Reżyser potwierdził, że produkcja otrzymała zielone światło, ale na jej premierę będziemy musieli trochę poczekać.
Danny Boyle nie zamierza porzucać świata opanowanego przez wirusa furii. Reżyser potwierdził, że trzecia część rozpoczętej w 2025 roku trylogii 28 lat później powstanie, choć obecnie nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpoczną się prace na planie. Jedno jest już pewne. Ważną rolę w historii ponownie odegra Cillian Murphy jako Jim, bohater 28 dni później.
28 lat później - Część 2: Świątynia kości
Danny Boyle potwierdza trzecią część 28 lat później. Cillian Murphy odegra w niej dużą rolę
Boyle pojawił się na Festiwalu Filmowym w Zurychu, gdzie prezentował swój najnowszy film Ink. Podczas spotkania z publicznością twórca został zapytany także o przyszłość cyklu zapoczątkowanego w 2002 roku przez 28 dni później. Reżyser zapewnił, że planowany kolejny film nadal znajduje się w jego planach. Co więcej, Alex Garland przygotował już scenariusz.
28 lat później 3, czy jakkolwiek ostatecznie będzie się nazywać, powstanie, ponieważ ludzie ciągle o niego pytają. Nie wiem jeszcze, kiedy dokładnie, ale mamy scenariusz, bardzo dobry scenariusz autorstwa Alexa Garlanda – powiedział Boyle.
Będzie w nim dużo Cilliana Murphy’ego. Czy nadal będzie chciał zdejmować ubrania, tego już nie wiem. Teraz ma Oscara – zartował reżyser.
Podczas spotkania w Zurychu Boyle wrócił również do swojej niedoszłej przygody z Jamesem Bondem. Filmowiec miał pierwotnie stanąć za kamerą Nie czas umierać, jednak ostatecznie opuścił projekt. Według reżysera przygotowana przez niego historia mogła stać się bardzo dobrym filmem, ale osoby odpowiedzialne za serię straciły do niej przekonanie.
Kiedy poprosili mnie o zrobienie Bonda, wymyśliliśmy historię, ale później stracili do niej zaufanie. Szkoda, ponieważ mogło z tego wyjść coś naprawdę dobrego.
GramTV przedstawia:
Reżyser pochwalił jednocześnie Denisa Villeneuve’a, który odpowiada za kolejną odsłonę przygód agenta 007. Boyle przyznał, że duże wrażenie zrobił na nim materiał z filmu pokazany przed Odyseją Christophera Nolana.
Villeneuve jest niesamowity. Widzieliście początek, który pokazano przed Odyseją? Boże, gdybym to ja reżyserował Odysej», pomyślałbym, że po czymś takim wszyscy będą rozczarowani moim filmem. Najwyraźniej Chris Nolan ma jednak więcej pewności siebie ode mnie.
Twórca nie ukrywa też, że chętnie zobaczyłby w roli kolejnego Jamesa Bonda Jacka O’Connella. Aktor współpracował z nim przy Ink, gdzie wcielił się w Larry’ego Lamba, redaktora brytyjskiego tabloidu The Sun. Boyle zwrócił uwagę na umiejętność O’Connella do grania niejednoznacznych bohaterów, którzy mimo swoich działań pozostają interesujący dla widza. Jako jeden z przykładów podał jego występ w filmie Back to Black.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!