Secret Service to teraz PIXEL. Legenda powróciła na krótko. [AKTUALIZACJA]

Łukasz Wiśniewski
2014/12/10 23:35
155
0

To już koniec. Przynajmniej na razie (nadzieja, jak się przekonaliśmy, umiera ostatnia). Numer 98 Secret Service kończy żywot pisma - a przynajmniej pod skrzydłami wydawnictwa Idea Ahead.

Kto się czegoś obawiał po wpisie Waldemara "Pegaza" Nowaka z 25 października, obawiał się słusznie. Aktualny numer Secret Service jest póki co ostatnim. Jak się okazało, wydawca pisma - czyli Idea Ahead - nie przejął nigdy pełnych praw do kultowego tytułu. W związku z tym powróciły one do firmy Bronwald.

W miejsce zreanimowanego Secret Service pojawi się nowy magazyn o tytule PIXEL. W oficjalnej informacji na profilu SS na Facebooku Robert Łapiński zapewnia, że będzie to miesięcznik, a wszystkie osoby, które podczas zbiórki na Plak Potrafi zapewniły sobie posiadanie kolejnych numerów Sikreta otrzymają egzemplarze nowego tytułu. Dostaną nawet jeden numer gratis. Więcej informacji z facebookowego obwieszczenia znajdziecie poniżej:

Jak się łatwo domyślić, mimo tych zapewnień, zmiana nie została dobrze przyjęta przez większość fanów. Komentarze pod owym ogłoszeniem pełne są złości, żalu, a często nawet agresji. Nie pomaga w tym wszystkim fakt, że łatwo można sprawdzić (i fani to zrobili), iż internetowa domena magazynu PIXEL została wykupiona 13 października 2014 roku, czyli niemal na dwa tygodnie przed tajemniczym pożegnaniem Pegaza...

Pora jest późna, więc trudno naszej redakcji zdobyć więcej informacji, ale na pewno napiszemy, gdy cokolwiek w całej tej sprawie się wyjaśni.

AKTUALIZACJA 1

Na Facebooku w grupie Secret Action pojawiło się szersze wyjaśnienie Roberta Łapińskiego. Ten fragment jest chyba kluczowy:

Sytuacja "wewnętrzna" zaczęła się mocno psuć już na jakiś czas przed wydaniem pierwszego numeru. Sytuacja w pewnym momencie była bardzo poważna, samo wydanie magazynu było zagrożone. Zagryzaliśmy zęby i walczyliśmy z nadzieją, że się wszystko uda nam poukładać. Awaryjne wyjścia były w naszych głowach od jakiegoś czasu, myśleliśmy o tym, co się może wydarzyć gdyby nastąpiła zmiana tytułu. Wymyśliliśmy nazwę, domenę. Mieliśmy naprawdę nadzieję, że dmuchanie na zimne. Nie udało się, a pamiętne oświadczenie Pegaza podczas PGA to był wybuch... Wiemy, że mamy zobowiązanie. Chcemy też robić czasopismo o grach wideo, to się nie zmieniło. I będziemy je robić, a wspierający otrzymają należne im wydania oraz najbliższy numer gratis. Wkładamy w to tyle pracy i serca, że więcej się nie da. OSTATNIA rzecz jaka by mi przyszłą do głowy to przekręt. Nie ma takiej opcji.

(Informację o powyższym wpisie dostarczył redakcji Tenebrael)

Warto również zauważyć, że zaistniała sytuacja może podminować zaufanie do idei Croudfundingu. Nie dziwi więc, iż w środku nocy założyciele platformy Polak Potrafi opublikowali oświadczenie w formie pisemnej i filmowej:

AKTUALIZACJA 2

11 grudnia 2014, tuż po godzinie 7:00 rano fanpage Secret Service zniknął z Facebooka. Wraz ze wszystkimi komentarzami dotyczącymi zaistniałej sytuacji. Na fanpage magazynu PIXEL póki co jest znacznie spokojniej.

GramTV przedstawia:

AKTUALIZACJA 3

Przez cały dzień na wielu stronach pojawiło się wiele wpisów dotyczących zaistniałej sytuacji. Na Facebooku, zarówno w rozmaitych grupach, jak i na prywatnych profilach użytkowników z branży, wymieniano informacje. Gdzieniegdzie na chwilę pojawiał się Robert Łapiński - korzystając z sytuacji wraz z kilkoma kolegami po fachu namawialiśmy go, by udzielił publicznie więcej informacji. Najwyraźniej uznał słuszność naszych nagabywań, bo niecałe 2 godziny temu na fanpage magazynu PIXEL pojawił się taki wpis:

Oczywiście wiele osób uznało to za spychologię, ale... jeśli zna się historię Secret Service to cała ta historia brzmi wiarygodnie. Pegaz Ass dawno wyrobił sobie opinię osoby konfliktowej. Brak zdecydowanej reakcji z jego strony na powyższy wpis też daje do myślenia. Zresztą osoby zbliżone do dawnych kręgów redakcyjnych spodziewały się takiego wyjaśnienia sytuacji - na przykład Kokosz w dzisiejszym felietonie na Antywebie.

W podobnym tonie do Roberta Łapińskiego wypowiedział się na swoim facebookowym profilu Piotr Mańkowski, redaktor naczelny Secret Service:

Co do usunięcia fanpage SS sprawa wydaje się być oczywista: nie mając już prawa do używania marki/znaku towarowego ekipa z Idea Ahead nie mogła dłużej nim administrować. Prawdopodobnie dziś już nie doczekamy się kolejnych rewelacji, ale obiecujemy mieć oczy i uszy szeroko otwarte.

AKTUALIZACJA 4

Nie chwal dnia przed zachodem słońca, bo może będziesz musiał chwalić go bardziej... Oto gorąca informacja z zamkniętej facebookowej grupy Secret Action (dla osób, które "zrzuciły się" na reaktywację Sikreta):

Ustaliliśmy wspólnie z ekipą PolakPotrafi, że osoby, które wsparły akcję i jej ramach miały otrzymać 6 wydań czasopisma będą miały wybór. Mogą otrzymać kolejne numery pod nowym tytułem (czyli pozostałe 4) oraz dodatkowo najbliższe wydanie dodatkowo (czyli otrzymać w sumie 5 wydań jeszcze) w ramach udzielonego wsparcia. Będą też miały drugą możliwość - uzyskać proporcjonalny zwrot kwoty wsparcia za pozostałe wydania, jeżeli nie są zainteresowani otrzymaniem ich pod nowym tytułem. Pracujemy wspólnie z ekipą PolakPotrafi nad przygotowaniem stosownej informacji do właściwych osób.

To chyba nieco zmienia postać rzeczy?

AKTUALIZACJA 5

Na fanpage magazynu PIXEL pojawiły się wreszcie uporządkowane informacje. Takie, które gdyby zostały opublikowane na początku, zapobiegłyby wielu niepotrzebnym kontrowersjom. Jak widać zarządzanie kryzysowe to rzecz, której redakcja uczyła się dopiero w ogniu walki. Szkoda.

Komentarze
156
TojaSmuggler
Gramowicz
20/12/2014 16:29
Dnia 19.12.2014 o 12:00, Ichibanboshi-kun napisał:

Pracują jeszcze w jakichś magazynach growych pisarze? Tak jak kiedyś w (o ile dobrze pamiętam) Clicku?

Nie wydaje mi sie. Ale czy recenzje Piekary byly jakies bardzo literackie tam? Nie powiedzialbym. Pisarze moga pisac felietony, ale od recenzji gier niech beda dziennikarze. No chyba, ze pisarz jest jednoczesnie zapalonym graczem, choc imo jedno "hobby" ogranicza drugie, bo oba sa strasznie czasochlonne.

Ichibanboshi-kun
Gramowicz
19/12/2014 12:00
Dnia 19.12.2014 o 11:41, Ring5 napisał:

na czasy, gdy po jego sprzedaży będę mógł sobie postawić willę. Z basenem.

To jak już stworzysz wehikuł czasu i przeniesiesz się do czasów, w których papier zniknął. Daj mi znać ;)W SS za dużo blogerstwa i za mało dziennikarstwa. Papier ma swoją cenę (w sensie metafizycznym) i trzeba go szanować. Pracują jeszcze w jakichś magazynach growych pisarze? Tak jak kiedyś w (o ile dobrze pamiętam) Clicku?

Ring5
Gramowicz
19/12/2014 11:41
Dnia 19.12.2014 o 11:25, Ichibanboshi-kun napisał:

Jeśli Pixel będzie równie kiepsko napisany jak SS

No cóż, chwalą się, że to praktycznie ta sama ekipa, więc nagród Nike raczej nie wróżę :/ Pierwszego "nowego" Sikreta przejrzałem, z artykułów przeczytałem chyba tylko historię XCOM i jakoś nie ciągnie mnie, by do niego wracać. Leży zafoliowany na półce i czeka na czasy, gdy po jego sprzedaży będę mógł sobie postawić willę. Z basenem.

Ichibanboshi-kun
Gramowicz
19/12/2014 11:25

Jeśli Pixel będzie równie kiepsko napisany jak SS to i tak nie wróżę im sukcesu. Dobrze, że można w Empiku sobie sprawdzić co się chce kupić, bo potem plułbym sobie w brodę.

TojaSmuggler
Gramowicz
17/12/2014 11:19

Dnia 17.12.2014 o 10:04, Lordpilot napisał:

Smutne, że jednak "historia lubi się nie powtarzać", a ci sami ludzie powtarzają te same błędy ;/.

Ja znam "historia lubi sie powtarzac ale juz jako farsa"...

Zgreed66
Gramowicz
17/12/2014 10:55
Dnia 17.12.2014 o 10:04, Lordpilot napisał:

Smutne, że jednak "historia lubi się nie powtarzać", a ci sami ludzie powtarzają te same błędy ;/.

Dobrze, że zapodałeś bo całkiem zapomniałem o Fileris ;)

Lordpilot
Gramowicz
17/12/2014 10:04

Stare, ale chyba nikt tutaj tego jeszcze nie wklejał. Zapis czatu z niektórymi członkami redakcji pół roku po pierwszym upadku tego miesięcznika: http://web.archive.org/web/20050504193437/http://www.ss-ng.com/sikretia/pegchat.html^^ Mocne pranie brudów. Pamiętam, że już to kiedyś czytałem, stąd nie bardzo wierzyłem w sukces "reanimacji" z Pegazem na pokładzie.Smutne, że jednak "historia lubi się nie powtarzać", a ci sami ludzie powtarzają te same błędy ;/.

