Nowy Snape w serialowym Harrym Potterze odpowiada na falę krytyki. Aktor „nie przyjąłby tej roli”, gdyby nie spełniał tego jednego warunku

Radosław Krajewski
2026/10/31 13:30
0
0

Paapa Essiedu przyznał, że skupia się głównie na swojej pracy.

Obsadzenie Paapy Essiedu w roli Severusa Snape'a w serialowym Harrym Potterze od HBO od początku budzi ogromne kontrowersje. Aktor, który musi zmierzyć się nie tylko z porównaniami do legendarnej kreacji Alana Rickmana, ale również z rasistowskimi komentarzami i groźbami, ponownie zabrał głos w tej sprawie. Przy okazji zdradził, co sądzi o pierwszych materiałach z nadchodzącej produkcji.

Harry Potter
Harry Potter

Nowy Severus Snape odniósł się do krytyki. Aktor widział już pierwsze odcinki Harry'ego Pottera i nie kryje emocji

Nowa ekranizacja książek J.K. Rowling jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier HBO, jednak nie wszystkie decyzje twórców spotkały się z pozytywnym odbiorem. Szczególnie dużo emocji wywołał wybór Paapy Essiedu na odtwórcę Severusa Snape'a. Część fanów kwestionowała tę decyzję ze względu na wygląd aktora, który znacząco różni się od dotychczasowego wizerunku nauczyciela eliksirów. Nie zabrakło również rasistowskich ataków, a nawet gróźb śmierci kierowanych pod jego adresem.

W rozmowie z Variety Essiedu przyznał, że doskonale zdaje sobie sprawę z oczekiwań oraz negatywnych reakcji towarzyszących nowej interpretacji kultowej postaci. Podkreślił jednak, że może liczyć na ogromne wsparcie ekipy odpowiedzialnej za serial, a jego najważniejszym zadaniem pozostaje stworzenie możliwie najlepszej kreacji aktorskiej.

Cały zespół bardzo mnie wspiera. Oczywiście moim priorytetem jest praca. W przeciwnym razie nie przyjąłbym tej roli, ale podchodzę do niej z otwartymi oczami. Rozumiem, jak szerokie jest spektrum reakcji na to, co robimy, i przyjmuję tę odpowiedzialność z otwartym sercem. Jestem również pod ogromnym wrażeniem wsparcia, życzliwości i ekscytacji, z jakimi się spotkałem.

Warto przypomnieć, że aktor już wcześniej opowiadał o agresywnych wiadomościach otrzymywanych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Niektóre zawierały bezpośrednie groźby pozbawienia go życia, jeżeli nie zrezygnuje z udziału w produkcji. Essiedu zaznaczał wówczas, że podobne zachowania nie zniechęcają go do pracy, a wręcz motywują do stworzenia własnej interpretacji Snape'a.

Tymczasem prace nad serialem są już na tyle zaawansowane, że aktor miał okazję zobaczyć przygotowane materiały. Jego zdaniem widzowie powinni przede wszystkim ocenić efekt wysiłku całej ekipy, zamiast koncentrować się wyłącznie na kontrowersjach związanych z obsadą.

Jestem naprawdę dumny z tego, co do tej pory zobaczyłem. Nad tym projektem pracowało mnóstwo ludzi, którzy włożyli w niego ogromny wysiłek i dla których znaczy on bardzo wiele. Długo na to czekaliśmy. Przez długi czas ludzie mieli mnóstwo rzeczy do powiedzenia, a teraz nadszedł moment, żeby mogli zapoznać się z tym, co stworzyliśmy.

GramTV przedstawia:

Essiedu odniósł się również do wyglądu swojego bohatera, który będzie wyraźnie odbiegał od wersji znanej z filmowej serii. W przeciwieństwie do interpretacji Alana Rickmana, nowy Snape otrzymał między innymi inną fryzurę oraz kostium. Aktor zaznaczył jednak, że chociaż kwestie wizualne mają znaczenie, najważniejsze pozostają dla niego osobowość profesora i sposób przedstawienia jego skomplikowanej natury.

Myślę, że jego wygląd mówi bardzo wiele o tym, kim naprawdę jest i za kogo chciałby uchodzić w oczach innych. Wszystko zostało niezwykle starannie przemyślane i opracowane we współpracy ze wspaniałym działem kostiumów.

Nowa interpretacja Severusa Snape'a pozostaje więc jednym z najważniejszych elementów nadchodzącej ekranizacji. Essiedu nie zamierza kopiować kreacji swojego poprzednika, a twórcy przygotowują postać, której wygląd ma stanowić istotną część charakterystyki bohatera.

Przypomnijmy, że pierwszy sezon serialu Harry Potter zadebiutuje 25 grudnia 2026 roku na HBO i HBO Max. Drugi sezon już znajduje się w produkcji. Niedawno twórcy potwierdzili nowych aktorów w obsadzie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!