Yannis Mallat, dyrektor wykonawczy montrealskiego oddziału Ubisoftu, przy okazji rozmowy na temat nowego centrum produkcyjnego firmy - Studia Sztuki Cyfrowej, zajmującego się cyfrową animacją filmową – pozwolił sobie na wybiegnięcie w przyszłość. Stwierdził, że rynek gier wideo jest aktualnie w ciekawym momencie – przededniu rewolucji. Next-genowe urządzenia (PS3, X360 i Wii to dla niego current-geny, gdyż wszystkie od jakiegoś czasu są już dostępne w sprzedaży) przyniosą ze sobą niewiarygodne możliwości i praktycznie zerowe ograniczenia w tworzeniu gier. Uważa on, że najwyższy czas zdefiniować produkt, który wtedy jego firma będzie oferować swoim klientom. Dalej posłużymy się cytatem:

Całkiem niedługo? PS4 to pieśń dalekiej przyszłości, a nowego Xboksa nie spodziewalibyśmy się szybciej niż za trzy lata - najpierw obecna generacja musi przynieść odpowiednio wysokie zyski. A na razie nie przynosi ich w ogóle (no, może z wyjątkiem Nintendo). Ale przecież dla takich wydawniczych gigantów jak Ubisoft kilka lat to niewiele. Kto wcześniej zacznie przygotowania, tym lepiej dla niego. W bliższej przyszłości można liczyć na to, że dzięki nowemu studiu przerywniki filmowe w grach od tego wydawcy będą naprawdę wysokiej jakości.