Rick
Gramowicz
16/12/2014 23:41

No, ciekawi mnie jak przyjmą krytykę. Zgadzam się, że niektórzy wpadają w takie miejsce po to, by pisać capsem i sprawdzić ile przekleństw zmieści się w poście. A to jest, jak już wspomniał walgierz, tylko picie piany. Co innego jeśli ktoś rzeczywiście czuje się urażony/oszukany i w kulturalny sposób potrafi swoje rozżalenie wyrazić.Mam nadzieję, że trochę pomyślą i usuwania postów nie będzie. Moim zdaniem jest to jedno z najgorszych posunięć. I to z jednej prostej przyczyny: w internecie nic, nawet wrzucone na kilka minut nie pozostaje niezauważone. Zawsze będzie ktoś, kto zauważył, zrobił screena, a później wszystko już samo się kręci. Oczywiście posty obraźliwe powinny być moderowane, ale nie te zawierające jedynie nieprzychylną krytykę, a odznaczające się jednocześnie kulturą.

walgierz
Gramowicz
16/12/2014 22:33
Dnia 16.12.2014 o 19:29, TojaSmuggler napisał:

Ergo - w efekcie i tak beda mieli hejterow a do tego smrodek, ze swiadomie nie chcieli dopuscic na forum krytycznych opinii. Bez sensu IMO.

Być może, ale będzie ich mniej. Zamknięte forum to z jednej strony ryzyko zarzutów o których wspominałeś, a z drugiej posmak "eitarności", który pewnie jakąś grupę pociąga. Co do niedopuszczania krytyki, to jak wspominałem, wiele zależy od tego jaką politykę przyjmą. Jeśli z krytyką konstruktywną (a za taką uważam nie tylko punktowanie co jest "be", ale też podawanie konkretnych propozycji rozwiązań, w dodatku wszystko to wyrażone w sposób kulturalny i bez osobistych wycieczek) będą dyskutować, to argument o "niedopuszczaniu krytycznych opinii" zbiją.

Dnia 16.12.2014 o 19:29, TojaSmuggler napisał:

Plus reakcje "nie chca mnie na forum, to ja chrzanie ten ich magazyn! Kase ode mnie to chca, ale na forum nie wpuszczaja" itd.

Ja bym nie demonizował takiej możliwości. Jak wspomniałem, zdobycie zaproszenia nie powinna nastręczać kłopotów, chyba, że rzeczywiście marudy ruszą do ataku i ludzie będą się pilnować, by przez nich nie mieć kłopotów.

Dnia 16.12.2014 o 19:29, TojaSmuggler napisał:

Zatem nie rozumiesz o co w PR chodzi...

Możliwe, PR to zupełnie nie moja dziedzina.@ArclingZa hejt w omawianych okolicznościach uważam praktycznie wszystko co nie jest konstruktywną krytyką. Jeśli ktoś nie podaje w kulturalny sposób możliwych rozwiązań/alternatyw, to jak dla mnie bije tylko pianę, bo lubi.

OceanMachine
Gramowicz
16/12/2014 22:21

Pewnie wylecisz stamtąd szybciej, niż tam wejdziesz.

Arcling
Gramowicz
16/12/2014 19:53

Krytyka nie jest równoznaczna z hejtowaniem (mocno nadużywane wyrażenie). Oczywiście pojawią się i tacy, nawet poprzez system z zapraszaniem. Tyle tylko, że taki ruch w tej sytuacji tylko jeszcze bardziej im szkodzi. Była już afera z banowaniem użytkowników na FB Pixela (w tym tych zadających niewygodne pytania), a wcześniej ot tak skasowali stronę SS oraz wyrzucali ludzi z grupy dla wspierających. To jak dolewanie benzyny do ognia ;)

TojaSmuggler
Gramowicz
16/12/2014 19:43
Dnia 16.12.2014 o 19:39, hans_olo napisał:

Najlepszym sposobem na trolla jest ignorowanie go, dlatego pixela nie kupię i na forum nawet nie wejdę. I całe szczęście, że przez przedłużającą się delegację nie miałem okazji kupić tego pseudo SS.

Aj tam, a ja lubie patrzej na flejmy i shitstormy. Piwko, chipsy i kibicuje obu stronom :)

hans_olo
Gramowicz
16/12/2014 19:39

Najlepszym sposobem na trolla jest ignorowanie go, dlatego pixela nie kupię i na forum nawet nie wejdę. I całe szczęście, że przez przedłużającą się delegację nie miałem okazji kupić tego pseudo SS.

TojaSmuggler
Gramowicz
16/12/2014 19:30

[edit]

TojaSmuggler
Gramowicz
16/12/2014 19:29
Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

A niby komu są potrzebni hejterzy na forum? Jak widać w tym temacie, zdobycie zaproszenia na forum Pixela to żaden problem,

Ergo - w efekcie i tak beda mieli hejterow a do tego smrodek, ze swiadomie nie chcieli dopuscic na forum krytycznych opinii. Bez sensu IMO.

Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

a dzięki lepszemu kontrolowaniu napływu użytkowników (jak wśród zapraszanaych będzie dużo pieniaczy, to się traci tę możliwość) mają większą szansę zapanować na sytuacją.

Plus reakcje "nie chca mnie na forum, to ja chrzanie ten ich magazyn! Kase ode mnie to chca, ale na forum nie wpuszczaja" itd.

Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

Owszem, smród jest i spodziewać się można, że znajdzie się jakaś grupa osób, które będą chciały się wyżyć na nowym forum. Nie wiem dlaczego mam wrażenie, że większość z nich to nie będą osoby, które dały się nabić w butelkę, tylko ludzie, którzy kochają robić rozróby.

Ja! Ja!

Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

Moim zdaniem o wiele gorzej z puktu widzenia PR byłoby mieć szambo robione przez takich osobników na forum.

Zatem nie rozumiesz o co w PR chodzi...

Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

Tak naprawdę wszystko zalezy od tego jak Redakcja podejdzie do rzeczowej, konstruktywnej krytyki - czy będzie ją zwalczać bezmyślnie, czy też przekuje ją na wnioski.

No coz, przyklady juz byly na fanpage SS i na fanpage Pixela, gdzie wykasowano posty Bergera (dla mnie jednyny naprawde kultowy autor SSa), ktory to smial twierdzic, ze z Nowaka wydawcy Pixela robia kozla ofiarnego.

TojaSmuggler
Gramowicz
16/12/2014 19:25
Dnia 16.12.2014 o 17:59, OceanMachine napisał:

I będziesz tylko hejtował, niszczył, oczerniał itp. itd. konkurencję.

To oczywiste, Watsonie.

ElieVian
Gramowicz
16/12/2014 19:11

Mogę podesłać parę zaproszeń, tylko nie naróbcie rogacizny.Możecie mi tutaj podrzucić maila: nhopbhln@jadamspam.pl

Dared00
Gramowicz
16/12/2014 18:38
Dnia 16.12.2014 o 18:21, walgierz napisał:

Tak naprawdę wszystko zalezy od tego jak Redakcja podejdzie do rzeczowej, konstruktywnej krytyki - czy będzie ją zwalczać bezmyślnie, czy też przekuje ją na wnioski.

Na fanpage''u za to banowali, więc nie oczekuję zbyt wiele od forum.

walgierz
Gramowicz
16/12/2014 18:21
Dnia 16.12.2014 o 16:44, Arcling napisał:

Chyba bardzo chcą przejść do historii jako jeden z przykładów najgorszego PR w Polsce. W atmosferze takiej afery tylko pogarszają sobie opinię.

A niby komu są potrzebni hejterzy na forum? Jak widać w tym temacie, zdobycie zaproszenia na forum Pixela to żaden problem, a dzięki lepszemu kontrolowaniu napływu użytkowników (jak wśród zapraszanaych będzie dużo pieniaczy, to się traci tę możliwość) mają większą szansę zapanować na sytuacją.Owszem, smród jest i spodziewać się można, że znajdzie się jakaś grupa osób, które będą chciały się wyżyć na nowym forum. Nie wiem dlaczego mam wrażenie, że większość z nich to nie będą osoby, które dały się nabić w butelkę, tylko ludzie, którzy kochają robić rozróby. Moim zdaniem o wiele gorzej z puktu widzenia PR byłoby mieć szambo robione przez takich osobników na forum.Tak naprawdę wszystko zalezy od tego jak Redakcja podejdzie do rzeczowej, konstruktywnej krytyki - czy będzie ją zwalczać bezmyślnie, czy też przekuje ją na wnioski.

OceanMachine
Gramowicz
16/12/2014 17:59

I będziesz tylko hejtował, niszczył, oczerniał itp. itd. konkurencję.

TojaSmuggler
Gramowicz
16/12/2014 17:55

Ja tyz. :]

Oxva
Gramowicz
16/12/2014 17:53
Dnia 16.12.2014 o 15:47, Dared00 napisał:

Jakby ktoś był w stanie podzielić się zaproszeniem na forum Pixela, to z chęcią przygarnę ;D dared92@gmail.com

Również, chętnie przyjmę zaproszenie :)

Arcling
Gramowicz
16/12/2014 16:44

Czyli na ich forum będą mogły się tylko udzielać specjalnie zaproszone osoby? Cóż, ułatwi im to banowanie za nadmierną krytykę. Chyba bardzo chcą przejść do historii jako jeden z przykładów najgorszego PR w Polsce. W atmosferze takiej afery tylko pogarszają sobie opinię.

OceanMachine
Gramowicz
16/12/2014 16:19

Dzięki rejestracji tylko poprzez zaproszenia łatwo im będzie kontrolować napływ "hejterów". Ciekawe, czy w przyszłości otworzą je na wszystkich.

Dared00
Gramowicz
16/12/2014 15:47

Jakby ktoś był w stanie podzielić się zaproszeniem na forum Pixela, to z chęcią przygarnę ;Ddared92@gmail.com

Shinigami
Gramowicz
16/12/2014 15:31
Dnia 16.12.2014 o 09:03, logray napisał:

Gdyby o tę stałą cenę nie walczył Empik do spółki z Matrasem to bym w to tłumaczenie wierzył, a tak to mi się teorie spiskowe włączają.

Wszystko pod przykrywką ''ochrony małych księgarni, które nie mogą konkurować z gigantami'' - cóż ciekawe co z tego wyjdzie.

logray
Gramowicz
16/12/2014 09:03
Dnia 16.12.2014 o 01:03, Shinigami napisał:

Stąd pomysły na ujednolicenie ceny książki, bo ta okładkowa to tylko wymysł, jest odpowiednio wysoka, tylko dlatego, żeby można było to owe -40% na okładce czy w sklepie internetowym walnąć.

Gdyby o tę stałą cenę nie walczył Empik do spółki z Matrasem to bym w to tłumaczenie wierzył, a tak to mi się teorie spiskowe włączają.

