Ale spowodował, jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało. W jaki sposób? Prześwietlona zawartość walizki "z tymi wszystkimi przewodami" wydała się bardzo podejrzana obsłudze lotniska, która stwierdziła, że może mieć do czynienia z bombą. Szybko postanowiono przedsięwziąć zdecydowane kroki. Zapewne trochę na wyrost, o czym zresztą przekonano się po wizycie saperów (swoją drogą ciekawe czy konsola to przetrwała).
Taka przesadna ostrożność nie dziwi jakoś szczególnie w świetle ciągle pamiętnych wydarzeń sprzed 4 lat, musicie jednak przyznać, że takiego zastosowania nowej konsoli Microsoftu jeszcze nie znaliście. Xbox 360 jako narzędzie terroru, ewentualnie doskonały sposób na wywołanie odrobiny zamieszania na lotnisku. Ale nie próbujcie tego w domu. Żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy. ;)
Pewien przezorny amerykański gracz, chcąc uchronić swojego nowego Xboksa 360 przed uszkodzeniem podczas sprawdzania bagażu na lotnisku, postanowił zapakować go w metalową walizkę. Nie mógł przypuszczać, że spowoduje w ten sposób ewakuację całego skrzydła budynku i wizytę saperów...