Sprawa braku czytnika optycznego następnej generacji w nowej konsoli Microsoftu poruszana była już wiele razy. Ostatnio nawet przez konkurencję software’owego giganta - przedstawiciel Sony stwierdził wręcz, że z tego powodu Xboksa 360 nie można tak naprawdę nazwać urządzeniem pracującym w standardzie High Definition. A co na to gigant z Redmond?
Jeszcze w sierpniu tego roku Bill Gates stwierdził, że możliwe jest wypuszczenie w przyszłości wersji Xboksa 360 wyposażonej w czytnik HD-DVD. W podobnym tonie wypowiedział się odpowiedzialny za sprawy związane z konsolą w Japonii Yoshihiro Maruyama. Dodał też, że jeżeli napęd się pojawi, to posłuży tylko do odtwarzania filmów (by nie odcinać dostępu do gier posiadaczom starszej wersji sprzętu). Wyglądało więc na to, że prędzej czy później na sklepowych półkach zawita nieco odmieniony Xbox 360.

To oświadczenie jest odpowiedzią na wczorajszą publikację jednego z japońskich serwisów. Napisał on bowiem, że Microsoft jak najbardziej poważnie myśli o wprowadzeniu wersji swojej nowej konsoli z HD-DVD już w przyszłym roku. Cóż, nic z tego. Swoją drogą miło z ich strony, że tak wprost i bezpośrednio ustosunkowują się do sprawy. Niezbyt to częste i niewątpliwie warte uznania.
Xbox 360 pozostanie więc konsolą następnej generacji bez napędu następnej generacji. Dobrze to czy źle? Różne można mieć w tej kwestii opinie, ale zauważyć należy, że tak naprawdę póki co dyskusje na ten temat są czysto akademickie. Nie ma jeszcze żadnych filmów, nie mówiąc już nawet o oprogramowaniu, na nowych dyskach optycznych. Kiedy się pojawi - nie wiadomo. Kiedy spopularyzuje - tym bardziej. Nie dajmy się więc zwariować. Nowinki technologiczne są wprawdzie fajne, ale wartością samą w sobie są nie do końca. ;)