Zgreed66
Gramowicz
16/12/2014 07:22

Wcześniej niższe stawki wprowadziły Francja oraz Luksemburg, w związku z czym w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości toczy się przeciwko obu krajom postępowanie. Sąd najpewniej nałoży karę i według informacji wspomnianego portalu, francuscy wydawcy szykują się na możliwość powrotu stawki VAT w przyszłym roku do poprzedniej stawki…Europejski trybunał (nie)sprawiedliwości społecznej... ja pierpapier

Shinigami
Gramowicz
16/12/2014 01:03

Stąd pomysły na ujednolicenie ceny książki, bo ta okładkowa to tylko wymysł, jest odpowiednio wysoka, tylko dlatego, żeby można było to owe -40% na okładce czy w sklepie internetowym walnąć. Można też podsunąć badania na temat ''sporej'' bazy aktywnych czytelników w naszym kraju ;DCeny e-booków (które też czytam od dłuższego czasu) są absurdalne głównie z powodu VATu. Choć wątpię, żeby w najbliższym czasie coś się zmieniło. Ceny są przecież porównywalne do wydań papierowych. http://swiatczytnikow.pl/wlochy-i-malta-obnizaja-stawki-vat-na-e-booki/Da się? ;D

logray
Gramowicz
15/12/2014 23:58
Dnia 15.12.2014 o 20:37, Shinigami napisał:

Jednak mówienie, że coś sprzedaje się dobrze, to ceny będą wyższe a promocji mniej jest nieco... dziwne :D

Dziwne, ale prawdziwe. Jeszcze rok-dwa temu ilość sprzedawanych w Polsce eksiążek była taka, że wydawcy traktowali to jako jeszcze jedną formę promocji. Teraz standardem są już takie typowe promocje w stylu: "cena już od" albo "rabat do 40%". Do tego część oficyn się z tego typu promocji wycofała. Oczywiście są też plusy. Większa sprzedaż to większa liczba tytułów.

Shinigami
Gramowicz
15/12/2014 20:37
Dnia 15.12.2014 o 19:49, logray napisał:

Niestety nie masz racji. A szkoda bo im większa procentowo sprzedaż ebooków tym niższe promocje :/

Z? Bo to, że sprzedaż e-booków rośnie, a książek papierowych stopniowo spada, to znany trend. Chodziło tylko o to, że dalej papier stanowi lwią część rynku.Ceny e-booków w Polsce są abstrakcyjne z wielu powodów, szczególnie biorąc pod uwagę to co oferuje Amazon, Kobo czy inne wielkie księgarnie internetowe. Jednak mówienie, że coś sprzedaje się dobrze, to ceny będą wyższe a promocji mniej jest nieco... dziwne :D

logray
Gramowicz
15/12/2014 19:49
Dnia 15.12.2014 o 18:38, Shinigami napisał:

Trochę przesadzasz, książki dalej sprzedają się świetnie (lepiej od e-booków) i to się raczej nie zmieni.

Niestety nie masz racji. A szkoda bo im większa procentowo sprzedaż ebooków tym niższe promocje :/

Shinigami
Gramowicz
15/12/2014 18:38
Dnia 15.12.2014 o 13:54, Pietro87 napisał:

Smutne jest to, że młodzież 21 wieku za kilka lat kompletnie odetnie się od tej magii jaką za sobą niosą fizyczne "czytadła".

Trochę przesadzasz, książki dalej sprzedają się świetnie (lepiej od e-booków) i to się raczej nie zmieni. Przynajmniej nie tak szybko, inna sprawa, że takie pisma przedstawiają coraz mniejszą wartość. Portali tematycznych jest coraz więcej, autorzy często lepsi od tych którzy publikują na papierze, a dostępność do informacji jest znacznie szybsza, co jakby nie było w przypadku niektórych premier się liczy. Szczególnie ostatnimi czasy.Inna sprawa, że nieważne gdzie i w jakiej formie czytają, ważne, że czytają ;D

OceanMachine
Gramowicz
15/12/2014 18:05
Dnia 15.12.2014 o 17:25, KannX napisał:

A jak im Pixel nie wypali (lol), to ostatni numer powinni nazwać Dead Pixel :)

Staaaaaaaaare.

KannX
Gramowicz
15/12/2014 17:25

A jak im Pixel nie wypali (lol), to ostatni numer powinni nazwać Dead Pixel :)

Zekzt
Gramowicz
15/12/2014 13:54

Z całym szacunkiem, ale tak trzeźwo patrząc i nie oszukując się - gdyby CDA nie dorzucało do pisma płyt z pełniakami to by się nie sprzedało. Nie da się iść na wojnę z tak potężną konkurencją jaką jest internet. Papierowe czasopisma kupowali by zapewne ci nieliczni, którzy darzą je sentymentem i pamiętają czasy, gdy internet nie był powszechnym medium informacyjnym o branży growej [sam jadę na własnej nostalgii, to tak samo jak z e-bookami czy cyfrowymi komiksami, czasem kupuję, bo w podroży z dobrym programem do czytania na tablecie, jak np comicrack dla komiksów, bardzo wygodnie się to przegląda, nie mniej nic mi nie zastąpi tego uczucia gazety/książki/komiksu w ręku czy chociażby zapachu papieru]Smutne jest to, że młodzież 21 wieku za kilka lat kompletnie odetnie się od tej magii jaką za sobą niosą fizyczne "czytadła".

Arcling
Gramowicz
15/12/2014 13:44

Teraz to nawet Youtuber gromadzący sporo widzów może stanowić konkurencję dla pisma, gdy wideo przemawia do o wiele większej liczby ludzi. Tamte pisma zresztą miały wersję cyfrową (lub takową miały mieć), ale podejrzewam, że i to by nie wystarczyło na dłuższą metę.

TojaSmuggler
Gramowicz
15/12/2014 08:10
Dnia 14.12.2014 o 20:48, Arcling napisał:

Sytuacja dla CDA w sumie idealna. Potencjalna konkurencja (SS i Gramy!) właściwie zniszczyła samą siebie od środka, zanim była w ogóle w stanie się rozwinąć.

Z calym szacunkiem ale to nie pisma papierowe sa teraz najwiekszym konkurentem CDA.

Arcling
Gramowicz
14/12/2014 20:48

Sytuacja dla CDA w sumie idealna. Potencjalna konkurencja (SS i Gramy!) właściwie zniszczyła samą siebie od środka, zanim była w ogóle w stanie się rozwinąć.

TojaSmuggler
Gramowicz
14/12/2014 08:10
Dnia 13.12.2014 o 21:13, ElieVian napisał:

Waldemar z Bronisławą w białych rękawiczkach pozamiatali. A swoją drogą, jako weteran branży, uważasz, że to niefortunny zbieg okoliczności, totalna amatorszczyzna, czy jedno i drugie? ;>

Wolalbym sie nie wypowiadac - potem bedzie ze hejtuje, niszcze, oczerniam itd konkurencje. Ale pare razy facepalma zaliczylem, poznajac szczegoly owej historii.

Budo
Gramowicz
13/12/2014 22:21

Albo wałek, albo totalna niekompetencja. Albo obie te rzeczy naraz. A jak zapewniali, że sprawy formalno-prawne dopięte na ostatni guzik.

ElieVian
Gramowicz
13/12/2014 21:13

Waldemar z Bronisławą w białych rękawiczkach pozamiatali.A swoją drogą, jako weteran branży, uważasz, że to niefortunny zbieg okoliczności, totalna amatorszczyzna, czy jedno i drugie? ;>

Piotrek_K
Gramowicz
13/12/2014 20:39

Jak u mnie zmienia sie cos w firmie to wystarczy podpisac ANEKS do umowy i mozna dzialac dalej. Co za (...)* decyduje sie na rozwiazanie umowy? Myslal, ze moze wiecej ugrac czy co?* - slowa obrazliwe usuniete przeze mnie, bo na forum.gramie rozne rzeczy sie dzieja, a ja nie chce nikomu dawac powodow do ''wiadomo-czego''...

TojaSmuggler
Gramowicz
13/12/2014 20:11

https://www.youtube.com/watch?v=o37LKODSBXg

TojaSmuggler
Gramowicz
13/12/2014 19:08

Dnia 13.12.2014 o 13:02, Wojman napisał:

A Ty wiesz co było w tej umowie? Widziałeś ją na oczy? Tak się składa, że w zespole był człowiek, który miał prawa do nazwy "Secret Service" (konkretnie zaś jego firma). Był w zespole to nie było problemów z użyciem nazwy "Secret Service". Obraził się i poszedł sobie to i miał też prawo zerwać umowe (albo też wydawca). Skoro została umowa zerwana/rozwiązana to i nie można korzystać z nazwy "Secret Service". Więc tak plan był na 6 wydań Secret Service, nikt nie przewidział tylko tego, że jedenemu gościowi coś będzie ciągle nie odpowiadać. A, że akurat ten gość ma prawa do nazwy to sytuacja zrobiła się skomplikowana.

Tylko ze "sprawy formalno-prawne mamy zapiete na ostatni guzik" a i wsrod tego, na co zamierzaja wydac zebrana kase wymieniono "prawnikow". Wiec albo wynajeto bardzo kiepskich albo wcale.

TojaSmuggler
Gramowicz
13/12/2014 19:06

Robi sie coraz "zabawniej" czyli Pegaz vs. Lapusz https://www.facebook.com/OpenBetaPL/posts/697206147044176?fref=nf&pnref=story

Ring5
Gramowicz
13/12/2014 15:37
Dnia 13.12.2014 o 13:02, Wojman napisał:

A Ty wiesz co było w tej umowie?

Wiem tyle, ile podano do publicznej wiadomosci. A podano:- z prawnego punktu widzenia wszystko jest "dopiete na ostatni guzik"- umowa wygasla bodajze 9 grudnia (czyli wiadomo bylo ze podpisana jest na czas okreslony)I teraz odbije pileczke: a Ty wiesz co bylo w umowie?Skoro szanowna redakcja wiedziala, ze umowa jest tylko do grudnia, to cala reszta informacji byla wprowadzaniem fundujacych w blad. I naprawde guzik mnie interesuje to, czy poklocili sie o kase czy ktos dostal PMSu i mial zly dzien. To jest ich prywatna sprawa. Moja sprawa jest to, ze zostalem zwyczajnie oszukany. To tak, jakbym zaplacil za Toyote, dostal od niej kierownice z obietnica, ze reszta samochodu bedzie autorskim pomyslem goscia, ktory kiedys w Toyocie pracowal. Super, ciesze sie jego szczesciem, ale ja dalem kase na Toyote, nie na zakladanie swojego biznesu, od tego sa dotacje unijne. Ja nie jestem instytucja charytatywna.Na dodatek przez 48 godzin mielismy do czynienia z jedna z najgorszych akcji PRowych (a raczej z jej brakiem), jakie kiedykolwiek widzialem w tej branzy. Najpierw nabrano wody w usta, potem probowano kreaowac sie na ofiary ("biedni my, chcielismy dobrze, a wyszlo jak zawsze") i dopiero komentarze o procewach i zglaszaniu do prokuratury cos zmienily. A tekst o tym, ze umowe na kilka miesiecy podpisano "w dobrej wierze", po czym dazono do jej zmiany, jest po prostu smieszny. Ktos, kto robi takie rzeczy, nie powinien brac sie za jakiekolwiek interesy, bo skonczy sie tak, jak widzimy.

