Boll - spotkanie w cztery oczy

Zaitsev
2007/08/17 15:26

Przepowiednia wypełniła się - Uwe Boll już wie, że jego filmy są nienajwyższych lotów. Uświadomił mu to jeden, niepozorny Amerykanin.

Co przeciętny gracz mógłby powiedzieć Uwe Bollowi, gdyby zupełnie przypadkiem spotkali się ze sobą, powiedzmy na premierze jego nowego filmu? Z pewnością nie byłyby to pełne uznania słowa. W takiej sytuacji znalazł się jeden z użytkowników serwisu Kotaku. Boll - spotkanie w cztery oczy

"Po przejściu przez drzwi zobaczyłem, że nieopodal stoi Boll. Dlatego podszedłem do niego, żeby się przywitać. Przy okazji zrobiłem sobie z nim zdjęcie i podziękowałem mu za wkurzanie graczy na całym świecie. Zaczął coś bełkotać po niemiecku i usłyszałem kilka "szitów" i "faków" z jego ust (...) to całkiem sympatyczny koleś. Wziąłem od niego autograf i poszedłem do kina" - czytamy w relacji z tego wydarzenia.

Czy to zmieni ścieżkę kariery niemieckiego reżysera? Raczej nie, ale pomarzyć miło. Zwłaszcza, że nawet wspomniany śmiałek mówi o Postalu "zjadliwy".

GramTV przedstawia:

Komentarze
41
Usunięty
Usunięty
19/11/2007 20:06

myśle że on już wcześniej o tym wiedział (w końcu czyta swoje recenzje chyba ) ale myśle ze co innego wiedzieć a co innego usłyszeć to od kogoś. Słyszałem że postal jest całkiem niezły i na 100% na niego pójde.

Usunięty
Usunięty
19/11/2007 19:53

Tyle ludzi jest na świecie... I akurat Boll musiał trafić na pacyfistę :( Czemu, ach czemu zamiast robić sobie zdjęcie nie przylał mu w mordę :( Może taki wypadek "delikatnie" zasugerowałby Bollowi, że jego filmy NIE podobają się publice :)

Usunięty
Usunięty
19/11/2007 15:02

Nie warto marnować i pieniędzy i nerwów na "dzieła" tego pana. Jestem ciekawy, czemu on dalej cokolwiek kręci, przecież powinien wiedzieć, że czegokolwiek się chwyci - wyjście jest jedno, tragedia. ;)




Trwa Wczytywanie