Nie żyje legenda League of Legends. Mistrz świata miał zaledwie 31 lat

Maciej Petryszyn
2026/10/26 19:15
0
0

Scena League of Legends straciła jedną ze swoich legend. Zmarł Lauri "Cyanide" Happonen.

Fiński jungler zapisał się w historii jako jeden z pierwszych mistrzów świata. Miał zaledwie 31 lat.

Cyanide
Cyanide
Foto: Fnatic

Zmarł Lauri "Cyanide" Happonen

Cyanide zaczynał karierę w zespołach oSk Gaming oraz myRevenge. Najbardziej owocny okazał się jednak blisko 4-letni pobyt w legendarnym Fnatic. To właśnie w barwach brytyjskiej organizacji Happonen sięgnął po najważniejsze trofeum na esportowej scenie League of Legends, triumfując ze swoimi ówczesnymi kolegami podczas pierwszej edycji Worlds w 2011 roku. Miał on wówczas 16 lat i po dziś dzień jest najmłodszym mistrzem wiata w LoL-u w historii. Dwa lata później FNC z Finem w składzie dotarło z kolei do półfinału mistrzostw świata, przegrywając jednak z późniejszymi wicemistrzami z Royal Club.

Pod koniec 2014 roku w wieku zaledwie 20 lat Cyanide zakończył karierę, ale nie wytrwał w tej decyzji zbyt długo. Już w maju 2015 roku powrócił na scenę esportową – już jako rezerwowy członek powracającego Origen. Tam jednak nie udało mu się nawiązać do dawnych sukcesów i dwa lata później odszedł. Ponownie usłyszeliśmy o nim w roku 2021, gdy na krótką chwilę został menadżerem graczy rodzimego KOVA Esports. Teraz zaś dotarły do nas informacje o jego śmierci, która, jak się okazuje, miała miejsce już 31 lipca 2026. Przyczyna śmierci zawodnika nie została ujawniona.

Happonena pożegnał m.in. jego klubowy kolega z czasów Fnatic, Bora "YellOwStaR" Kim:

Lauri był dla mnie kimś znacznie więcej niż tylko kolegą z drużyny. Przez ponad dwa i pół roku dzieliliśmy ze sobą codzienność i stał się dla mnie kimś o wiele bliższym niż tylko osobą, z którą razem grałem. Był jednym z najżyczliwszych i najbardziej szczerych ludzi, jakich miałem zaszczyt poznać.

Spotkaliśmy się ponownie w lipcu podczas meczu pokazowego. Wciąż był pełen marzeń, planów i pomysłów na przyszłość. Będzie mi ciebie ogromnie brakowało, bracie. Dziękuję za wszystkie wspomnienia, wspólnie spędzony czas i za to, jakim byłeś człowiekiem. Spoczywaj w pokoju, bracie.

GramTV przedstawia:

Z kolei Fabian „GrabbZ” Lohmann, obecny trener Fnatic, stwierdził:

Bez wątpienia pomógł ukształtować rodzącą się scenę i sprawił, że stała się tym, czym jest dzisiaj. Wielu z nas zainteresowało się tą grą i jej sceną esportową właśnie dzięki takim zawodnikom jak on.

Cyanide to już drugi członek złotej drużyny Fnatic z 2011 roku, którego już z nami nie ma. Przypomnijmy, że wiosną ubiegłego roku w wieku 36 lat zmarł inny mistrz świata z pierwszego sezonu Worlds – Maciej “Shushei” Ratuszniak. W przypadku Polaka ujawniono, iż od krótkiego czasu zmagał się on z nowotworem i niestety walkę tę przegrał.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!