Mniejszy i wizualnie efektowniejszy DS nie był wielką niespodzianką kiedy go zapowiedziano. Po prostu wszyscy się tego prędzej czy później i tak spodziewali, nawet mimo zapewnień jednego z przedstawicieli firmy, który zaprzeczał jakoby miała ona takie plany. Można przypuszczać, że nowa wersja urządzenia ma raczej przyciągnąć do niego kolejnych chętnych, chociaż znajdą się pewnie i tacy, którzy zechcą kupić nowy egzemplarz mimo posiadania starego.
Zapowiadając odświeżonego handhelda Nintendo podało jedynie datę premiery w Japonii (2 marca), nie mówiąc oficjalnie nic o Europie i USA. Póki co więc pozostają nam jedynie informacje niepotwierdzone, a te mówią o majowej premierze w Stanach Zjednoczonych. W takim układzie najbardziej "symetryczna" byłaby europejska premiera w lipcu, chociaż trudno powiedzieć, czy Nintendo zamierza się w tym wypadku kierować symetrią.
Wraz z nowym DS-em na amerykański rynek trafi jeszcze różowa wersja Game Boy’a Advance (taak ;)) i seria tańszych gier na GBA. Dla każdego fana Nintendo coś miłego... A kiedy i czy wszystkich tych atrakcji możemy się spodziewać w Europie? Jak tylko będzie coś wiadomo - damy Wam znać.
Serwis Kotaku, powołując się na źródła wewnątrz Nintendo, poinformował, że nowa wersja DS-a zadebiutuje na terenie Stanów Zjednoczonych w maju tego roku. Gdyby okazało się to prawdą, Amerykanie dostaliby odchudzoną wersję konsoli dwa miesiące po Japończykach.