Borderlands inspirowany grami Blizzarda

Patryk Purczyński
2009/08/28 08:28

"W aspekcie RPG wzorujemy się na Diablo i World of Warcraft" - przyznał twórca RPS-a Borderlands, Randy Pitchford. Pozostałe elementy pochodzą zaś z klasycznych shooterów.

Coraz popularniejsze ostatnimi czasy stają się RPS-y, czyli RolePlayingShootery, czyli gry łączące w sobie gatunki RPG i FPS. Jednym z przedstawicieli tegoż odłamu będzie Borderlands autorstwa studia Gearbox Software. Jak przyznaje szef ekipy, Randy Pitchford, jego pracownicy mieli się na kim wzorować w poszczególnych aspektach rozgrywki. Borderlands inspirowany grami Blizzarda

"Jeśli chodzi o RPG, wzorowaliśmy się na Diablo i World of Warcraft. Od strony shooterów, mechaniki, sterowania i tego typu rzeczy, zaczerpnęliśmy wszystko z pierwszoosbosowych strzelanin. Halo, Call of Duty, tego typu tytuły. Wiele rzeczy, które pragniemy wprowadzić do trybu kooperacji, znacie z Brothers in Arms. Nazywamy to jednak shooterem RPG, dlatego wszystko do siebie pasuje" - powiedział Pitchford.

Przypomnijmy, że premiera Borderlands zaplanowana jest na 23 października. Gra ukaże się wówczas na pecetach, Xboksie 360 i PS3.

GramTV przedstawia:

Komentarze
29
Strange101
Gramowicz
29/08/2009 08:32
Dnia 28.08.2009 o 22:09, Qamar napisał:

> NIGDZIE nie pisałem, że h''n''s nie mają mechaniki. Nie używaj jako argumentów słów, > jakich nie wypowiedziałem, bo tego w dyskusji nie lubię. Nie zaprzeczam, że mogę się > mylić, ale wolę, żeby wykazano mi to na moich słowach, a nie na domysłach partnera w > dyskusji. O mechanice pisałeś na samym początku swojego poprzedniego posta.

Cytat z mojego pierwszego posta w tym topicu - "O ile nie ma cRPG bez mechaniki i rozwoju postaci, to wprowadzenie tych elementów nie uczyni z dowolnej gry erpega."W poście, do którego nawiązujesz miałem na myśli różnice w mechanice obu gatunków, ale rzeczywiście, nie podkreśliłem tego, więc mogłeś wywnioskować coś innego, niż chciałem przekazać.Co do reszty już przyznałem, że Ty masz rację.

Usunięty
Usunięty
28/08/2009 22:52
Dnia 28.08.2009 o 20:17, Strange101 napisał:

Albo i nie. Przemyślałem jeszcze raz sprawę, masz rację. Myliłem się, po głębszym zastanowieniu wynika, że powinienem inaczej na wszystko patrzeć. Popełniłem błąd, przyznaję. Te gatunki nie są aż tak odległe.

Zasadniczo to h''n''s to nie tyle gatunek co styl rozgrywki. W zależności od tego jacy gracze uczestniczą w sesji RPG gra może się skupiać na tym ukrywają pod sobą te trzy literki a może zająć się rzucaniem kostkami, expieniem i mordowaniem potworów/niepotworów (wtedy sesja RPG zamienia się w mocno rozbudowaną grę planszową). W przypadku gier komputerowych wykorzystano zwrot do nazwania pewnego rodzaju gier, którego czołowym reprezentantem jest Diablo.I o co tyle szumu? Litery RPG są nadużywane od kilku lat w branży komputerowej. Nie mają żadnego związku z tym co dzieje się w większości gier a jedną rozsądną wypowiedź twórcy gier na ten temat słyszałem w Chronicles of Riddick: Escape from Bucher Bay, gdzie w komentarzach jeden z twórców mówi do pozostałych:"Mówiłem już wam, że RPG nie polega na statystykach i cyferkach" (cytat z pamięci więc mocno niedokładny)

Usunięty
Usunięty
28/08/2009 22:09

Więc jeszcze tylko tytułem sprostowania niektórych kwestji.

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

NIGDZIE nie pisałem, że h''n''s nie mają mechaniki. Nie używaj jako argumentów słów, jakich nie wypowiedziałem, bo tego w dyskusji nie lubię. Nie zaprzeczam, że mogę się mylić, ale wolę, żeby wykazano mi to na moich słowach, a nie na domysłach partnera w dyskusji.

O mechanice pisałeś na samym początku swojego poprzedniego posta.

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

H''n''s poszły w stosunku do cRPG na uproszczenia, pod każdym względem, i mechanicznym i fabularnym i to nie w związku z malejącymi możliwościami komputerów. Walka przeszła na charakter pół-zręcznościowy i całe zasady panujące nad nią mają śladu po systemie turowym, tak charakterystycznym dla dawnych cRPG (i niektórych dzisiejszych).

Jak już wspominałem, również wiele klasycznych RPGów nie miało walki rozgrywanej w systemie turowym, ale przede wszystkim nie stawiałbym znaku równości pomiędzy trybem prowadzenia walki a poziomem jej komplikacji.

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

brak udziału w ewolucji jaką dalej przechodziły cRPG,

Nie wydaje mi się żeby komputerowe RPG jakoś szczególnie ewoluowały po okresie, w którym wyodrębnił się podgatunek H''n''S.

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

Piszesz mi o starych grach i o tym, że te elementy nie były rozbudowane. (...) Gatunek ewoluował i chyba oczywistym jest to, że dzisiejszy standard cRPG (kształtowany przez takie gry jak Betrayal at Krondor, BG, FO) zakłada znacznie więcej niż staroszkolne produkcje mogły zaoferować.

LOL. :) Betrayal at Krondor wcale nie jest od nich młodszy:Betrayal at Krondor 1993Crystals of Arborea 1991Worlds of Legend: Son of the Empire 1993HeroQuest II: Legacy of Sorasil 1994

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

Zakładam oczywiście, że tylko nie pomyślałeś o tym, że kiedyś komputery miały bardzo ograniczone możliwości i do nazwania gry cRPG wystarczało umiejscowienie jej w świecie fantasy, stworzenie prostej mechaniki i fabuły i rzucenie bohatera w jakiś loch, by pozabijał potworki i uratował świat/zdobył potężny artefakt.

Te elementy w ogóle nie są ograniczane przez techniczne możliwości komputerów. Tylko przez pomysłowość i pracowitość twórców oraz oczekiwania odbiorców.

Dnia 28.08.2009 o 19:14, Strange101 napisał:

Tak jak turówki i RTSy. Poszyły inną drogą, stały się odrębnymi gatunkami,

RTSów i strategii turowych również nie traktowałbym jako odrębnych gatunków. Niektóre strategie umożliwiają wybór trybu rozgrywki inne z kolei stosują jeden tryb na poziomie taktycznym a drugi na strategicznym. Nie jest też prawdą, że ewoluują one oddzielnie od siebie.




Trwa Wczytywanie