"Nikt nie chce cenzury, ani wścibskiego działania gabinetu... Ale przemysł ma pewną odpowiedzialność za społeczeństwo i powinien mieć to na uwadze" - mówił Gordon Brown o grach na łamach dziennika The Sun. Wywiad, jakiego udzielił premier Wielkiej Brytanii wzbudził wątpliwości, czy aby jego gabinet nie zmieni wcześniej deklarowanej polityki braku ingerencji w przemysł growy.

Taki stan rzeczy może się jednak długo nie utrzymać. Wiele zależy bowiem od raportu na temat brutalnych gier i technik ochrony dzieci przed niebezpieczeństwami przemysłu. Prace nad nim rozpoczęła w październiku ubiegłego roku dr Tanya Byron, a wyniki jej badań zostaną opublikowane w marcu. Wtedy też gabinet Browna być może zdecyduje o zmianie swej polityki w sferze gier.