THQ ujawniło, że podczas testowania nowej gry FPP w swojej ofercie, Frontlines: Fuel of War, korzysta z dość... niecodziennych metod. Zamiast zwyczajnie pytać o odczucia grających we wczesne wersje tytułu, firma wynajęła specjalistów od odczytywania ludzkich fal mózgowych, tętna i poziomu zmęczenia.
Frontlines: Fuel of War to strzelanina FPP dla PC, Xboksa 360 i PS3 powstająca w studiu Kaos, której wydaniem zajmie się THQ. Firma ogłosiła właśnie, że stosuje podczas testów grywalnego kodu nowatorską metodę zbierania potrzebnych informacji, opracowaną przez firmę EmSense.

EmSense skupia się na pracach nad sprzętem i oprogramowaniem analitycznym. THQ korzysta z opracowanej przez tę firmę specjalnej opaski, zbierającej dane o badanym człowieku na trzy sposoby: dzięki elektroencefalogramowym czujnikom (które rejestrują aktywność fal mózgowych), akcelerometrowi (wykrywającemu spontaniczne ruchy ciała i skurcze mięśni twarzy) i ciśnieniomierza (mierzącego poziom stresu). Urządzenie jest bezprzewodowe, a informacje wyświetlane są w formie wykresów na kilku monitorach. "Łącząc wszystkie te pomiary, utrzymujemy model ludzkiej reakcji na daną grę lub reklamę. Możemy poznać emocjonalną odpowiedź grupy docelowej produktu na każdą sekundę obcowania z nim” - twierdzi Hans Lee, pracownik firmy.
Wydawca twierdzi, że odkąd studio Kaos zostało uzbrojone w nową wiedzę, obrało zupełnie inny kierunek przy pracach nad projektem. ”Zazwyczaj polegamy na tym, co ludzie mówią. Przy użyciu technologii EmSense chodzi natomiast o to, co tak naprawdę myślą. To znacznie bardziej efektywne” – powiedział Bob Aniello, derektor ds. marketingu THQ.
Frontlines: Fuel of War ma zaplanowaną premierę na początek przyszłego roku – wtedy zapewne zobaczymy, czy zwrócenie się ku bardziej “bezpośrednim” formom zdobywania informacji faktycznie przyczyni się do wysokiej jakości finalnego produktu.