Id Software wierne PeCetom, ale nieobojętne konsolom

pepsi
2008/03/20 18:35

Steve Nix ze studia id Software zdradził, że jego firma pragnie wykazać się lojalnością wobec zatwardziałych PeCetowców. Z drugiej jednak strony, nie może pozostać bierna na duży odpływ graczy w kierunku konsol.

Czy rynek gier komputerowych umiera? Coraz częściej takie właśnie głosy dobiegają z różnych stron. Temat ten poruszyli także Steve Nix z id Software oraz Greg Stone z Nerve Software.

"Mam wielu przyjaciół, dla których niegdyś myszka i klawiatura były wszystkim. Z biegiem czasu zdecydowali się oni jednak na przesiadkę na konsole i teraz, nawet gdy dana gra ukazuje się na PeCetach, oni wybierają wersję konsolową. Po prostu, takie mają preferencje" - powiedział Nix. Id Software wierne PeCetom, ale nieobojętne konsolom

Jego kolega po fachu, Greg Stone, zwrócił z kolei uwagę na fakt ciągłej potrzeby dokupywania nowych części do komputera, by ten mógł poradzić sobie z coraz to bardziej wymagającymi produkcjami. Z drugiej strony to właśnie PeCety zapewniają lepszą jakość wizualną.

GramTV przedstawia:

"Wciąż więc mamy graczy komputerowych i konsolowych" - zauważył Nix. "Kochamy gry PeCetowe i wciąż zamierzamy wspierać ten przemysł. Nie możemy jednak ignorować rzeczywistości oraz zasięgu rynku konsolowego" - dodał.

