Gdy inżynierowie firmy Hitachi mówią o postępach w technologii tworzenia dysków twardych, warto nastawić ucho. W końcu to oni w 2005 roku zapowiedzieli, że w ciągu dwóch lat zaprezentują dysk 3,5-calowy mogący pomieścić magiczny terabajt danych. Tak też uczynili. Oficjalna prezentacja miała miejsce w tym roku.

Tym razem ogłosili zuchwale, że pecetowy twardziel o pojemności 4 TB i laptopowy 1 TB wejdą do sprzedaży już w 2011 roku. A wszystko dzięki nowemu rodzajowi głowic, o szczelinie dwukrotnie węższej niż w dotychczasowych, a 2000 razy węższej od ludzkiego włosa.
Jak wykorzystać tak wielką pojemność? Można na przykład zapisać ją muzyką w formacie mp3. Przesłuchanie całych czterech terabajtów, jak łatwo policzyć, zajęłoby wytrwałemu słuchaczowi około 70 tysięcy godzin, a więc... ponad osiem i pół roku!
Wszyscy chętni do doświadczalnego przetestowania tego rachunku proszeni są o wyposażenie się w kontener napoju z czerwonego byka, bowiem Hitachi znane jest z tego, że wywiązuje się ze swych obietnic.