Dwóch ludzi, rok pracy i 250 tysięcy sprzedanych kopii. Steam ma nowy wielki hit

Radosław Krajewski
2026/08/10 11:20
3
0

Na platformie Valve pojawiła się nowa, niespodziewana premiera, która szybko zdobyła serce graczy.

IRON NEST: Heavy Turret Simulator potrzebowało zaledwie kilku dni, aby stać się jednym z największych niezależnych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Twórcy pochwalili się wynikami po pierwszym weekendzie od premiery, a liczby robią jeszcze większe wrażenie, gdy spojrzymy na rozmiar zespołu stojącego za produkcją.

IRON NEST: Heavy Turret Simulator
IRON NEST: Heavy Turret Simulator

IRON NEST: Heavy Turret Simulator zachwyciło graczy na Steam

Premiera IRON NEST: Heavy Turret Simulator odbyła się 6 sierpnia bieżącego roku i najwyraźniej gracze bardzo szybko zainteresowali się nietypowym symulatorem ciężkiej artylerii. Według najnowszych informacji sprzedaż przekroczyła już 250 tysięcy egzemplarzy.

Równie imponująco prezentują się oceny. W momencie przygotowywania weekendowego podsumowania IRON NEST mogło pochwalić się 98 procentami pozytywnych opinii przy prawie 5700 recenzjach użytkowników Steam.

Sukces widać również po liczbie aktywnych użytkowników. Rekord jednocześnie grających osób wyniósł 17 599 graczy i został ustanowiony wczoraj, czyli 9 sierpnia. Produkcja przez cały premierowy weekend utrzymywała się również w ścisłej czołówce najlepiej sprzedających się tytułów na Steam.

GramTV przedstawia:

Najciekawsze pozostaje jednak to, kto odpowiada za cały projekt. Firma stojąca za IRON NEST: Heavy Turret Simulator składa się zaledwie z dwóch osób, Nicka Nieuwoudta oraz Dominika Latosa. Samą produkcją gry zajmował się przede wszystkim Nieuwoudt, natomiast Latos odpowiada między innymi za działania promocyjne.

Co więcej, droga od rozpoczęcia właściwych prac do premiery miała zająć mniej więcej rok. W czasach, gdy nawet niewielkie produkcje potrafią powstawać przez kilka lat, wynik osiągnięty przez tak mały zespół zdecydowanie zwraca uwagę.

IRON NEST: Heavy Turret Simulator stawia graczy za sterami gigantycznej, ważącej 5000 ton maszyny artyleryjskiej. Rozgrywka wymaga między innymi analizowania mapy, wykonywania obliczeń balistycznych, dobierania amunicji oraz ręcznego obsługiwania poszczególnych elementów działa. Całość osadzono w dieselpunkowej wizji alternatywnej Hiszpanii końca lat dwudziestych XX wieku.

Obecnie IRON NEST: Heavy Turret Simulator można kupić na Steam w promocji. Gra obecnie kosztuje 44,99 zł zamiast 59,99 zł. Oferta ważna jest tylko do 20 sierpnia.

Komentarze
3
Grze
Gramowicz
10/08/2026 13:43
fenr1r napisał:

80-90% ofiar na froncie jest efektem ataków przy pomocy dronów. Artyleria, w tym rakietowa średniego zasięgu straciła na znaczeniu, bo już jest możliwość wykonywać precyzyjne atakiWłaściwie to gra będąca symulacją operatora drona mogłaby być całkiem ciekawa.

Ukraińcy mają specjalny poligon, na którym szkolą operatorów, także z innych krajów. Jest film na YT o tym.

A gra pewnie wymagałaby użycia VR, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam, aby było realistyczne. No i pytanie - co z tematem "zabijania" poprzez polowanie. Bo niby pełno jest gier wojennych i podobnych, ale jednak immersja byłaby tu nieporównywalna. 

Choć... biorąc pod uwagę, co UA wrzucają na YT, to chyba wszystkim  już spowszedniało... Epatowanie nagraniami twarzy żołnierzy tuż przed śmiercią, z których wielu jest przymuszanych do tzw. "służby" uważam obecnie za co najmniej niesmaczne. Nawet jeśli to agresorzy, a te filmy to wojna psychologiczna na szeroką skalę. De facto są to indywidualne egzekucje, które rzadko dają szansę na poddanie się, więc niewykluczone, że można je podciągnąć pod zbrodnie wojenne. 

No, ale to od początku jest wojna niesymetryczna, więc w sumie trudno się dziwić. Zresztą, pierwszą ofiarą Wojny jest zawsze Prawda.

fenr1r
Gramowicz
10/08/2026 13:17
Grze napisał:

Do czasu zdominowania mediów przez różne drony takie i owakie, zainteresowanie artylerią wzrosło po rozpoczęciu tzw. "специальной военной операции". Artyleria jest królową pola walki - twierdzą wojskowi (zapewne, artylerzyści). Przynajmniej była. 80% strat było jej powodem. Teraz się to nieco zaburza ze względu na wprowadzenie dronów na światłowodach. 10 km, czasami nawet więcej. Fascynujące jest, że można na odległość niemal 40 kilometrów przywalić z taką dokładnością, nawet przy założeniu pokrycia obszaru. No, ale to zasługa elektroniki głównie.

Ciekawostka - pierwsze komputery były wykorzystywane przez wojsko do liczenia trajektorii, odkąd działa okrętowe zaczęły walić poza horyzont...

80-90% ofiar na froncie jest efektem ataków przy pomocy dronów. Artyleria, w tym rakietowa średniego zasięgu straciła na znaczeniu, bo już jest możliwość wykonywać precyzyjne atakiWłaściwie to gra będąca symulacją operatora drona mogłaby być całkiem ciekawa.

Grze
Gramowicz
10/08/2026 12:34

Do czasu zdominowania mediów przez różne drony takie i owakie, zainteresowanie artylerią wzrosło po rozpoczęciu tzw. "специальной военной операции". Artyleria jest królową pola walki - twierdzą wojskowi (zapewne, artylerzyści). Przynajmniej była. 80% strat było jej powodem. Teraz się to nieco zaburza ze względu na wprowadzenie dronów na światłowodach. 10 km, czasami nawet więcej. Fascynujące jest, że można na odległość niemal 40 kilometrów przywalić z taką dokładnością, nawet przy założeniu pokrycia obszaru. No, ale to zasługa elektroniki głównie.

Ciekawostka - pierwsze komputery były wykorzystywane przez wojsko do liczenia trajektorii, odkąd działa okrętowe zaczęły walić poza horyzont...




Trwa Wczytywanie