Komentarze
41
Vojtas
Gramowicz
26/03/2008 15:29

> Problem w tym, że gdyby EA zrobiło konsolę, to wiele systemów w tym PC straciłoby wiele> gier obecnie wydawanych przez EA, co mogłoby skłonić wielu graczy do zmiany systemu na> sprzęt EA,Nie wierzę w to. Raz zajetego pola się nie oddaje, choćby dlatego, że natura nie znosi próżni. Vivendi-Activision taką decyzję z pewnością przyjęłoby niezwykle entuzjastycznie. Prędzej EA stanęłoby na rzęsach, żeby PC uchronić przed inwazją konkurencji niż po prostu z niej zrezygnować - nie posądzałbym ich o taką ignorancję. Natomiast gry EA na konsole konkurencyjne niewątpliwie przestałyby wychodzić, może z wyjątkiem konsol przenośnych.> Teoretycznie Sony lub Nintendo mogłyby trzepać kasę porzucając> rynek hardware i tworząc swoje gry first party na inny sprzęt jak inna konsola, PC lub> wszystkie jednocześnie -> baza użytkowników byłaby większa, więc czemu nie mieliby> tego robić?Wynika to choćby z tradycji firm (oprócz automatów pierwszym "konsolą" Nintendo było, o ile dobrze pamiętam, Color TV, a potem handheld Game & Watch typu "wilk łapie jajka") i efektu próżni. Wycofanie się jednej firmy, tworzy niszę, którą zajmują konkurenci. Konkurencja zwiększa swoje wpływy, co oznacza, że moze zaatakować na innych polach, np. na tych, na które firma ustępująca się wycofała.> Czemu ryzykować, inwestować w drogi sprzęt sprzedawany znacznie poniżej kosztów,> zawężać liczbę graczy? To wszystko na pierwszy rzut oka może się wydać nielogiczne, ale> tak naprawdę zyski z bycia władcą danego rynku jakim jest konsola są nieporównywalnie> większe.No i przywiązujesz klienta do marki - bardzo ważny element, który napędza rozwój firmy w obranym kierunku.> Wracając do kwestii samego EA i pomijając już nawet sprawę ich ewentualnej konsoli, to> na chwilę obecną zdają się podbudowywać swoją reputację np. nie nakazują BioWare wydawania> BG 2k8, Wrightowi pozwalają na tworzenie Spore zamiast jedynie kolejnych Simsów,Ale już np. SimCity odebrali Maxis na rzecz Tilted Mill który, nie ukrywajmy, spaprał temat. Abstrahując od popularności tycoonów czy city builderów, jest to IMO zabijanie legendy. SimCity inspirowało wielu twórców, m.in. Sida Meiera przy tworzeniu Railroad Tycoon i Civilization. Z tego też powodu nie przywiązywałbym wagi do doraźnych działań. Zobaczymy, czy to marketing, czy PR.> nie zmuszają Crytek''a do portowania okrojonego Crysisa, wydają bezpłatne BF Heroes itd.> Ogólnie szeroko zakrojona kampania marketingowa, która ma poprawić reputację EA (czy> to zapowiedź planów tworzenia ewentualnej konsoli jeszcze nie jest pewne), ale gdyby> EA się rozkręciło jeszcze bardziej, gdyby stało się głównym graczem na rynku, to możemy> się spodziewać ciężkiej lipy w stylu kryzysu 1983 roku,> kiedy to Atari w podobny sposób po zmonopolizowaniu rynku zaczęło karmić graczy> taką kichą, że do tej pory krążą opowieści o niesławnym ETTja, E.T. jest wymieniane we wszelkich rankingach na najgorszą grę wszech czasów. Atari po prostu dało zbyt wiele swobody firmom, nie wypracowało żadnych procedur, żadnej kontroli jakości - mnóstwo bubli i mniejszych lub większych plagiatów.> (właśnie to doprowadziło w dużym stopniu do silnego rozwoju PC jako platformy> do grania, ponieważ tam nikt nie dyktował warunków).Wskutek 1983 roku sukces odniosły też 8-bitowce, które reklamowano jako wszechstronny komputer do nauki wskazując konsole jako swego rodzaju zagrożenie dla dzieci - bo niczego nie uczy.Poza tym tu widać też inteligencję ludzi z Nintendo, którzy ówcześnie wprowadzili kontrolę tego, co na własną konsole powstaje - jeden z kluczy do sukcesu Famicoma. Zresztą nazwę Famicom - od Family Computer - wymyślono po to, by nie kojarzyła się z konsolami, które miały jednoznaczne, negatywne konotacje.> Zwłaszcza, że Larry Probst (aktualny> prezes EA) otwarcie przyznał, że EA nie ma zamiaru wydawać gier z kategorii M-mature> (czyli europejskie 16/18+) i często krytykował GTA za brutalność, nawet w programie na> Discovery Channel o tym mówił, on najchętniej wydawałby poprawne gry, które nikogo nie> urażą i teoretycznie powinny każdemu pasować (przynajmniej on zdaje się tak myśleć),Prędzej AO niż M.> ale jak widać ostatnio EA także wydaje gry oznaczone M jak np. Crysis czy Army of Two,> co jednak może być jedynie częścią szerokiej kampanii promocyjnej (mogliby zmienić zdanie> w tej kwestii, po zdobyciu dominacji na rynku i wtedy powróciłaby przesadna poprawność> i wtórność niszcząca wszelką kreatywność).To bardziej złożona kwestia - w grę wchodzą tu jeszcze wielkie sieci sprzedaży typu Wal-Mart albo Toys''r''Us, które jawnie bojkotują gry AO. Dlatego wydawcy przygotowujący się do premiery w USA robią wszystko, by od ESRB dostać M lub mniej. Z drugiej strony mamy jeszcze polityków i władze, które z coraz większym zaciekawieniem przyglądają się branży zastanawiając się, jak dobrać się do jej kasy.> Najlepszym sposobem na przeciwstawienie się takim praktykom byłoby bojkotwanie konsol,Najpierw gracze musieliby byc jednością, a to, przy obecnej wielkości i rozwarstwieniu, jest niemożliwe, co pokazują niejednokrotnie dyskusje na tym forum. ;)> Jednak do tego trzeba świadomych graczy, a nie bezwolnych i poddających się dumpingowym praktykom> pionków (..)Ano właśnie - ale dumping to tylko część ich taktyki obejmującej wiele frontów codziennego życia.> Konsol na chwilę obecną zdaje się nie dotyczyć zarówno prawo dot. dumpingu (ceny sprzętu)> jak i prawo dot. monopolu (nie można zrobić na nie gry bez pozwolenia twórcy konsoli,> a co za tym idzie bez zapłacenia tzw. opłaty licencyjnej, no ale na tym polega cały konsolowy> biznes).Już teraz nie byłoby tak wesoło, gdyby równowaga została mocno zaburzona. Od wykupu, konsolidacji/likwidacji studiów, do stawiania przeszkód konkurencji droga niedaleka, co pokazuje przykład MS.Żałuję, że Sega wyleciała z interesu konsolowego, ledwo uchronili się przed plajtą. Tym niemniej zawsze tak jest, co pokazuje wybitnie przykład elektronicznej rozrywki, że sukces zwraca uwagę - życzliwych i podejrzliwych. EA idzie na razie po linii najmniejszego oporu - czy faktycznie coś się tam zmieni na +,to dopiero czas pokaże. EA traktuję z dystansem, bo wiem, że traktują to wyłącznie w kategoriach interesu - granie to tylko nazwa działki, którą uprawiają - ważne, żeby się sprzedawały owoce. Sam proces uprawy, pielęgnacji i degustacjacji jest nieważny. Równie dobrze mogliby sprzedawać buty, jeśli tylko można byłoby na nich zarabiać takie sumy. Szczerze mówiąc, boję się tego, co może zrobić Take 2... Nie chcę, żeby markami rozporządzali ludzie z EA, nie dlatego, że EA brzmi źle, tylko że ludziom EA nie można ufać. Nie chcę, by totalni lamerzy dostali do ręki ta potężną broń - bo potęga i wszechwładza rodzi pokusy, którym, przy tak dynamicznie rozszerzającym się rynku, można ulec, ale które nie muszą wyjść na zdrowie.