Arcling
Gramowicz
13/12/2014 15:03
Dnia 13.12.2014 o 13:02, Wojman napisał:

Więc tak plan był na 6 wydań Secret Service, nikt nie przewidział tylko tego, że jedenemu gościowi coś będzie ciągle nie odpowiadać. A, że akurat ten gość ma prawa do nazwy to sytuacja zrobiła się skomplikowana.

Trudno powiedzieć, że tak właśnie było. Równie dobrze to mogło być zaplanowane, o czym świadczy rejestracja domeny strony Pixela już jakieś 2 tyg. po zakończeniu zbiórki. Pisząc, że wszystkie kwestie prawne mieli załatwione, zwyczajnie napisali nieprawdę. Gdyby tak było, mogliby kontynuować używanie nazwy po odejściu jednej osoby. Nie działają w branży od dziś, więc nie są naiwni, a nie załatwili tak elementarnej rzeczy jak przypisanie nazwy na firmę, a nie na jedną osobę. Tak więc nic pewnego, być może cały ten "spór" był fikcją i od początku chodziło o ufundowanie innego pisma.No i też taka ciekawostka, już tutaj wspominana - przy SS pisali, że na uruchomienie forum itp. potrzeba czasu, a na start Pixela praktycznie wszystko od razu będzie :) Jak zwykle w takich sytuacjach, wyjaśnienia są tylko w ogólnikach. Jest to zły start dla nowego-starego pisma. W sumie ciekawe, ile mogą pociągnąć w atmosferze takiego skandalu. Niezależnie jaka jest pełna prawda o tym, co zaszło, zwyczajnie to skopali i ludzie im tego nie wybaczą. Do tego narobili sporych szkód wizerunkowi całego polskiego crowdfundingu - niektórych cwaniaków może to zachęcić do wypróbowania takiej metody żeby sobie zwyczajnie dorobić, a z kolei u zwykłych ludzi spadło zaufanie i mniej będą chętni do wpłacania na takie coś.

Shinigami
Gramowicz
13/12/2014 14:51

Mam tylko poważne wątpliwości ile pociągnie pismo tworzone w atmosferze skandalu, bo oszustwo czy smród bliżej nieokreślonych układów będzie się za nim ciągnąć przez dłuższy czas. Nie jest to chyba najlepszy sposób na promocję nowej marki. W każdym razie prasa związana z grami w naszym kraju i tak nie ma się najlepiej ;)

Alexei_Kaumanavardze
Gramowicz
13/12/2014 14:15

Dnia 13.12.2014 o 12:54, Ring5 napisał:

Za innych mowic nie moge. Ja dalem, dlatego tez sie wypowiadam i robie to w taki, a nie inny sposob. Jestem wpieniony, bo za moje pieniadze redakcja ufundowala sobie nowe pisemko.

I to mi wystarczy. Zresztą, każdy ma prawo do własnego zdania, moim zdaniem ważne jest, żeby wyrażać je w sposób możliwie kulturalny.Ja nie bronię nikogo, tylko zwracam uwagę, żeby nie rozpalać pochodni przed ułożeniem stosu:)

Piotrek_K
Gramowicz
13/12/2014 13:51
Dnia 13.12.2014 o 13:48, Pietro87 napisał:

chcieli zwyczajnie zarobić na znanej marce bo jak by startowali ze zbiórką na gazetkę PIXEL to nikt by się tym nie zainteresował.

Tutaj trudno powiedziec. Wydaje mi sie, ze czesc osob by sie zainteresowala kim oni sa (albo by ich znali). Moze nie zebraliby tak duzej kasy, ale gdyby byli SZCZERZY i napisali ''Sluchajcie, chcemy stworzyc pismo, ale nie mamy praw do marki Secret Service, wiec tworzymy to i to'' to mysle, ze zebraliby odpowiednia sume. Coz.

Zekzt
Gramowicz
13/12/2014 13:48

Wszystko fajnie, tylko to nie ma nawet marginalnego znaczenia - było info przy zbiórce, że prawnie jest wszystko dopięte na ostatni guzik i guzik z tego wyszło.Osobiście jestem pewien, że cała akcja była przemyślana, chcieli zwyczajnie zarobić na znanej marce bo jak by startowali ze zbiórką na gazetkę PIXEL to nikt by się tym nie zainteresował. Żerowanie na nostalgii zrobiło swoje, Waldek też bankowo dostał adekwatną sumę za użyczenie nazwy na dwa numery i finito. Sprawa jest tak ewidentnie śmierdząca, że aż kuje w oczy. Tłumaczenia typu "jeden gość miał fochy" to dziecinada z ich strony. Dochodzi jeszcze fakt, że to zrobili goście znający się zarówno na branży jak i na kwestiach prawnych, więc nie jakaś "w ciemię bita" banda oszołomów tylko profesjonaliści. Ich problem to fakt, że ludzie w Polsce to nie są aż takie lemingi za jakie ich uznano - gównoburza jest, trzeba było jakoś odwrócić kota piczką - to odwracają. Dalej wyszli na swoje - bo ludzie nie chcą sobie zawracać gitary i czekać łaskawie na zwroty, wezmą te 5-6 numerów PIXELA [tak jak np ja], napalą tym w kominku i będą liczyli, że cwaniactwo z redakcji tejże gazety szybko pójdzie na dno.Niesmak i smród pociągnie się za polskimi kickstarterami przez długi czas. Wszyscy uczciwi twórcy szukający dotacji tą metoda mogą panom cwaniakom serdecznie podziękować, bo ich niższe dotacje będą bezpośrednio w dużej części wynikać z tego przekrętu [bo my nie jesteśmy tak jak Amerykanie, nacją która puszcza coś w niepamięć, my jesteśmy narodem pamiętliwym i z natury dosyć konserwatywnym]P.S.Jest jeszcze jedna kwestia do rozważenia - wyszli by na swoje na tym wałku nawet gdyby musieli zwrócić całą dotację jeśli wcześniej zdążyli tymi zebranymi funduszami obrócić. Jeśli są cwani i wiedza jak obracać gotówką żeby relatywnie szybko ja podwoić lub potroić - to mogli by nawet kasę w całości oddać bo i tak ją już rozmnożyli [a sposobów jest mnóstwo, kwestią jest tylko odpowiedni specjalista/specjaliści i podjęcie pewnego ryzyka które zawsze idzie w parze z szybki i sporym zarobkiem]

Piotrek_K
Gramowicz
13/12/2014 13:48

Sytuacja zrobila sie skomplikowana kiedy KLAMALI w trakcie zbiorki, ze wszystko jest zapiete na ostatni guzik zeby nie powtorzyly sie zadne problemy, a potem nagle okazuje sie, ze ''umowa byla cholernie zagmatwana i w ogole to lipna''.Smrod jest, a oni mogli to inaczej rozegrac. Coz, zobaczymy jak dlugo Pixel pociagnie. Daje mu 7 miesiecy.

Zgreed66
Gramowicz
13/12/2014 13:38
Dnia 13.12.2014 o 13:02, Wojman napisał:

Był w zespole to nie było problemów z użyciem nazwy "Secret Service". Obraził się i poszedł sobie to i miał też prawo zerwać umowe (albo też wydawca). Skoro została umowa zerwana/rozwiązana to i nie można korzystać z nazwy "Secret Service".

https://www.facebook.com/pixelthemagazine/posts/960725810604692:0Idea Ahead (wydawca) nie dysponuje już prawami do marki „Secret Service”. Wróciły one do właściciela, czyli spółki Bronwald. Prawa do tytułu były licencjonowane na podstawie umowy, która wygasła. Oznacza to, że nie będziemy już wydawać czasopisma pod tytułem „Secret Service”. Nie mamy żadnej wiedzy, czy pismo pod tą nazwą będzie się nadal ukazywało – decyzje w tym zakresie leżą wyłącznie po stronie właściciela tytułu.

Dnia 13.12.2014 o 13:02, Wojman napisał:

Więc tak plan był na 6 wydań Secret Service, nikt nie przewidział tylko tego, że jedenemu gościowi coś będzieciągle nie odpowiadać. A, że akurat ten gość ma prawa do nazwy to sytuacja zrobiła się skomplikowana.

A ty wiesz co było w umowie, tak zapytam?

Wojman
Gramowicz
13/12/2014 13:02
Dnia 13.12.2014 o 12:54, Ring5 napisał:

Tu bylo podobnie. Byly publicznie wygloszone obietnice (a zauwaz, ze zgodnie z naszym prawem, mozna to uznac za umowe), byly zobowiazania, byly zapewnienia. Teraz okazuje sie, ze umowa byla lipna, podpisana na czas BARDZO okreslony (czyli jakim prawem obiecywali 6 numerow, skoro mieli prawo uzyc nazwy w dwoch?) i wlasciwie nikt za bardzo nie wiedzial, o co w niej chodzi.

A Ty wiesz co było w tej umowie? Widziałeś ją na oczy? Tak się składa, że w zespole był człowiek, który miał prawa do nazwy "Secret Service" (konkretnie zaś jego firma). Był w zespole to nie było problemów z użyciem nazwy "Secret Service". Obraził się i poszedł sobie to i miał też prawo zerwać umowe (albo też wydawca). Skoro została umowa zerwana/rozwiązana to i nie można korzystać z nazwy "Secret Service". Więc tak plan był na 6 wydań Secret Service, nikt nie przewidział tylko tego, że jedenemu gościowi coś będzie ciągle nie odpowiadać. A, że akurat ten gość ma prawa do nazwy to sytuacja zrobiła się skomplikowana.

Ring5
Gramowicz
13/12/2014 12:54
Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Prawnikiem nie jestem, papierów nie widziałem, więc osądzał nie będę, dopóki nie zostaną osądzeni przez ważniejsze gremia.

No to inaczej: jestes tu moderatorem. Kazdy uzytkownik, zakladajac konto, zobowiazuje sie do przestrzegania regulaminu. Pojawia sie pan XYZ i zaczyna zamieszczac linki do forum, na ktorym mozna sciagac pirackie gry. Czyn sam w sobie karalny nie jest, ale regulamin jest, zobowiazanie bylo, wiec chyba nie czekasz na wyrok sadu, tylko opierasz sie na tym, co wiesz (a wiesz, ze zlamal regulamin) i gosc dostaje bana.Tu bylo podobnie. Byly publicznie wygloszone obietnice (a zauwaz, ze zgodnie z naszym prawem, mozna to uznac za umowe), byly zobowiazania, byly zapewnienia. Teraz okazuje sie, ze umowa byla lipna, podpisana na czas BARDZO okreslony (czyli jakim prawem obiecywali 6 numerow, skoro mieli prawo uzyc nazwy w dwoch?) i wlasciwie nikt za bardzo nie wiedzial, o co w niej chodzi. To co, nie wiedzieli co podpisuja? 300 tysi zebrane a 200 zlociszy na prawnika szkoda?

Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

To podam Ci przykład podobny, z mojego życia.

I tu dochodzimy do waznej kwestii: nieznajomosc prawa szkodzi. Bolesne, ale prawdziwe.

Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Może umowa miała zostać przedłużona, może dostali wypowiedzenie i nowa umowa miała być podpisana.

Moze, moze, moze. Wybacz, ale ja nie bede sie doszukiwal w ich dzialaniach mozliwych przyczyn. To nie jest moja sprawa. Moja sprawa jest to, ze zawarta zostala umowa (ze mna), ktora nie zostala zrealizowana.

Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Łatwo jest oceniać nie mając pełnych danych o danej sprawie.

Zapewne rownie latwo, jak bronic nie majac pelnych danych o danej sprawie.

Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Najbardziej ciekawi mnie co innego. Ilu z Was, którzy tak głośno krzyczą dało pieniądze na ten projekt.

Za innych mowic nie moge. Ja dalem, dlatego tez sie wypowiadam i robie to w taki, a nie inny sposob. Jestem wpieniony, bo za moje pieniadze redakcja ufundowala sobie nowe pisemko.

Dnia 13.12.2014 o 12:14, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Nie wiem, a może to naciski ze strony polakpotrafi? A może reakcja na nastrój. A może planowali to od początku. A może musieli poradzic się z działem prawnym jak i w jakim zakresie mogą zadość uczynić, nie łamiąc prawa?

I znowu zeglujesz po "mozu". Calosc sprowadza sie do tego, ze dopiero po dwoch dniach od powstania "smrodku", gdy publicznie zaczely pojawiac sie grozby procesu, postanowiono oddac ludziom zalegla kase. To nie swiadczy dobrze...

Alexei_Kaumanavardze
Gramowicz
13/12/2014 12:14

Dnia 13.12.2014 o 06:38, Ring5 napisał:

Ok, ale w takim razie pytanie: podchodzi do Ciebie na ulicy gosc i daje Ci w zeby, zabiera telefon, portfel i spokojnie odchodzi. Rozumiem, ze w takiej sytuacji rowniez zastosujesz zasade domniemania niewinnosci i uznasz, ze jest temu winny dopiero wtedy, gdy tak stwierdzi sad?

Niby racja, ale to ja przed niezawisłym sądem muszę udowodnic (wraz z prokuratorem), że to ta osoba a nie inna dokonała tego czynu. W sprawie Pixela mamy dwie strony, każda mogła zawinić więc nie wiem czy winny jest imć Pegaz, czy też szanowna redakcja owego magazynu. Prawnikiem nie jestem, papierów nie widziałem, więc osądzał nie będę, dopóki nie zostaną osądzeni przez ważniejsze gremia.

Dnia 13.12.2014 o 06:38, Ring5 napisał:

Jesli ktos publicznie oglasza, ze wszystko jest zalatwione, praca wre itp, a potem, pare miesiecy pozniej, okazuje sie, ze NIC nie jest zalatwione a praca lezy i kwiczy, to znaczy, ze w ktoryms momencie leciutko minal sie z prawda, nie sadzisz? Przeciez, jak rany, chyba wiedzieli, jakie sa zapisy umowy, ze prawa do marki wygasna, w koncu sami te umowe podpisali! Czyli pisanie o tym, ze kwestie prawne sa zapiete na ostatni guzik, bylo... no wlasnie, czym? Przejawem niewiedzy? Byc moze, w takim razie mamy do czynienia z niepowaznymi ludzmi, ktorzy nie maja pojecia o tym, co robia. Celowym poswiadczeniem nieprawdy? A to juz troszke powazniejsza sprawa.

To podam Ci przykład podobny, z mojego życia. Kiedyś byłem stałym współpracownikiem pewnego znanego portalu o książkach. Dostałem umowę z której wynikało, że moje teksty są moją własnością i w momencie rozwiązania umowy mogę zrobić z nimi co chcę, publikować w swoim blogu etc. Po pewnym czasie poróżniliśmy się z naczelnym o pewne sprawy o których mówił nie będę i gdy "zwijałem majdan" usłyszałem, że mam zaprzestać prowadzenia bloga, bo to nie są moje teksty. Poszedłem do papugi i okazało się że po korekcie teksty wg. kodeksu nie są moje.Może umowa miała zostać przedłużona, może dostali wypowiedzenie i nowa umowa miała być podpisana. Łatwo jest oceniać nie mając pełnych danych o danej sprawie. Gdyby transparentnie przedstawiono wszystkie papiery to możnaby coś wnioskować. A tak, jeżeli poparłeś to rób jak uważasz, ja nie wpieram crowfundingu, bo wychodzę z założenia, że mi nikt kasy bez wglądu w kwity nie da. Nawet jak biorę kredyt obrotowy na firmę, muszę wykazać pełną księgowość. Dla mnie cała idea jest co najmniej dziwna, bo ludzie dają kasę i mają obietnice. Nic więcej. Nie mają udziałów w firmie (jakbym chciał wesprzeć np. Rockstar, kupiłbym ich akcje ot co, albo wysłał im kasę i tyle), nie mają niczego na piśmie.Najbardziej ciekawi mnie co innego. Ilu z Was, którzy tak głośno krzyczą dało pieniądze na ten projekt. Ja nie dałem i wypowiadam się jako obserwator, próbujący tonować nastroje. I w tym zakresie mogę oceniać;p

Dnia 13.12.2014 o 06:38, Ring5 napisał:

Zreszta zauwaz, ze jak tylko zaczely sie pojawiac komentarze o Kodeksie Karnym, natychmiast zareagowano propozycja zwrotu kasy. Wczesniej nikt sie o tym nawet nie zajaknal, jedynie oferowali kolejne numery Pixela. Przypadek?

Nie wiem, a może to naciski ze strony polakpotrafi? A może reakcja na nastrój. A może planowali to od początku. A może musieli poradzic się z działem prawnym jak i w jakim zakresie mogą zadość uczynić, nie łamiąc prawa?

Zgreed66
Gramowicz
13/12/2014 07:25
Dnia 13.12.2014 o 06:38, Ring5 napisał:

Ok, ale w takim razie pytanie: podchodzi do Ciebie na ulicy gosc i daje Ci w zeby, zabiera telefon, portfel i spokojnie odchodzi. Rozumiem, ze w takiej sytuacji rowniez zastosujesz zasade domniemania niewinnosci i uznasz, ze jest temu winny dopiero wtedy, gdy tak stwierdzi sad?

Dla wszystkich innych w tym instytucji jest niewinny. To w twoim interesie jest, aby sąd się nim zajął.W innym wypadku będzie "wipleriada".

Dnia 13.12.2014 o 06:38, Ring5 napisał:

Zreszta zauwaz, ze jak tylko zaczely sie pojawiac komentarze o Kodeksie Karnym, natychmiast zareagowano propozycja zwrotu kasy. Wczesniej nikt sie o tym nawet nie zajaknal, jedynie oferowali kolejne numery Pixela. Przypadek?

Czym jest zbrodnia bez kary? :P

Zgreed66
Gramowicz
13/12/2014 07:19
Dnia 12.12.2014 o 08:18, TojaSmuggler napisał:

O matko, toż wszyscy to wiedzą od wczesnych lat 90

Ja nie wiem. To nie jest zadne tłumaczenie

Ring5
Gramowicz
13/12/2014 06:38
Dnia 13.12.2014 o 00:23, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Sęk w tym, że ja uznaję zasadę domniemania niewinności

Ok, ale w takim razie pytanie: podchodzi do Ciebie na ulicy gosc i daje Ci w zeby, zabiera telefon, portfel i spokojnie odchodzi. Rozumiem, ze w takiej sytuacji rowniez zastosujesz zasade domniemania niewinnosci i uznasz, ze jest temu winny dopiero wtedy, gdy tak stwierdzi sad?Jesli ktos publicznie oglasza, ze wszystko jest zalatwione, praca wre itp, a potem, pare miesiecy pozniej, okazujesie, ze NIC nie jest zalatwione a praca lezy i kwiczy, to znaczy, ze w ktoryms momencie leciutko minal sie z prawda, nie sadzisz? Przeciez, jak rany, chyba wiedzieli, jakie sa zapisy umowy, ze prawa do marki wygasna, w koncu sami te umowe podpisali! Czyli pisanie o tym, ze kwestie prawne sa zapiete na ostatni guzik, bylo... no wlasnie, czym? Przejawem niewiedzy? Byc moze, w takim razie mamy do czynienia z niepowaznymi ludzmi, ktorzy nie maja pojecia o tym, co robia. Celowym poswiadczeniem nieprawdy? A to juz troszke powazniejsza sprawa.Zreszta zauwaz, ze jak tylko zaczely sie pojawiac komentarze o Kodeksie Karnym, natychmiast zareagowano propozycja zwrotu kasy. Wczesniej nikt sie o tym nawet nie zajaknal, jedynie oferowali kolejne numery Pixela. Przypadek?

Alexei_Kaumanavardze
Gramowicz
13/12/2014 00:23

Nie chcę nikogo przekonywać, wisi mi to i powiewa, że się tak wyrażę nieparlamentarnie troszkę. Sęk w tym, że ja uznaję zasadę domniemania niewinności i dopiero gdy prokuratura da zarzuty, a sąd je potwierdzi będę mądrzejszy.

TojaSmuggler
Gramowicz
12/12/2014 08:18

> Firma Bronwald z Warszawy ( http://www.krs-online.com.pl/bronwald-sp-z-o-o-krs-62845.html)> zarządzana jest przez panią Bronisławę Nowak - matkę/żonę Waldemara "Pegaza" Nowaka,> no chyba że to jest gigantyczny zbieg okoliczności (Bron-Wald na nazwę pewnie też przypadkowo> wzięte od pierwszych liter imion tych osób...).O matko, toż wszyscy to wiedzą od wczesnych lat 90

TojaSmuggler
Gramowicz
12/12/2014 08:12
Dnia 11.12.2014 o 15:56, Dared00 napisał:

Tłumaczą się, że były problemy prawne, problemy z DTP, ale jak zbierali kasę na pismo, to zapewniali, że wszystko jest zapięte ma ostatni guzik.

Aj tam, chcieli napisac, ze guzik mieli zapiete, a zle ich zrozumieliscie. {trololo]

Ring5
Gramowicz
11/12/2014 22:42
Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

dają konkretne odpowiedzi i namacalne przeprosiny.

