Na rewelacje umieszczone w raporcie Merill Lynch błyskawicznie zareagował rynek - akcje japońskiej firmy momentalnie straciły na wartości, a w mediach rozpętała się burza. Widać zdolności przewidywania analityków nadal są cenione, nawet jeżeli nie mogą się oni pochwalić żadną konkretną wiedzą. Autor raportu, Joe Osha, nie powołuje się bowiem na źródła, a całość jego przypuszczeń bazuje na założeniach, które łatwo podważyć.

Podobnie zbić można drugi największy argument za wysoką ceną nowej PlayStation. Koszt stworzenia jej serca - procesora Cell - to według Oshy aż 230 dolarów, ze względu na skomplikowany proces produkcyjny, nie pozwalający na szybkie wytwarzanie tego układu. Czyżby? Cóż, można mu uwierzyć, można też uwierzyć wiceprezesowi IBM-a, który powiedział ostatnio, że firma jest w stanie produkować Cella szybciej niż jakikolwiek z dotychczasowych procesorów. Oczywiście ta wypowiedź może być tylko elementem marketingowej gry, ale za wersją analityka również nie przemawiają żadne fakty - więc to mimo wszystko bardziej kwestia wiary w zapewnienia.
Czyli jak ostatecznie - można wierzyć czy jednak niespecjalnie warto się przejmować czarnowidztwem analityka Merill Lynch? Na to pytanie Wam nie odpowiemy, bo (chyba podobnie jak on ;)) tak naprawdę nie mamy pojęcia jak będzie. Może więc lepiej spokojnie poczekać na oficjalne informacje? Być może już wcale nie tak długo - nowe fakty pojawić się mają na konferencji GDC pod koniec marca.