Bohater Laurence’a Fishburne’a wrócił w finale genialnego science fiction. Twórcy sprawili fanom wielką niespodziankę

Radosław Krajewski
2024/09/03 11:55
0
0

Kultowy horror science fiction wraca po 29 latach. Laurence Fishburne ponownie jako kapitan Miller

Ukryty wymiar po latach wraca za sprawą komiksu Event Horizon: Inferno. Najnowsza odsłona historii kultowego horroru science fiction przynosi spore zaskoczenie, gdyż po 29 latach do uniwersum powraca kapitan Miller, grany w filmie przez Laurence’a Fishburne’a.

Ukryty wymiar

Ukryty wymiar – nowy numer z serii Inferno przywrócił postać Laurence’a Fishburne’a

Film Ukryty wymiar z 1997 roku nie odniósł sukcesu finansowego w momencie premiery i spotkał się z chłodnym przyjęciem krytyków. Z czasem produkcja Paula W.S. Andersona zyskała jednak status kultowej, między innymi dzięki ponurej atmosferze, brutalnej wizji kosmicznego horroru oraz legendzie związanej z wyciętymi scenami. Materiał usunięty na żądanie Paramount Pictures miał być wyjątkowo drastyczny, ale ostatecznie przepadł i nigdy nie został odzyskany.

Choć aktorska kontynuacja przez lata nie powstała, historia Ukrytego wymiaru została rozwinięta w komiksach Dark Descent oraz Inferno. Najnowsza seria pokazuje wydarzenia związane z wrakiem tytułowego statku, do którego dociera ekscentryczny miliarder wraz z oddziałem najemników. Jego celem jest ponowne „przebudzenie” jednostki, która od początku była czymś znacznie gorszym niż zwykłym statkiem kosmicznym.

Event Horizon: Inferno przywróciło już Starck, graną w filmie przez Joely Richardson. Komiks ujawnia, że bohaterka przez około 200 lat pozostawała uwięziona na piekielnym statku, raz po raz konfrontując się z koszmarem, który rozpoczął się w oryginalnym filmie. Co istotne, nowe zeszyty wyjaśniają również los Coopera, czyli drugiego ocalałego z finału kinowego Event Horizon. Jak się okazuje, technik ratunkowy nie wytrzymał psychicznej presji oraz tortur zadawanych przez statek i wyrzucił się w przestrzeń kosmiczną, pozostawiając Starck samą.

Największą niespodzianką pozostaje jednak powrót kapitana Millera. Bohater Laurence’a Fishburne’a poświęcił się w finale filmu, aby uratować Starck i Coopera, ale komiks sugeruje, że jego ofiara nie przyniosła mu spokoju. W najnowszym zeszycie Starck doświadcza wizji Millera, a czytelnicy otrzymują wgląd w jego cierpienie w tak zwanym Chaos Realm, czyli piekielnym wymiarze, z którym związany jest statek.

GramTV przedstawia:

W komiksie powraca również Weir, konstruktor statku Event Horizon, którego w filmie zagrał Sam Neill. Bohater, przemieniony w wysłannika piekielnych sił, wydaje się odgrywać kluczową rolę w dalszym rozwoju fabuły. Ponieważ statek zmierza w stronę Neptuna, gdzie w filmie został rozerwany na dwie części, można zakładać, że zarówno Miller, jak i Weir staną się ważnymi postaciami finału Inferno.

Nowa seria rozwija także mitologię samego statku. Event Horizon żeruje na poczuciu winy, traumach i najgłębszych lękach swoich ofiar. W przypadku Millera wykorzystał wspomnienie śmierci członka załogi, którego kapitan nie zdołał ocalić wiele lat wcześniej. To właśnie ten ciężar psychiczny pchnął go ostatecznie do poświęcenia życia za pozostałych ocalałych.

Ciekawie wypada również wątek Starck. Komiks sugeruje, że statek miał problem z wykorzystaniem jej traum w taki sam sposób, jak robił to z innymi członkami załogi. Pozwolił jej więc żyć, ponieważ potrzebował ofiary do dalszego dręczenia. Z czasem zarówno Starck, jak i demoniczna jednostka pogrążyli się w czymś przypominającym długi sen, który został przerwany dopiero przez przybycie najemników.

Event Horizon: Inferno zmierza już do końca, a przed czytelnikami pozostały dwa finałowe zeszyty. Wszystko wskazuje na to, że bohaterowie znaleźli się w sytuacji niemal bez wyjścia. Są uwięzieni na świadomym, piekielnym statku, który kieruje się w stronę tunelu czasoprzestrzennego prowadzącego do Chaos Realm.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!