła" się tworzyć gry. Niektórzy zakładali później studia, niektórzy do studiów trafiali po znajomości a inni zupełnie z przypadku - jak czyta się czasem historie retro gier to neisamowite jak wielkie rzeczy powstawały dosłownie na kolanie - jak np. jakiś studenciak prosto po szkole napisał genialny kod który oszczędzał zasoby albo wprowadzał jakieś nowum.
Myślę że żeby powstały dobre gry trzeba pasjonatów. Niestety jednocześnie branża przyciągnęła w ostatnich latach wielu ludzi którzy akurat pasję do gier mają gdzieś a i umiejętnosci zbyt dużych nie mają - patrzą na prace materialnie, światopoglądowo, albo po prostu zostali wciągnięci jak to się mówi "za uszy". Nie interesuje ich robienie "dobrych gier". Interesuje ich robienie "swoich gier". A nad tym wszystkim "czuwają" garniturki których interesujątylko numerki.
Ale mimo wszystko nie jest tak źle - to raczej domena firm które rozrosły się ponad miare. Wciąż mamy przecież deweloperów którzy robia dobrą robotę - od takie Saber które ostatnio zrobiło wierną adaptację Hellrisera od Barkera (którą autor sam pochwalił za zgodną z duchem jego dzieł). Tak, ci sami którzy zrobili najlepszą Warhammerową grę ostatnich lat.
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 13:57
To jest proste. Branża gier długo nie miała nawet kierunku na studiach. Realnie ludzie wchodzili sami. Np. moja przygoda zaczęła się od grania. Jak liznąłem programowanie to pracując i gadając o grach ktoś zapytał czy im pomogę z paroma technicznymi rzeczami. I mi się spodobało ale teraz dopiero kładę na to większy nacisk prywatnie.
Też tworzenie gry od zera co teraz robię wymaga sporo wysiłku. Się wydaje ale masz assety 2D, 3D, efekty dźwiekowe, muzykę, kupę artystycznej roboty którą albo musisz komuś zlecić i za to zapłacić, albo znaleźć kogoś kto po prostu będzie z Tobą pracował nad czymś bo mu się podoba to co robicie. Albo waśnie robisz mody.
Mody mają to do siebie że możesz się skupić na czymś małym. Usprawnienie interefejsu. Nowy model broni. Cokolwiek. Jak gra ma wsparcie dla modów to poszerza się to co możesz zrobić. Ktoś np. bardzo chciał widok z 3 osoby w CP więc to zrobili.
Ktoś inny ostatnio zrobił modyfikację Starfield która maskuje ładowanie przy lądowaniu.
Wtedy masz ten plus że np. masz już świat, modele, animacje itp i robisz tylko to co Ci brakuje.
Wyobraź sobie np. że ktoś zrobi crafting surival w Cyberpunk 2077. Masz wszystko. Masz NPC, ubrania itp. Spokojnie zrobisz NPC do obozu. Masz animacje bo w grze są obozy, bary itp. Potrzebujesz dorobić mechanikę. I opracować jakiś system stawiania budynków albo fragmentów budynków. I wykombinować zmiany w nawigacji. I bam - możesz zrobić grę w grze.