Czerwona data w kalendarzu zobowiązuje. Spodnie na kancik, windsor pod gardłem i świeżo wykrochmalone mankiety na wierzchu. I oto dlaczego nie powinno się oceniać ludzi po opakowaniu. Jeszcze by ktoś pomyślał, że taki potencjalny Lurr z okazji święta narodowego nabrał ogłady
Rybusie moje milusie, kochani! Spayki to straszna chwalipięta. Dzwoni do mnie po nocach i dniach (bez nenufarów), drażniąc moją skromną osobę i wyładowując baterię w mojej komórce. "A ja to to, to byłem tu, to widziałem tamto i jeszcze na dodatek mi za to zapłacą!" - mniej więcej tak wygląda pięciominutowy telefoniczny monolog tegoż osobnika (ściemniaj, ściemniej, ja się zdrzemnę - Spayki). Trzeba mieć zdrowie i nerwy krowie żeby móc przebić się przez ten słowotok. Nawet Peter Moore, mistrz wciskania bajek (lub - jeśli ktoś woli - marketingu) przy Tobie jest malusim Piotrusiem (znaczy się... A zresztą nieważne - Spayki). Przykro mi, ale to nadal mnie kochają ludzie! Jeżeli jesteśmy już przy kochaniu... Ach! To ja już jestem już na wizji!?
Internet to bardzo fajna rzecz. Ba! Gdyby nie on, musiałbym jeździć po całej Polsce i zabawiać ludzi w obwoźnych trupach kabaretowych, a tak sobie się zagnieździłem na gram.pl i już (tak, z naciskiem na "i już" - Spayki)! Ponoć krążą słuchy, że za dotarcie na koniec Internetu odblokowuje się jakiegoś specjalnego achievementa, ale to niepotwierdzone plotki. Niektórzy muszą się jednak nim dzielić - rodzeństwo, rodzice, współlokator i inne niezidentyfikowane cz(ł)ekopodobne stworki. Próbowano już go zgrać na dyskietkę, lecz niestety próby spaliły na panewce (normalnie jak w South Parku - Spayki). Z pomocą przychodzą maszynki ruterami zwane. Skoro wspomniałem o przekierowaniach czy innych przekrętach, napomknę o rosnącym na naszym forum kółeczku adoracji ziółek spod znaku yerba mate - faktycznie, po spróbowaniu wykręca gębę, ale dobre to jest! Przyda się dla znerwicowanego Spaykusa, zrzędzącego niczym niektórzy klienci Poczty Polskiej (dla mnie? Ja to jestem niesłychanie spokojny człowiek. Ale jak powiedziałem ostatnio, że ja zawsze jestem miły, to się Jaśmina śmiała. I tego właśnie nie zrozumiałem - Spayki).
Do grona naszych Konsuli dołączył tatuś Klary, Marek Lenc. Wolę nie pytać, kto jest mamusią Klary (chyba wolałbym nie wiedzieć - Spayki)? Czyżby Smuggler (właśnie - Spayki)?. Warto o to zapytać samego zainteresowanego i nie warto z tym zwlekać. Dlaczego? Proste: bo czekanie nie popłaca! Przekonali się o tym wszyscy fani Diablo III, którzy z niecierpliwością wypatrywali, aż licznik na stronie poświęconej nowej produkcji Blizzarda dobije do zera. Jak donosi Karczma Diablo II, nie stało się nic interesującego (no zegar dobił do zera. Nie o to chodziło? Aha - Spayki). Żeby chociaż zaczął działać jakiś wielki elektromagnes... Nie zadziałał pewnie dlatego, że Vilmar potknął się o kabel zasilający i na parę chwil przestał działać gramowy kanał IRC-owy (Vilmar działa na kable bezprzewodowe - Spayki). Oj, Vilmar, Vilmar... Wszystko przez te kobiety (a Ty wiesz, że ja SMS-ów nie kasuję? - Spayki)!
GramTV przedstawia:
Karaoke to pouczająca i przyjemna sprawa. Szkoda tylko, że tak bardzo boli od tego głowa (i uszy, i krtań, i... - Spayki)... :/ Będę musiał ostro wziąć się za trening, co by w końcu te nieprzyjemne skutki uboczne wyeliminować raz na zawsze. Byle nie za bardzo. Wiwat maj, trzeci maj! Bawcie się dzisiaj dobrze, wszak piknik musi być!