Legenda Blizzarda bez ogródek. “Overwatch już mnie raczej nie interesuje”

Maciej Petryszyn
2026/10/16 12:45
1
0

Od ponad pięciu lat Overwatch rozwija się już bez swojego “ojca”. Chodzi oczywiście o Jeffa Kaplana.

Legenda Blizzarda opuściła firmę wiosną 2021 roku. I wygląda na to, że nie chce mieć za bardzo do czynienia ze swoim dziełem.

Overwatch
Overwatch

Jeff Kaplan odciął się od Overwatcha

Kaplan spędził w Blizzardzie aż 19 lat. Pierwsze lata spędził przy World of Warcraft, następnie jednak przesunięto go do zespołu tworzącego Titan. Sieciowa strzelanka ostatecznie nigdy się nie ukazała, ale na jej zgliszczach powstał Overwatch. To właśnie 53-latek był jednocześnie reżyserem i twarzą tej produkcji, przez lata dostarczając społeczności kolejne informacje o nadchodzących do gry zmianach. Niemniej w kwietniu 2021 Kaplan niespodziewanie odszedł z Blizzarda, a co za tym idzie również i z zespołu Overwatcha. Jak się okazuje, od tego czasu Amerykanin całkowicie odciął się od swojego “dziecka” i od momentu opuszczenia studia ani razu nie odpalił gry.

Kaplan zwrócił też uwagę, jak duży szok przeżywał, gdy po raz pierwszy porzucał inny duży projekt:

Trochę przeżyłem szok, kiedy odchodziłem z WoW-a w 2008 roku. Więc kiedy odszedłem od Overwatch w kwietniu 2021 roku, byłem już trochę oswojony z tym, co oznacza oddanie całego siebie, serca i duszy – bo to nie jest po prostu praca, nikt nie jest w stanie robić tego wyłącznie jak zwykłej pracy – a potem przychodzi ten szokujący moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to do ciebie nie należy. Należy do zespołu, należy do graczy, należy do Blizzarda, ale nie należy do ciebie.

Po tym, jak pożegnałem się ze społecznością konkurencyjnego Overwatch i subredditem Overwatch, nigdy już tam nie wracam i nie czytam. Nie oglądam [filmów – przyp. red.] na YouTubie. Nie wyszukuję swojego nazwiska razem z Overwatch. Nie wyszukuję Overwatch. Po prostu się od tego odcinam. Naprawdę mówię wszystkim algorytmom coś w rodzaju: “Tak, Overwatch już mnie raczej nie interesuje. Wiem, że myślicie, że jestem tym gościem od Overwatch, ale to już po prostu nie jest dla mnie”.

GramTV przedstawia:

Warto przypomnieć, że rozstanie z Blizzardem nie oznaczało całkowitego rozbratu z branżą gamingową. Zamiast tego Kaplan wraz z innym weteranem Blizzarda, Timem Fordem, założył studio Kintsugiyama, które pracuje obecnie nad swoim debiutanckim tytułem. The Legend of California, bo o tej pozycji mowa, ma być survivalowym shooterem akcji w otwartym świecie, którego akcja przeniesie nas w sam środek tzw. Gorączki Złota. Data premiery gry pozostaje na ten moment nieznana, niemniej na platformie Steam odbywają się już testy wersji alfa.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 13:16

Ja mu się nie dziwię. Zwłaszcza patrząc jak Blizzard potraktował jego i projekt.

Jeżeli mnie pamięć nie myli to jak Overwatch odniósł sukces to wzięli go do pokoju i powiedzieli że ma im zarobić kupę dolarów więcej albo zwolnią 1000 osób i znajdą kogoś kto to zrobi. Więc Overwatch miał wyciskać z fanów co się stało. 

No i miał być nacisk na Overwatch League i biznes. Blizzard to sprzedawał inwestorom jako potencjalny konkurent do NFL XD. To też pokazuje jak popieprzona jest branża gier. Nawet jak odniesiesz sukces to tym inwestorom i dyrektorom to za mało. A Overwatch to w zasadzie ogromny sukces który zdefiniował gatunek Hero Shooterów i pogrzebał całą konkurencję. 

Jemu to się nie spodobało więc zrezygnował. Stwierdził że spotkanie z CFO na ten temat to był najważniejszy moment jego kariery.

I dostaliśmy nawalone drogimi skórkami, mikro-płatnościami i season pasami Overwatch 2. Uwalili plan komponentu single player bo tego nie dało się tak bardzo monetyzować jak skórek itp. I w zasadzie jak dla mnie to pogrzebali Overwatch. 

Projekt pewnie dzisiaj im przynosi więcej pieniędzy ale ja odnosiłem wrażenie że to już nie jest gra gdzie mam się dobrze bawić tylko stajnia gdzie chcą mnie doić. Straciłem ochotę do gry. I zwyczajnie z dnia na dzień przestałem. Niesmak pozostał.