Były twórca The Last of Us z przykrym stwierdzeniem. Naughty Dog istnieje, by sprzedawać sprzęt Sony?

Mikołaj Berlik
2026/10/07 10:00
0
0

Były deweloper wypowiedział się na temat strategii Sony.

Naughty Dog może sobie pozwolić na wieloletnią produkcję kosztownych gier dla jednego gracza, ponieważ jego rola nie ogranicza się jedynie do generowania zysków ze sprzedaży samych tytułów. To właśnie usłyszeliśmy od Matta Radforda, czyli artysty pracującego w przeszłości m.in. przy The Last of Us oraz Uncharted 4. Jego zdaniem głównym zadaniem Naughty Dog jest wspieranie Sony w sprzedaży konsol.

Uncharted 4
Uncharted 4

Naughty Dog ratuje fakt, że są wizytówką PlayStation?

W rozmowie z Kiwi Talkz Radford wyjaśnił, dlaczego studio nie musi koncentrować się na krótkoterminowych zyskach w takim stopniu, jak wiele innych firm. Gry takie jak The Last of Us czy Uncharted pełnią funkcję wizytówek marki PlayStation. Mają one demonstrować możliwości techniczne sprzętu i stanowić dla graczy kolejny argument przemawiający za wyborem platformy Sony. Model ten pozwala na ogromne inwestycje w poszczególne produkcje. Nie jest jednak jasne, jak długo takie podejście pozostanie opłacalne. Budżety wielkich tytułów klasy AAA stale rosną, a Radford obawia się momentu, w którym inwestowanie setek milionów dolarów w narracyjną grę akcji przestanie mieć ekonomiczny sens.

Były pracownik Naughty Dog porównał współczesne, wysokobudżetowe produkcje do dawnych arcydzieł architektury. Powstawały one dzięki unikalnemu połączeniu osobowości, umiejętności i okoliczności, których nigdy nie dało się dokładnie powtórzyć.

GramTV przedstawia:

Podobnie może być w przypadku gier. Radford zastanawia się, czy za kilkadziesiąt lat gracze będą postrzegać tytuły takie jak Uncharted 4, The Last of Us Part 2 czy nadchodzące Intergalactic jako dzieła definiujące pewną epokę – stworzone przez ogromne zespoły złożone z aktorów, animatorów, scenarzystów, grafików i artystów. „Mam po prostu nadzieję, że tak to będzie wyglądać dalej”. Produkcje klasy AAA stają się coraz kosztowniejsze, więc łatwo sobie wyobrazić, że sama możliwość poświęcenia lat na stworzenie jednej, rozbudowanego RPG-a może stać się dobrem luksusowym.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!