Widzisz, problem w tym, ze najpierw po prostu bezczelnie nalgali, a teraz kreuja sie na ofiary. Podczas akcji crowdfundingowej jednoznacznie mowili, ze od strony formalnej wszystko jest dopieszczone (zreszta patrz post Dareda wyzej), a teraz nagle sie okazuje, ze to wszystko byla jedna wielka lipa, bo tak naprawde NIC nie bylo dopieszczone, dopracowane ani dopilnowane. I tu pojawiaja sie dwie mozliwosci:1) cala sprawa byla doskonale zorganizowana od samego poczatku, Waldemar N dostal swoja dzialke za uzyczenie marki na okreslony czas, pod zas gdy "nowi" autorzy zebrali kase na rozkrecenie swojego wlasnego czasopisma;LUB2) calosc byla jedna wielka partyzantka, zorganizowana przez ludzi, ktorzy nie maja pojecia co robia. Biorac pod uwage fakt, ze mowa jest m.in. o osobie, ktora potrafi zorganizowac impreze poswiecona grom, mysle, ze to raczej malo prawdopodobna wersja.Jesli chcesz mnie przekonac, ze powazny biznesmen, ktory wie, jak sie w tej branzy obracac, podpisuje w ciemno debilna umowe, to ja nie mam wiecej pytan. Wiesz, jak sprzedawalem samochod przyjacielowi, ktorego znam ponad 15 lat, za smieszne pieniadze (bo samochod mial ponad 16 latek), obaj dokladnie przestudiowalismy umowe kupna-sprzedazy, zeby nie bylo zgrzytow. A to gosc, ktorego znam od liceum, ktory jest dla mnie jak brat! Obaj wiedzielismy, ze mozemy sobie wzajemnie zaufac, a jednak... Tymczasem tu gosc wyjezdza ze smiesznym tekstem, ze podpisal jakas umowe "w dobrej wierze", a dopiero potem sie okazalo, ze umowa byla "dziwna"... przeciez to zakrawa na zart! To jest albo skrajna nieodpowiedzialnosc i glupota, albo kpienie w zywe oczy z tych wszystkich, ktorzy chcieli powrotu SS. A teraz nagle "jestesmy tacy biedni, ale staramy sie byc w porzadku". Serio? Trzeba bylo myslec wczesniej i nie oklamywac rzeszy fanow.

SiDi
Gramowicz
11/12/2014 22:39

Nie do końca. Nie zakupię niegotowego produktu czytając obietnice. Zostanie on stworzony, będę miał okazję mu się przyjrzeć i wtedy zadecyduję o zakupie. Do tego momentu na pewno nie wesprę takich projektów. To mniej więcej jak kupowanie kota w worku - a nuż wyjdzie jak sprzedawca opisywał.Notabene Wasteland 2 ukazał się, ale na starcie wiele problemów i bugów. Nie wiem czy rozwiązane już czy też nie.

kerkas
Gramowicz
11/12/2014 22:31
Dnia 11.12.2014 o 22:16, SiDi napisał:

Ha. Ani razu nie wyłożyłem grosza na jakikolwiek projekt na kickstarterze czy też polskim odpowiedniku i nie ma szans, aby to się kiedykolwiek zmieniło.

Dlaczego wątpisz człowieku małej wiary?Wasteland 2 jednak się ukazał, paru innych twórców też spełniło swoje obietnice.Po prostu jedna dobra opinia to 10 nowych klientów, jedna zła opinia to 100 straconych klientów.Przez pryzmat kliku nieuczciwych ludzi nie można oceniać całej branży.

kerkas
Gramowicz
11/12/2014 22:28
Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

A mnie w zasadzie to wisi. Kupuje CDA i nie mam czasu i checi na alternatywe, a sytucje jako osoba mająca kompletnie... tylny stosunek do sytuacji powiem tak. Sam nie raz zostałem postawiony w podobnej sytuacji i wiem jedno. Nie należy się kopać z bykiem.

Nie należny się kopać z koniem :)Kiedyś myślałem podobnie jak Ty, nie warto, to tylko parę złotych itd. itp.ale któregoś dnia się "obudziłem" i stwierdziłem że będę się kopał z koniem, dlaczego mamy tolerować cwaniactwo ? jawne wyłudzenia ? itd. itp.Podpisuję się pod tym co napisał @Pietro87gównoburza jaka się rozpętała ma tak wielkie rozmiaryi właśnie z tego powodu nie da się już sprawy zamieść pod dywan, a gdyby wszyscy machnęli ręką to uszło by to płazem.>Co prawda,

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

niektórzy pewnie zobaczą w tym przestępstwo ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Reklama_przyn%C4%99ta_z_zamian%C4%85 ), aczkolwiek każdy projekt crowfundingowy wiąże się z ryzykiem. I zamiast wyzłaszczać się tu i ówdzie osoby pokrzywdzone powinny zgłosić się do odpowiedniego miejsca, stworzonego w tym celu - prokuratury.

Wiesz ile trwają sprawy w sądzie ? a skończy się to tym że jest to mała szkodliwość społeczna, poza tym niesława jak się będzie ciągnąć za twórcami wskrzeszenia Secret Service jest dużo gorszą karą, kto będzie chciał z Tobą współpracować jeśli będzie się za Tobą ciągnął taki smród w postaci wyłudzenia pieniędzy i jawnego mijania się z prawdą.Poza tym co innego ryzyko a co innego zwykła nieuczciwość.Przykład Wasteland 2 pokazuje że jednak dla niektórych reputacja, dobre imię i uczciwość są więcej warte niż garść srebrników.Krzywda jaką afera z SS wyrządziła crowfunding-owi w Polsce jest znaczna mnie samemu przemknęła przez głowę myśl

Spoiler

a co jeśli to samo stanie się z Magią i Mieczem.

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Przed napisaniem tego komentarza zrobiłem mały research, przeczytałem całe tony zjadliwych wpisów na forach, blogach etc; przekopałem się przez morza jadu i na prawdę ciężko dotrzeć do prawdy, zwłaszcza że główny zainteresowany (praesumptio boni viri) milczy. Najpierw dokonał ataku wyprzedzającego, a potem znikł.

Ponieważ sprawy nie da się zatuszować to zastanawia się co zrobić.Domniemanie niewinności ? serio ? w świetle przestawionych faktów ot choćby to że domena pixel została zarejestrowana dwa miesiące temu.O tych "drobiazgach" do których gramowicze zamieszczają linki, cytaty nie wspominając.

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Osobiście życzę Pixelowi wszystkiego dobrego,

Pismo budowane na takich podwalinach raczej nie zachęca do siebie a odstręcza ale dziadek Kennedy''ego też dorobił się na przemycie alkoholu w czasach prohibicji, pierwszy milion trzeba ukraść ? tak ?

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

I mimo iż ja raczej nie spróbuje, to kto wie może jakbym miał szansę na przejrzenie u kogoś tej czy innej opcji, mógłbym się przekonać.

A szanse na to po aferze z Secret S. spadły i to bardzo.

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

Najważniejsze jest jednak dla mnie to (a wielu o tym zapomniało), że twórcy nie chowają głowy w piasek.

Bo nie mają wyjścia albo spróbują wyjść z twarzą z tej sytuacji albo są skończeni w branży związanej z grami w Polsce.To nie ich dobra wola tylko głos ludu zmusił ich do zabrania głosu w sprawie.Zgodnie z zasadą 5 osób to grupka demonstrantów ale 5000 osób to tłum który obala tyranów i koronuje królów.>Mogliby przecież zamknąć majdan, zabrać kasę i właściwie nikt by im nic

Dnia 11.12.2014 o 20:52, Alexei_Kaumanavardze napisał:

nie mógł zrobić.

Poza wytykaniem palcami: o popatrz synku ten naciągacz wyłudził od tatusia parę złotych, brakiem możliwości zarobkowania w Polsce bo kto normalny będzie współpracował z kimś kto ma zszargana reputację, żadne szanujące się czasopismo ich nie zatrudni.O darmowej antyreklamie w internecie nie wspominając a internauci potrafią dopiec ot chociażby scjentologomo atakach na serwery rządowe nie wspominając."To faktycznie nic im zrobić nie można". :)>A tak dają konkretne odpowiedzi i namacalne przeprosiny. Pytanie, czy>wytrzymają na tyle długo, żeby je spełnić...Albo to albo zła sława do końca życia wielkiego wyboru nie mają.To nie ludzie mają się bać władzy, ale to władza ma się bać ludzi.Lepiej niech spełnią swoje obietnice inaczej internauci im tego nie zapomną.

SiDi
Gramowicz
11/12/2014 22:16

Ha. Ani razu nie wyłożyłem grosza na jakikolwiek projekt na kickstarterze czy też polskim odpowiedniku i nie ma szans, aby to się kiedykolwiek zmieniło.

Dared00
Gramowicz
11/12/2014 20:54
Dnia 11.12.2014 o 20:36, Lucas_the_Great napisał:

Nie ma "wału" bo kasa jest zwracana.

Jest wał, bo kampania była pełna bzdur i kłamstw:PolakPotrafi - "prace nad layoutem oraz DTP są na etapie końcowym" "Nasza ekipa [...] stworzyła nowy układ graficzny pisma na miarę XXI wieku"Facebook - "Nie mieliśmy makiety, nie mieliśmy logo [...] Z pracy zrezygnowało dwóch DTPowców [...] Nie mieliśmy okładki"PolakPotrafi - "sprawy formalno-prawne zostały zapięte na ostatni guzik"Facebook - "totalnie nieprzystające, błędne, wręcz szkodliwe zapisy, które nie pozwalały w przypadku zaistniałego sporu działać"PolakPotrafi - "Niezależnie od wyników tej kampanii Secret Service wróci, a my nie przewidujemy możliwości zakończenia działalności po kilku numerach."Facebook - umowa na użycie nazwy Secret Service podpisana tylko do 9 grudnia.

Alexei_Kaumanavardze
Gramowicz
11/12/2014 20:52

A mnie w zasadzie to wisi. Kupuje CDA i nie mam czasu i checi na alternatywe, a sytucje jako osoba mająca kompletnie... tylny stosunek do sytuacji powiem tak. Sam nie raz zostałem postawiony w podobnej sytuacji i wiem jedno. Nie należy się kopać z bykiem. Co prawda, niektórzy pewnie zobaczą w tym przestępstwo ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Reklama_przyn%C4%99ta_z_zamian%C4%85 ), aczkolwiek każdy projekt crowfundingowy wiąże się z ryzykiem. I zamiast wyzłaszczać się tu i ówdzie osoby pokrzywdzone powinny zgłosić się do odpowiedniego miejsca, stworzonego w tym celu - prokuratury.Przed napisaniem tego komentarza zrobiłem mały research, przeczytałem całe tony zjadliwych wpisów na forach, blogach etc; przekopałem się przez morza jadu i na prawdę ciężko dotrzeć do prawdy, zwłaszcza że główny zainteresowany (praesumptio boni viri) milczy. Najpierw dokonał ataku wyprzedzającego, a potem znikł.Osobiście życzę Pixelowi wszystkiego dobrego, tak samo jak ew. kontunuacji SS. Konkurencja to rzecz dobra, a drukowana prasa growa w Polsce została zmonopolizowama przez wiadomo-kogo (zasłużenie, ale jednak) i obecnie nie widać żadnej alternatywy. I mimo iż ja raczej nie spróbuje, to kto wie może jakbym miał szansę na przejrzenie u kogoś tej czy innej opcji, mógłbym się przekonać.Najważniejsze jest jednak dla mnie to (a wielu o tym zapomniało), że twórcy nie chowają głowy w piasek. Mogliby przecież zamknąć majdan, zabrać kasę i właściwie nikt by im nic nie mógł zrobić. A tak dają konkretne odpowiedzi i namacalne przeprosiny. Pytanie, czy wytrzymają na tyle długo, żeby je spełnić...

