Tydzień z grą King's Bounty: Legenda - dzień drugi
Wiemy już, dzięki wczorajszemu artykułowi, jakie były początki marki King's Bounty. Teraz pora przyjrzeć się kontynuacjom, których oficjalnie nie było i genezie powstania najnowszej odsłony. W tym celu wyruszymy na wschód...

Czy Jon Van Caneghem planował kiedykolwiek wrócić do tytułu King’s Bounty? Pewnie trzeba by go osobiście spytać oraz mieć nadzieję, że może odpowiedzieć szczerze, niezwiązany wiecznie żywymi klauzulami o tajności dawno martwego już projektu. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku studio New World Computing nie było już samodzielną firmą, trafiło pod skrzydła 3DO. Tak więc Jon Van Canegham przestał być pod względem twórczym panem własnego losu. 3DO było zaś zainteresowane promowaniem marki Heroes of Might and Magic. Do tego stopnia, że posunęło się w 2000 roku do wydania swoistego remake’u King’s Bounty na platformę PlayStation 2, pod tytułem... Heroes of Might and Magic: Quest for the DragonBone Staff. Poza przeniesieniem akcji w 3D i przemianowaniem kontynentów oraz wszystkich nazw własnych, było to w zasadzie zaserwowanie odgrzanego kotleta. Gracze oraz krytycy nie dali się zrobić w konia i nie zostawili na owej produkcji suchej nitki. Wydawało się, iż temat kontynuacji King’s Bounty umarł śmiercią naturalną. Cóż, może na Zachodzie tak... 
