6 lat temu zadebiutowało oryginalne science fiction, które zachwyciło widzów. Fani do dziś dyskutują o pętlach czasowych

Radosław Krajewski
2026/09/03 14:00
0
0

Film nie zarobił zbyt wiele, ale to był ku temu konkretny powód.

Dokładnie sześć lat temu, czyli 3 września 2020 roku, Tenet Christophera Nolana trafił na ekrany kin. Był to moment, na który branża filmowa czekała z napięciem. Po miesiącach zamkniętych sal kinowych z powodu pandemii hollywoodzki blockbuster miał stać się symbolem powrotu do normalności.

Tenet
Tenet

Tenet – oryginalne science fiction od Christophera Nolana skończyło 6 lat

Film na pozostałych rynkach pojawił się już wcześniej, a konkretniej 26 sierpnia 2020 roku. W Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Australii i kilkudziesięciu innych krajach widzowie mogli zobaczyć go wcześniej niż Amerykanie. Premiera w USA nastąpiła w wybranych miastach dokładnie 3 września. Nolan od początku upierał się przy kinowej dystrybucji i odrzucał pomysły o szybkim przeniesieniu produkcji na platformy streamingowe.

Tenet opowiada o tajnym agencie znanym jedynie jako Protagonista, granym przez Johna Davida Washingtona. Bohater zostaje wciągnięty w operację, która wykracza poza zwykłe pojmowanie czasu. W świecie filmu istnieje technologia pozwalająca na inwersję entropii, dzięki której obiekty i ludzie mogą poruszać się wstecz względem normalnego upływu czasu. U boku Washingtona wystąpili Robert Pattinson, Elizabeth Debicki i Kenneth Branagh.

GramTV przedstawia:

Budżet produkcji wyniósł 205 milionów dolarów. Na całym świecie film zarobił ponad 365 milionów. W samej Ameryce wynik zamknął się na poziomie niespełna 59 milionów. Jak na standardy Nolana były to liczby skromne, ale w warunkach pandemicznych uznano je za relatywny sukces. Tenet stał się jednym z najwyżej kasujących filmów 2020 roku i pierwszym dużym tytułem, który przyciągnął widzów z powrotem do kin.

Krytycy przyjęli obraz mieszanie. Na Rotten Tomatoes zebrał 70 procent pozytywnych recenzji, a na Metacritic uzyskał średnią ocenę 69/100. Chwalono widowiskowość, pomysłowość koncepcji inwersji czasu oraz skalę realizacji. Zarzucano jednak nadmierną zawiłość fabuły, chłodny ton i problemy z zrozumiałością dialogów.

Sześć lat później Tenet pozostaje jednym z najczęściej dyskutowanych dzieł reżysera. Dla jednych to intelektualna łamigłówka, którą warto oglądać wielokrotnie, zaś dla innych zbyt skomplikowany i emocjonalnie chłodny eksperyment. Bez względu na ocenę, film na zawsze zapisał się w historii jako produkcja, która jako pierwsza spróbowała wyprowadzić kina z pandemicznego kryzysu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!