7 lat temu w kinach pojawiło się jedno z najambitniejszych science fiction w historii. Wielu widzów nie potrafiło docenić tego filmu

Radosław Krajewski
2026/09/20 09:00
0
0

To nadal niezwykle oryginalne science fiction ostatnich lat.

Ad Astra obchodzi siódmą rocznicę premiery. Kosmiczna podróż z Bradem Pittem w roli głównej okazała się nie tylko widowiskiem science fiction, lecz także opowieścią o samotności, rodzinnych relacjach i poszukiwaniu własnego miejsca we wszechświecie.

Ad Astra
Ad Astra

Ad Astra – minęło siedem lat od kinowego debiutu ambitnego science fiction z Bradem Pittem

Dokładnie 20 września mija siedem lat od premiery filmu Ad Astra. Produkcja w reżyserii Jamesa Graya, która otrzymała swoje pierwsze pokazy już miesiąc wcześniej podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji, zabrała widzów w niezwykłą podróż przez Układ Słoneczny. Choć na pierwszy rzut oka mogła przypominać kolejne hollywoodzkie widowisko o podboju kosmosu, jej twórcy postawili na znacznie bardziej osobistą historię.

Głównym bohaterem został Roy McBride, astronauta grany przez Brada Pitta, który otrzymuje zadanie odnalezienia swojego zaginionego ojca. Clifford McBride, w którego wcielił się Tommy Lee Jones, przed laty wyruszył na misję badawczą w poszukiwaniu pozaziemskiego życia. Kiedy na Ziemi dochodzi do niebezpiecznych zjawisk energetycznych, Roy musi udać się w kierunku Neptuna, aby odkryć prawdę o działalności ojca i zapobiec katastrofie zagrażającej ludzkości.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów produkcji pozostaje sposób, w jaki James Gray połączył widowiskową oprawę science fiction z kameralnym dramatem rodzinnym. Podróż przez kosmos staje się dla głównego bohatera okazją do zmierzenia się z własnymi emocjami, trudnymi wspomnieniami i konsekwencjami wieloletniej nieobecności ojca.

W przeciwieństwie do wielu innych przedstawicieli gatunku Ad Astra nie koncentruje się wyłącznie na odkrywaniu nowych światów czy spektakularnych technologiach. Film wykorzystuje ogrom kosmicznej przestrzeni, aby opowiedzieć o samotności człowieka, potrzebie bliskości i cenie, jaką można zapłacić za bezgraniczne poświęcenie się własnym ambicjom.

GramTV przedstawia:

Ważną rolę odgrywa również warstwa audiowizualna. Za zdjęcia odpowiadał Hoyte van Hoytema, natomiast muzykę skomponował Max Richter. Ich praca pozwoliła stworzyć charakterystyczną atmosferę, w której monumentalne obrazy kosmosu kontrastują z emocjonalną izolacją głównego bohatera.

W obsadzie, oprócz Brada Pitta i Tommy'ego Lee Jonesa, znaleźli się także: Ruth Negga, Donald Sutherland oraz Liv Tyler. Scenariusz przygotowali James Gray i Ethan Gross.

Pomimo gwiazdorskiej obsady i ambitnej koncepcji Ad Astra nie okazała się wielkim sukcesem finansowym. Przy budżecie wynoszącym 90 milionów dolarów produkcja zarobiła na całym świecie ponad 127 milionów dolarów, z czego tylko 50 milionów pochodziło z amerykańskich kin.

Nie oznacza to jednak, że film przeszedł bez echa. Jego spokojniejsze tempo, introspekcyjny charakter i nacisk na psychologię bohatera sprawiły, że stanowił interesującą alternatywę dla widowisk science fiction nastawionych przede wszystkim na dynamiczną akcję.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!