Poza firewallem: filmy - recenzja - "Świadek bez pamięci"

Lucas the Great
2008/03/13 19:40

Często zdarza się, ze aktor zostaje reżyserem, rzadziej za kamerę trafiają zawodowi scenarzyści. Byłoby zrozumiałe, gdyby w tym drugim wypadku kulała reżyseria, ale wątpliwe, by taki człowiek nie dopracował scenariusza. A jednak właśnie tak się stało...

Scott Frank, dla którego Świadek bez pamięci jest reżyserskim debiutem, ma na koncie scenariusze choćby do Raportu mniejszości, Dorwać małego, Co z oczu, to z serca czy ponadczasowego serialu komediowo-obyczajowego Cudowne lata. Jest Frank również scenarzystą własnego filmu i być może byłoby lepiej, żeby skupił się tylko na jednym zadaniu. Największą wadą filmu jest bowiem niestety scenariusz, dość naciągany i widać, że nie do końca spójny, tak jakby powstał na kolanie. Oto bowiem Chris Pratt (Joseph Gordon-Levitt) jest znakomicie zapowiadającym się hokeistą. Którejś nocy urządza sobie, swej dziewczynie i kilkorgu przyjaciół z zespołu samochodową wycieczkę po autostradzie nieopodal Winnipeg w Kanadzie. Chcąc pokazać uroczej niewieście piękno rozbłyskających nocą świetlików, wyłącza światła w wozie podczas zawrotnej prędkości. W dalszej części filmu Pratt jest w zasadzie młodym wrakiem człowieka.

Całość recenzji znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

To nie wszystko w aktualnej edycji Poza firewallem: filmy - zajrzyjcie i sprawdźcie co jeszcze naszykowaliśmy na ten tydzień.

Komentarze
10
Usunięty
Usunięty
14/03/2008 22:20

moim zdaniem film można obejrzeć, nie jest aż taki nudny, a te nie logiczności nie są tak wielkie

Usunięty
Usunięty
14/03/2008 22:20

moim zdaniem film można obejrzeć, nie jest aż taki nudny, a te nie logiczności nie są tak wielkie

Usunięty
Usunięty
14/03/2008 09:02

Zapowiada się bardzo ciekawy film




Trwa Wczytywanie