Gordon Brown nie będzie banował

pepsi
2007/09/06 13:35

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown zapewnił, że nie ma zamiaru wprowadzać obostrzeń w branży gier na rodzimym rynku. Po spotkaniu z przedstawicielami społeczeństwa stwierdził, że odpowiednia ochrona dzieci przed nieodpowiednimi treściami leży przede wszystkim w gestii rodziców.

Po wczorajszych doniesieniach, jakie pojawiły się w gazecie Daily Mirror można było domniemywać, że Gordon Brown okaże się ciemiężycielem wydawców gier na brytyjskim rynku. Po spotkaniu z przedstawicielami Citizens' Jury premier uspokoił jednak sytuację. Gordon Brown nie będzie banował

"Zadaniem rządu nie jest mówienie ludziom co mają robić. Społeczeństwo musi samo dojść do wniosków, jakie są granice sankcjonowania. Powinniśmy na to spojrzeć jako ogół. Mam nadzieję, że to jedna z tych kwestii, w których wszystkie partie znajdą wspólny język. Myślę też, że trzeba ten temat poruszać ze zróżnicowanymi grupami społecznymi - od rodziców, przez różne organizacje, kończąc na sektorach życia publicznego" - powiedział Brown na konferencji prasowej.

Premier Wielkiej Brytanii stanowczo stwierdził, że nie jest zainteresowany wprowadzaniem cenzury, choć pewne zasady w kwestii Internetu i gier muszą obowiązywać. "Kiedy bowiem wdziera się tam pornografia i brutalne sceny, rodzice muszą być zaniepokojeni" - powiedział Brown. Kolejny głos rozsądku.

GramTV przedstawia:

Komentarze
33
Usunięty
Usunięty
15/01/2008 17:34

Mądrze chłop gada. Polac mu ;p

Usunięty
Usunięty
15/01/2008 17:34

Mądrze chłop gada. Polac mu ;p

Usunięty
Usunięty
15/01/2008 16:54

(SHOCKED) Inteligentny człowiek politykiem?? No kidding! Podejrzewam że Brown zwyczajnie zdaje sobie sprawę z tego że suma jaką rządowi przynoszą gry (PODATKI, u nas znane jako VAT [nie wiem jak u niech]) rośnie z roku na rok a to oznacza, że nie warto zatrzymywać tego rynku.To tak jak z Polską. Sporo ważnych polityków krzyczy "stop palaczom" ale prawda jest taka, że brak palaczy mocno odbił by się na naszej gospodarce (nie pamiętam ile wynosi VAT od produktów nikotynowych, bodajże 22%) bo przeciętny palacz (czyli w chwili obecnej jakieś 70% społeczeństwa, rozejrzyjcie się...) wydaje na papierosy kilka tysięcy PLN rocznie, z czego 22% idzie do rządu. Możemy teraz założyć takie obliczenie, powiedzmy, że palacz wydaje na papierosy 3 tysiące złotych, jeżeli 70% Polaków to palacze to uznajmy, że w Polsce znajduje się... 35 milionów ludzi, to daje nam 24 miliony palaczy.24mil * 3 tys = 72 miliardy22% z 72 miliardów to 15840000000...około 16 miliardów złotych... wniosek? PALCIE!!! :)




Trwa Wczytywanie