"Nintendo to dla nas znakomity partner" - wyznał w jednym z wywiadów Ben Feder, prezes Take-Two. W marcu tego roku na DS-ie pojawił się GTA: Chinatown Wars, jednak korzenie tradycji słynnej serii T2 na maszynach japońskiej firmy sięgają dużo głębiej. Lata temu GTA pojawiło się bowiem na GBA. Swojej wersji jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży nie doczekało się natomiast Wii. Czy są jakiekolwiek szanse na zmianę tej sytuacji?
"Zawsze zastanawiamy się nad drogami, którymi moglibyśmy wprowadzić nasze gry na daną konsolę tak, by miały one sens. Jesteśmy zapaleńcami w zakresie oferowania naszych projektów na platformy Nintendo. Nie określiliśmy jednak dotąd odpowiedniego tytułu dla odpowiedniej platformy" - odpowiedział wymijająco Feder.

Mimo tych ciepłych słów nie da się ukryć, że wspomniany już Chinatown Wars nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań (stąd, być może, decyzja o wyprodukowaniu wersji gry na PSP). Nieco inny pogląd na tę sprawę ma jednak szef Take-Two. "Jesteśmy zadowoleni z tego, jak gra radzi sobie na rynku. Będzie na nim jeszcze przez długi, długi czas" - stwierdził.
Feder nie chciał natomiast wypowiadać się wprost o przyszłości gier T2 na platformach Nintendo. "W tej chwili wszystko na czym jesteśmy skupieni to: The Ballad of Gay Tony (drugie DLC do GTA IV), Red Dead Redemption i Agent" - uciął.
Ostatnia z wymienionych produkcji ma już swą oficjalną stronę.