Bobby Kotick jest autorem kontrowersyjnej wypowiedzi na temat pozycji, jaką na rynku gier MMO cieszy się World of Warcraft. Jego zdaniem produkcja Blizzarda nie da się zdjąć z piedestału, na którym obecnie przebywa. Kontrargumenty w tej kwestii wystosował jednak założyciel studia Trion World Network, Lars Buttler.
"Niezła próba, panie Kotick. Rozumiem, że Activision musi bronić swego połączenia z Vivendi i próbuje przestraszyć konkurencję. To wszystko jest jednak tylko blefem" - powiedział Buttler. Jednocześnie podkreślił on, że ma ogromny szacunek do pracy, jaką Blizzard wykonał przy WoW-ie, jednak jego zdaniem na rynku istnieją inne, równie utalentowane zespoły, które także mogą stworzyć znakomite dzieła.

"Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem dokonań Blizzarda, ale WoW to tylko początek. Chybioną jest więc sugestia, że tylko ten jeden zespół może zrealizować potencjał tkwiący w erze połączenia z siecią i nikt inny nie potrafi dostarczyć w tym zakresie rozrywki na tak wysokim poziomie, niezależnie od sumy poczynionych inwestycji" - ripostował Buttler.
Były pracownik EA wierzy, że adekwatne nakłady finansowe, połączone z odpowiednimi narzędziami, technologiami, kreatywnością i podchwyceniem możliwości tkwiących w masowej rozgrywce sieciowej przyczynią się do powstania kolejnych wspaniałych gier. Oby miał rację, w końcu od przybytku głowa nie boli.
A tymczasem Blizzard może pochwalić się już bazą dziesięciu milionów użytkowników przebywających w Azeroth i cierpliwie oczekujących na drugi dodatek do WoW-a, Wrath of the Lich King.