Zekzt
Gramowicz
11/12/2014 20:43

Umówmy się - kasa jest zwracana, bo gównoburza jaka się rozpętała ma tak wielkie rozmiary, ze nie ma innej drogi wyjściowej. Nie ma jej z prostego powodu, ludzie którzy zainwestowali grubsze pieniądze i tak by tej sytuacji nie odpuścili.Zgadzam się, ze niesmak pozostaje ale wał jest wałem - nie w kwestii finansowej stricte [co mogłem rozwinąć wyżej, bo nie dopisałem co mam na myśli] ale w kwestii zrobienia nas informacyjnie w konia. Składaliśmy się na SS a dostaliśmy Pixel którzy wszyscy olewają z góry. To rodzi pytania - kto postanowi rozchylić pośladki fanów danej marki następny i "wjechać w nie na pełnej" z kolejnym takim patentem.Kwestia trzecia - Pixel zostanie wydany, za pieniądze zebrane na SS. Ja nie zrzucałem się na żaden gówniany Pixel - tak zdaje sobie sprawę, ze mogę zażądać zwrotu nie w tym rzecz. Pogwałcona została na całej linii kwestia zwykłych zasad przyzwoitości. zamiast dać info w trakcie gdy wiedzieli, ze domek z kart się sypie to rypali nas do finiszu licząc zapewne [tego jestem w 100% pewien], że "a może się uda". Nie udało się.Mam tu chyba jednak dużo mniej tolerancji dla cwaniactwa niż ty drogi Lucasie =)

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 20:36
Dnia 11.12.2014 o 20:33, Pietro87 napisał:

Raczej nie szczególnie - wał dalej pozostaje wałem.

To raczej podręcznikowy przykład położenia komunikacji, braku przygotowania do zarządzania kryzysowego informacją, tudzież absolutnej ignorancji na polu social media. Nie ma "wału" bo kasa jest zwracana. Pozostaje wielki niesmak, bo jak się ktoś kładzie spać na pryczę obok grzechotnika, to potem głupio brzmią lamenty, że tenże wąż go dziabnął.

Zekzt
Gramowicz
11/12/2014 20:33

Czyli w telegraficznym skrócie aktualizacje 3-5 opowiadają jak to teraz trzeba się wyślizgać z kupy w która się weszło bo internet nie odpuścił - bo ja wiem czy ja byłem tak bardzo do tyłu z tym info :) ? Raczej nie szczególnie - wał dalej pozostaje wałem.

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 20:21
Dnia 11.12.2014 o 20:15, Pietro87 napisał:

Generalnie w 90% oddaje to też moje personalne odczucia względem całej sytuacji.

Czyli obydwaj jesteście mocno nie na bieżąco. :)Do komentowanego tekstu zapraszam, aktualizacje od 3 do 5.

Zekzt
Gramowicz
11/12/2014 20:15

Bardzo trafne i zwięzłe podsumowanie w wykonaniu jednego z moich ulubionych "dziennikarzy growych" z naszej polskiej sceny czyli NRGeeka : https://www.youtube.com/watch?v=JtWW05z3m5wGeneralnie w 90% oddaje to też moje personalne odczucia względem całej sytuacji.

Lordpilot
Gramowicz
11/12/2014 19:14

Pegaz Ass dawno wyrobił sobie opinię osoby konfliktowej.^^ Ano. Przyznam, że to była jedna z dwóch rzeczy, które odrzucały mnie od SS jeszcze przed pierwszym (spektakularnym dość) upadkiem. Pierwszą była niesamowita pycha redakcji - "ach co to nie My, konkurencja to nam może buciki pastować". Nie wiem dziś, po latach, czy ci ludzie odstawiali takie "buractwo" na pokaz, czy była to autentyczna "słoma z butów" ;-). I pewnie już się nie dowiem, trudno.Drugą rzeczą, która sprawiała, że SS pod koniec jego życia kupowałem sporadycznie była właśnie ta konfliktowość Pegaza. Te jego "mundrości". Czasem już przy czytaniu wstępniaka, gdzie Pegaz stękał i kwękał na otaczającą, szybko się zmieniającą rzeczywistość, której kompletnie nie ogarniał, miałem dosyć. Ciśnienie się podnosiło niebezpiecznie ;-). Wieczne marudzenie, jakiekolwiek sensowne rady w tyłku, bo on wie lepiej, a że pismo się sprzedaje jak się sprzedaje, to winna jest "nieuczciwa" konkurencja i amerykańscy imperialiści zrzucający stonkę. Facet nie ogarniał kompletnie, że konkurencja jakością i ceną w pewnym momencie odsadziła SS o lata świetlne. Do dziś pewnie nie ogarnia.Do (miejskiej) legendy urosły pegazowskie utyskiwania w rodzaju, bo "Niemcy mnie biją" (chodziło o wydawnictwo Bauer i Axel Springer bodajże) i kurioza w rodzaju, żeby prenumerować SS, bo wydawca polski i to jest patriotyczne. Słabe, no ale polskie ;-). Pisze o legendzie, bo ponoć Pegaz udzielił wywiadu, w którym sadził takie oto "kwiaty". Nie widziałem, więc potraktujmy to jako prawdopodobną dość plotkę.W tym momencie jednak po Miczu i Łapuszu też trzeba "pojechać". No do cholery - wiedzieli jaki Pegaz Ass jest nie od dziś i nie od wczoraj ! Wiedzieli, że z tym facetem to (ten cytat pasuje tu jak ulał !), to nie można "ubić nawet muchy w kiblu". Osobiście więc nie bardzo wierzę, że wspomniani panowie też czegoś nie kombinowali. Tym bardziej, że ich obecne tłumaczenia w kilku ważnych kwestiach różnią się (i to bardzo) od tego, co deklarowano podczas zbiórki.Miło jednak, że będą (przynajmniej częściowo) zwracać kasę poszkodowanym. Jeśli będą i nie są to kolejne puste słowa i obietnice, których padło już tak wiele.

dark_master
Gramowicz
11/12/2014 18:15

Dnia 11.12.2014 o 17:47, Ring5 napisał:

Latwo sie pisze, ze mozna poczytac opinie, gdybkupuje sie gre np. rok po tym, jak trafila na EA. Ale kilka dni czy tygodni? Juz tak rozowo nie jest. Moze zatem troszke ostrozniej z takimi osadami.

ciężko mi się odnieść do gry której kompletnie nie śledzę, ale myślę że i tak by się to wpasowało w "poczytać, pooglądać, zastanowić się czy gra już na obecnym etapie będzie mnie bawić, tak, żeby mogło być już tylko lepiej, a nie rozczarowanie na dzień dobry i nadzieja że się poprawi. Jeśli nie wygląda, poczekać aż trochę dojrzeje (albo nawet do premiery) lub stanieje w promo". Zresztą piję bardziej do osób jak kolega od carmaggedona z którego posta wynika, że kupił w ciemno, bo carmageddon.Poza tym co on wie o wolnym developingu jak nie ma Age of Decadence :D

OceanMachine
Gramowicz
11/12/2014 18:10
Dnia 11.12.2014 o 18:05, kerkas napisał:

Swoją drogą Wasteland 2 dał zielone światło crowdfundingowi a afera z SS skutecznie nadszarpnęła zaufanie do tego typu finansowania.

Tylko w Polsce, bo w końcu tutaj idea crowdfundingu raczkuje (nie wiem, czy czasem nie była wcześniej prawnie zakazana), a całość odbywała się na PolakPotrafi.pl, a nie Kickstarterze czy tego typu stronach.A redakcja PIXELA nie ważne co teraz zrobi, nadszarnęła zaufanie klienteli straszliwie i jest to właściwie sytuacja, z której nie widać wyjścia. Nawet jakby zrobili tak, jak sugerował "ktoś tam na forum" - zwrócili kasę "backerom" i rozpoczęli nową kampanię crowdfundingową - to przecież nikt by złamanego grosza nie dał.W chwilach takich jak ta jestem po stronie CD-Action. Pismo to, choć często szkalowane przez konkurencję (nie było to SS przypadkiem?) przetrwało do dziś, a takie legendarne pisma dawno temu upadły, choć ich legenda wciąż żyje. CD-Action też miało swoje wewnętrze tarcia (jak kwestia odejścia EGM-a, choć on był tylko współpracownikiem), ale pismo przynajmniej nigdy się nie rozleciało.

Rick
Gramowicz
11/12/2014 18:08

Dnia 11.12.2014 o 17:03, Lucas_the_Great napisał:

Skoro znali i szanowali nie pamiętając atmosfery dookoła tytułu i wojen domowych, to i teraz szybko zapomną. Marka jak widać jest odporna na przyziemne sprawy :P

Ja Secret Service znałem tylko "ze słyszenia" W tamtych latach byłem berbeciem, który zbierał Komputer Świat GRY. ;) To na co zwróciłem uwagę opieram głównie na swoich obserwacjach.Anyway, czyjakolwiek by nie była racja, trzeba przyznać, że sprawa śmierdzi. Daleki jestem od rzucania mięsem gdziekolwiek, zbyt blisko mediów żyję, żeby wiedzieć, że wystarczy iskra (tak jak niesprawdzona informacja, patrz: info ze spłatą długu), żeby komuś zrobić krzywdę. :P Nie zmienia to jednak faktu, że ktoś czegoś nie dopilnował/nie dotrzymał/zataił i jest bagno. :P

kerkas
Gramowicz
11/12/2014 18:05
Dnia 11.12.2014 o 17:30, Lucas_the_Great napisał:

Ciekawi mnie jaka matematyka pozwala na wyliczenie, że po odjęciu 326.292,16 od 284.110 dalej zostaje 42.182. Matura z matmy jest konieczna. Kropka :)

Zostaje tylko na minusie :)284110 - 326292,16= - 42182,16Poza tym można się lekko zagotować, skoro przytoczono fakty, które wyraźnie wskazują na to, iż zrobiono ordynarny skok na kasę żerując na sentymencie fanów do marki Secret Service.W tym momencie czepianie się błędów matematycznych jest jakby to powiedzieć mało merytoryczne w stosunku do clu dyskusji.Swoją drogą Wasteland 2 dał zielone światło crowdfundingowi a afera z SS skutecznie nadszarpnęła zaufanie do tego typu finansowania.

Arcling
Gramowicz
11/12/2014 18:00

No wiem, przecież w tym samym poście napisałem: "Teraz widziałem, że oferują opcjonalny zwrot pieniędzy, jeżeli ktoś nie przyjmuje "rekompensaty" w postaci numerów tego tytułu." :) Chodziło o to, że lepiej by wyszli wizerunkowo jakby domyślnie wszystkim bez wyjątku zrobili zwrot. Nie oferują tego tytułu, który obiecywali, projekt ostatecznie nie wypalił, więc to powinno być logiczne. Inaczej cała sprawa nieco śmierdzi, delikatnie mówiąc i stanowi niebezpieczny wzór do naśladowania - fundowanie pośrednio czegoś innego poprzez zbiórkę.

