Poza firewallem: komiksy

Lucas the Great
2007/09/17 23:43
3
0

Czasem bywa tak, że początkowy pomysł twórcy na bohatera i opowieść niespodziewanie ewoluuje w zupełnie dla niego nieoczekiwanym kierunku. Czytając najnowszy album o przygodach Hellboya, można dojść do wniosku, że Mike Mignola właśnie coś takiego przeżył. Zarówno bohater jak i struktura opowieści wyraźnie odchodzą od pierwotnego schematu...

Mike Mignola – „Hellboy: Wyspa i inne opowieści”

Miłośnicy i miłośniczki kreski oraz „odjechanych”, niczym pociąg kierowany przez pogrążonego w halucynogennych oparach maszynistę, pomysłów nieortodoksyjnego scenarzysty i rysownika, jakim bez wątpienia jest Mike Mignola, na pewno zatrą ręce z radości. Oto bowiem znów mogą obcować ze sztandarowym bohaterem owego twórcy – Hellboyem, gościem z Piekła rodem w dosłownym tego słowa znaczeniu, który jednak z wrodzonym sobie wdziękiem oszalałego drwala w samym środku Lasów Deszczowych postanowił zanegować przeznaczenie. Stał się potworem, który próbuje dać odpór planom wielkich potęg, wieść żywot istoty ludzkiej (czy raczej na tyle ludzkiej, na ile to możliwe w jego przypadku) i bronić ludzi przed (innymi) potworami. Tych zaś w uniwersum Mignoli zawsze pod dostatkiem... Szczególnie że autor z lubością sięga do przeróżnych mitologii i zręcznie czerpie z wielu podań. Niniejszy album – "Wyspa i inne opowieści" – jest najlepszym tego przykładem.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

GramTV przedstawia:

Komentarze
3
Usunięty
Usunięty
23/09/2007 21:14

Nie ta ksiąka mi niewpada w oko :(

Usunięty
Usunięty
18/09/2007 11:37

Popieram autora naszego krótkiego felietonu: "Wyspa..." oraz "Makoma" to opowieści genialne, z których dowiadujemy się wielu interesujących faktów nt. mitologii hellboyowego uniwersum (skąd się wziął Ogdu Jahad i czym tak właściwie jest "Prawa Ręka Zniszczenia") oraz, dzięki afrykańskiej wizji, w pewnym stopniu poznajemy los jaki czeka głównego protagoniste - śmierć w walce ze smokiem, chociaż nic oczywiscie nie jest przesądzone. Wspaniałe, jak zwykle zresztą, są teksty Hellboya, np. ten do Hekate na Wyspie "Uważaj piłem ze szkieletami!" oraz krótkie komentarze takie jak ten, że bohater dostał dożywotni wstęp do nowojorskiego klubu odkrywców po tym jak w proch rozpadła się rozmawiająca z nim mumia oraz żony Ghula oglądającej djęcia męża w akcji: "Czy to jakis piknik?"Dla mnie Mike Magnola z wiekiem coraz bardziej się rozwija, a jego historie ( może dlatego, że sam lubię różnorakie mitologie?) poprzez metafizykę staję się coraz głębsze i mroczniejsze, co nie znaczy, że mniej pokręcone ^^Poza tym każdy fan powinien sie przecież cieszyć! Nareszcie po 2(sic!) latach przerwy wydano w Polsce kolejny tom Hellboya.

Usunięty
Usunięty
18/09/2007 07:15

Taak, Hellboy to klasyka - genialna, ale niestety każdy twórca się starzeje.




Trwa Wczytywanie