Naughty Dog może sobie pozwolić na wieloletnią produkcję kosztownych gier dla jednego gracza, ponieważ jego rola nie ogranicza się jedynie do generowania zysków ze sprzedaży samych tytułów. To właśnie usłyszeliśmy od Matta Radforda, czyli artysty pracującego w przeszłości m.in. przy The Last of Us oraz Uncharted 4. Jego zdaniem głównym zadaniem Naughty Dog jest wspieranie Sony w sprzedaży konsol.
Naughty Dog ratuje fakt, że są wizytówką PlayStation?
W rozmowie z Kiwi Talkz Radford wyjaśnił, dlaczego studio nie musi koncentrować się na krótkoterminowych zyskach w takim stopniu, jak wiele innych firm. Gry takie jak The Last of Us czy Uncharted pełnią funkcję wizytówek marki PlayStation. Mają one demonstrować możliwości techniczne sprzętu i stanowić dla graczy kolejny argument przemawiający za wyborem platformy Sony. Model ten pozwala na ogromne inwestycje w poszczególne produkcje. Nie jest jednak jasne, jak długo takie podejście pozostanie opłacalne. Budżety wielkich tytułów klasy AAA stale rosną, a Radford obawia się momentu, w którym inwestowanie setek milionów dolarów w narracyjną grę akcji przestanie mieć ekonomiczny sens.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!