Usunięty
Usunięty
22/03/2008 10:22

Ja mam depresje od tych konsol bo kocham Pc-ty ale mimo ze mam 8800gts to nie jestem zadowolony tak jakbym chcial.:P A chcialbym aby wszystkie gry jak narazie chodzily na maks, a tak nie jest. I nie mowie tu o kosmicznej rozdzielczosci, tylko 1680x1050 lub mniejsze. Najbardziej zas denerwuje mnie fakt ze od gry Gothic 3 programisci "zaprzestali" optymalizacji silnika gry "bo skoro gothic mial wymagania proc 3 Ghz 1 gb ram i karta 256mb to czemu nasza gra nie moze miec takich mimo ze ma gorsza grafe" wku___a mnie takie rozumowanie, a niestety tak ostatnio na rynku pc sie dzieje. Jedyny Assassin''s Creed ma przyzwoite wymagania jak na taka grafike i jest dobrze zoptymalizowany. Pozdrowienia ;]

Usunięty
Usunięty
22/03/2008 10:22

Ja mam depresje od tych konsol bo kocham Pc-ty ale mimo ze mam 8800gts to nie jestem zadowolony tak jakbym chcial.:P A chcialbym aby wszystkie gry jak narazie chodzily na maks, a tak nie jest. I nie mowie tu o kosmicznej rozdzielczosci, tylko 1680x1050 lub mniejsze. Najbardziej zas denerwuje mnie fakt ze od gry Gothic 3 programisci "zaprzestali" optymalizacji silnika gry "bo skoro gothic mial wymagania proc 3 Ghz 1 gb ram i karta 256mb to czemu nasza gra nie moze miec takich mimo ze ma gorsza grafe" wku___a mnie takie rozumowanie, a niestety tak ostatnio na rynku pc sie dzieje. Jedyny Assassin''s Creed ma przyzwoite wymagania jak na taka grafike i jest dobrze zoptymalizowany. Pozdrowienia ;]




Trwa Wczytywanie