Ring5
Gramowicz
11/12/2014 17:55

Dnia 11.12.2014 o 17:30, Lucas_the_Great napisał:

Ciekawi mnie jaka matematyka pozwala na wyliczenie, że po odjęciu 326.292,16 od 284.110 dalej zostaje 42.182. Matura z matmy jest konieczna. Kropka :)

Eee... dlug wynosil 326 tysiecy. Zebrali 284, czyli do zwrotu pozostaly 42 tysiace. Przynajmniej ja to tak zrozumialem, chyba w miare prosto to napisano. Matura z polskiego na wyzszym poziomie tez jest konieczna. ;)

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 17:53
Dnia 11.12.2014 o 17:46, Arcling napisał:

Gdyby chcieli wyjść z tego jako tako jeszcze z twarzą, po prostu zrobiliby zwrot dla wszystkich a nowy tytuł anulowali lub nie robiliby go za pieniądze ze zbiórki.

Jest opcja zwrotu kasy, polecam zaglądać do komentowanego materiału, cały czas go aktualizuję.

Alone_Wizard
Gramowicz
11/12/2014 17:51

> Z góry dziękuję za okazaną pomoc!Ankieta wypełniona. ;)

Ring5
Gramowicz
11/12/2014 17:47
Dnia 11.12.2014 o 16:47, dark_master napisał:

..chyba tylko jak ktoś jest.. specjalny, srsly.

Chyba jednak nie. Popatrz na Starbound: gdy tylko pojawil sie na EA, wygladalo to zabojczo. Pogromca Terrarii normalnie. Niezliczone ilosci roznych swiatow z roznymi surowcami, stworami, NPCami. Mialo byc tak pieknie, tak wspaniale. No to kupilem. Poltora roku temu. Do dzis wielkiej roznicy nie widac. Jedyne, co sie tak naprawde zmienia, to kosmetyka, bo dodaja nowe paletki kolorystyczne dla kolejnych planet. Sama mechanika nie zostala w najmniejszym stopniu ulepszona, podobnie jak interakcja z NPCami. Lecisz na planete A, zbierasz surowce, pokonujesz lokalnego bossa, lecisz na planete B... splukac, czynnosc powtorzyc. A gdzie te wszystkie obietnice? Questy? Watek fabularny? Rozwoj postaci?Latwo sie pisze, ze mozna poczytac opinie, gdybkupuje sie gre np. rok po tym, jak trafila na EA. Ale kilka dni czy tygodni? Juz tak rozowo nie jest. Moze zatem troszke ostrozniej z takimi osadami.

Arcling
Gramowicz
11/12/2014 17:46

Te tłumaczenia na Facebooku tylko ich pogrążają. Zwykle tłumaczenie bez ścisłych konkretów w takich sytuacjach tylko dosypuje węgla do pieca. Większość ludzi czuje się zwyczajnie oszukana. Taka "sława" raczej nie wróży dobrze początkowi nowego-starego tytułu. Do tego nagłe banowanie użytkowników (w tym tych z grupy wspierającej). Tym bardziej, jak wyszła prawda o domenie, którą zarejestrowali już 2 miesiące temu. Teraz widziałem, że oferują opcjonalny zwrot pieniędzy, jeżeli ktoś nie przyjmuje "rekompensaty" w postaci numerów tego tytułu. Gdyby chcieli wyjść z tego jako tako jeszcze z twarzą, po prostu zrobiliby zwrot dla wszystkich a nowy tytuł anulowali lub nie robiliby go za pieniądze ze zbiórki.

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 17:46
Dnia 11.12.2014 o 17:43, LastOrder napisał:

Haha to jest Polska :) Amber Gold naszej branży xD. Ciekawe jaki nakład będzie nowego magazynu ? I czekamy na jakieś pozwy.

W związku z najnowszymi informacjami (zajrzyj do newsa i zobacz, co jest w ostatniej aktualizacji) nie będzie raczej żadnych pozwów.

LastOrder
Gramowicz
11/12/2014 17:43

Haha to jest Polska :) Amber Gold naszej branży xD. Ciekawe jaki nakład będzie nowego magazynu ? I czekamy na jakieś pozwy.

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 17:38
Dnia 11.12.2014 o 17:35, Darkstar181 napisał:

Pewnie pomyliły mu się sumy :)

Niet. Zarówno sumę ze zbiórki jak i dług ProScriptu podaje we właściwych wysokościach. Leży z algebry.

Darkstar181
Gramowicz
11/12/2014 17:35
Dnia 11.12.2014 o 17:30, Lucas_the_Great napisał:

Ciekawi mnie jaka matematyka pozwala na wyliczenie, że po odjęciu 326.292,16 od 284.110 dalej zostaje 42.182. Matura z matmy jest konieczna. Kropka :)

Pewnie pomyliły mu się sumy :)

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 17:30
Dnia 11.12.2014 o 17:06, OceanMachine napisał:

Znalazłem taki wpis w księdze gości na stronie Sekretiaa (czy jakoś tak):

<ciach>Ciekawi mnie jaka matematyka pozwala na wyliczenie, że po odjęciu 326.292,16 od 284.110 dalej zostaje 42.182. Matura z matmy jest konieczna. Kropka :)

Darkstar181
Gramowicz
11/12/2014 17:28
Dnia 11.12.2014 o 17:06, OceanMachine napisał:

Znalazłem taki wpis w księdze gości na stronie Sekretiaa (czy jakoś tak): HAHAHAHAHA no i koniec Secret Service! Ledwie wydali 2 numery, Waldemar Nowak zwinął żagle, zabrał prawa do nazwy i od stycznia zmieniają nazwę na PIXEL. A wiecie jaka jest prawda? W akcji na polakpotrafi.pl zebrano 284110 zł. Akurat tyle, by wystarczyło na POKRYCIE DŁUGU komornikowi wynoszącego 326292,16zł za to, że dawny wydawca Secret Service w latach 90 nie płacił drukarni za drukowanie czasopisma! Resztę, czyli te 42182zł pewnie pokryły koszty sprzedaży numeru 97 i 98. Afera gruba. Tutaj włączcie: http://i.imgur.com/a7UpSYF.jpg

No i wszystko jasne.Sukińsynstwo niesamowite, inaczej się tego nazwać nie da.

OceanMachine
Gramowicz
11/12/2014 17:06

Znalazłem taki wpis w księdze gości na stronie Sekretiaa (czy jakoś tak):HAHAHAHAHA no i koniec Secret Service! Ledwie wydali 2 numery, Waldemar Nowak zwinął żagle, zabrał prawa do nazwy i od stycznia zmieniają nazwę na PIXEL. A wiecie jaka jest prawda? W akcji na polakpotrafi.pl zebrano 284110 zł. Akurat tyle, by wystarczyło na POKRYCIE DŁUGU komornikowi wynoszącego 326292,16zł za to, że dawny wydawca Secret Service w latach 90 nie płacił drukarni za drukowanie czasopisma! Resztę, czyli te 42182zł pewnie pokryły koszty sprzedaży numeru 97 i 98. Afera gruba. Tutaj włączcie: http://i.imgur.com/a7UpSYF.jpg

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 17:03
Dnia 11.12.2014 o 16:59, Rick napisał:

Oto przykład jak marki, którą ludzie pamiętali i szanowali, zrobić markę, która będzie kojarzona z przekrętem w branży.

Skoro znali i szanowali nie pamiętając atmosfery dookoła tytułu i wojen domowych, to i teraz szybko zapomną. Marka jak widać jest odporna na przyziemne sprawy :P

Rick
Gramowicz
11/12/2014 16:59

Oto przykład jak marki, którą ludzie pamiętali i szanowali, zrobić markę, która będzie kojarzona z przekrętem w branży. Z tego co zrozumiałem ludzie wyłożyli kasę na Secret Service, który w wyniku "zawirowań" zmienia nazwę/upada. Wszystko spoko, gdyby to sie jeszcze trzymało kupy. Problem w tym, że każdy z argumentów można zbić bardzo szybko i nawet niewiele się przy tym napocić. Nie wiem co za geniusz(e) wpadł na ten pomysł i przekonał innych, że to "może się udać"...

Lucas_the_Great
Redaktor
11/12/2014 16:56

> Czyli posty o zbiorowym pozwie ze strony części byłej redakcji nie były prawdą? Pamiętam,> że pisano to jako o grupie osób.>Pisała o tym jedna osoba nie podając personaliów pozostałych. Owych pozostałych nie udało mi się nigdy napotkać w dyskusjach sieciowych i knajpianych.

dark_master
Gramowicz
11/12/2014 16:47
Dnia 11.12.2014 o 11:53, Ring5 napisał:

Widzisz, problem polega na tym, ze jest ogromna roznica miedzy Early Access a crowdfundingiem. W tym pierwszym przypadku kupujesz po prostu kota w worku (...)

..chyba tylko jak ktoś jest.. specjalny, srsly. Belka podsumowująca opinie, same opnie z kilkoma opcjami filtrowania, fora społeczności steam.. wszystko tylko czeka by jednym kliknięciem wejść i poczytać przed zakupem, a mamy przecież jeszcze youtube. KS jak KS, tutaj dajesz w ciemno, ale EA? Jakoś ja doskonale wiedziałem co dostanę do rąk, jak często wychodzą aktualki itd zanim zdecydowałem, że co mi tam, wesprę twórców jeszcze przed premierą. I póki co na żadnego zakupu nie traktuję w kategorii "hurr oszukano mnie >:U durr", bo dostałem dokładnie to czego oczekiwałem, za tyle ile uznałem, że nawet jak jednak mi się nie spodoba to mogę machnąć ręką.Zresztą tak jakby gry kupione normalnie nie rozczarowywały.

MisioKGB
Gramowicz
11/12/2014 16:20

Jestem doradcą firm głównie spółek i taka sytuacja niestety powtarza się bardzo często, pranie poeniedzy, niewidzialne faktury, zapewnienia o fuzji, upadłości itd...PS mam około 50 numerów Secret Service w bardzo dobrym stanie jeśli ktoś chciałby stać się właścicielem to zapraszam :)

Ring5
Gramowicz
11/12/2014 16:16
Dnia 11.12.2014 o 16:11, Wojman napisał:

papier mieli fajny.

Mięciutki i bardzo chłonny? :P

Dnia 11.12.2014 o 16:11, Wojman napisał:

Ale raczej Pixelem się nie zainteresuje.

Nie Ty jeden. Raczej nie wróżę sukcesu temu wynalazkowi. Już na dzień dobry podpadli chyba wszystkim potencjalnym kupcom, a to raczej źle wróży na przyszłość. No cóż, obiecali, że każdy, kto kupił choć jedno papierowe wydanie SS na Polak Potrafi, dostanie pierwszy numer Pixela (Pixla? ;) ) za darmo w wersji papierowej. Poczekamy, zobaczymy.