Wspominamy gry Interstate, które w bardzo nietypowy sposób łączyły wyścigi, strzelankę i kino lat 70. i 80.
W czasach, gdy większość gier samochodowych skupiała się na ściganiu, a strzelanki ograniczały się do biegania z karabinem po korytarzach, Interstate zaproponowało coś zupełnie innego. Produkcja pozwoliła graczom zamienić amerykańskie autostrady w prawdziwe pole walki, a siłą ognia stawały się uzbrojone samochody. Dzisiaj młodsi gracze mogą kojarzyć ją jedynie z archiwalnych materiałów lub wspomnień starszych graczy pecetowych, jednak pod koniec lat dziewięćdziesiątych Interstate było jedną z najbardziej oryginalnych marek łączących dynamiczną akcję z prowadzeniem uzbrojonych samochodów.
Interstate ‘76 & ‘82
Wracamy wspomnieniami do gier Interstate
Korzenie serii sięgają studia Activision, które w połowie lat dziewięćdziesiątych postanowiło stworzyć grę inspirowaną klasycznymi filmami z lat siedemdziesiątych w których kultowe amerykańskie fury grały pierwsze skrzypce. Interstate miało być kolorowe, momentami wręcz komiksowe, a jednocześnie pełne czarnego humoru i przesadzonej akcji. Pierwszy tytuł jakim było Interstate '76, zadebiutował w 1997 roku na PC. Akcję gry osadzono w alternatywnej wersji Stanów Zjednoczonych połowy lat siedemdziesiątych. Był to świat pełen rozgrzanych pustyń, bezkresnych autostrad, stacji benzynowych stojących pośrodku niczego i wielkich amerykańskich krążowników szos. Nad wszystkim unosił się duch epoki disco, kina klasy B oraz filmów sensacyjnych, w których pościgi samochodowe stanowiły najważniejszy element widowiska.
Interstate ‘76
Gracz wcielał się w Groove’a Championa, byłego kierowcę wyścigowego, który po tragicznej śmierci swojej siostry rozpoczynał prywatne śledztwo prowadzące do odkrycia znacznie większego spisku. Choć sama fabuła mogła wydawać się klasyczną historią zemsty, szybko okazywało się, że twórcy przygotowali znacznie więcej. Kampania pełna była charakterystycznych bohaterów, zabawnych dialogów oraz licznych zwrotów akcji, a wszystko utrzymano w stylistyce przypominającej stare filmy akcji, które nigdy nie traktowały siebie przesadnie poważnie.
Interstate ‘76
Największą siłą Interstate '76 nie była jednak fabuła, a nieszablonowa rozgrywka. Twórcy stworzyli niezwykle interesujące połączenie gry samochodowej, symulatora i strzelanki. Samochody prowadziły się zaskakująco realistycznie - oczywiście jak na swoje czasy. Masa pojazdu miała znaczenie, zawieszenie reagowało na nierówności terenu, a odpowiednie operowanie gazem podczas poślizgów pozwalało wykonywać efektowne manewry. Jednocześnie każdy samochód wyposażono w imponujący arsenał uzbrojenia. Karabiny maszynowe, rakiety, działa automatyczne, miotacze ognia czy wyrzutnie ciężkich pocisków zamieniały zwykłe auta w prawdziwe maszyny wojenne. Kluczem do sukcesu nie było jednak wyłącznie celne strzelanie. Gracz musiał odpowiednio manewrować, wykorzystywać ukształtowanie terenu, kontrolować prędkość i dbać o stan techniczny pojazdu.
Interstate ‘76
Na tle konkurencji Interstate wyróżniało się również bardzo ciekawym systemem uszkodzeń. Kolejne trafienia wpływały nie tylko na ogólny poziom wytrzymałości samochodu, ale mogły uszkodzić konkretne podzespoły. Silnik tracił moc, uszkodzone koła pogarszały prowadzenie, a uzbrojenie przestawało działać z pełną skutecznością. Takie rozwiązanie zmuszało do ostrożniejszej jazdy i dodawało rozgrywce głębi, której próżno było szukać w większości gier samochodowych tamtego okresu.
Interstate ‘76
Ogromnym atutem produkcji była również atmosfera. Interstate '76 praktycznie ociekało klimatem lat siedemdziesiątych. Doskonała ścieżka dźwiękowa inspirowana muzyką funkową, charakterystyczne stroje i fryzury bohaterów, projekty samochodów oraz sposób prowadzenia dialogów sprawiały, że gra posiadała własną, niepowtarzalną tożsamość i zdecydowanie była produkcją, której nie dało się pomylić z żadną inną. Gracze szybko dostrzegli wyjątkowość tej produkcji. Było to świeże podejście do gatunku, gra oferowała świetny model jazdy, udźwiękowienie oraz niezwykle oryginalny klimat, ale mimo wszystko pojawiały się również głosy krytykujące zbyt wysoki poziom trudności i momentami nieprzewidywalną sztuczną inteligencję przeciwników. Nie zmieniało to jednak faktu, że Interstate '76 zdobyło status jednej z najbardziej oryginalnych gier drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych i zostało bardzo ciepło przyjęte.
Interstate ‘76
GramTV przedstawia:
Sukces pierwszej odsłony naturalnie sprawił, że Activision bardzo szybko zdecydowało się rozwijać markę. Jeszcze w 1998 roku ukazał się dodatek Interstate '76 Nitro Pack, który oferował nowe misje, samochody oraz kolejne wyzwania. Rozszerzenie nie próbowało rewolucjonizować formuły, ale skutecznie zaspokajało apetyt fanów oczekujących większej liczby zawartości. Prawdziwa kontynuacja nadeszła rok później. W 1999 roku na rynku pojawiło się Interstate '82. Jak sam tytuł wskazuje, akcję gry przeniesiono do kolejnej dekady. Twórcy postawili na stylistykę lat osiemdziesiątych, zmieniając nie tylko wygląd samochodów, lecz również całą oprawę audiowizualną. Na drogach pojawiły się bardziej kanciaste pojazdy, muzyka nabrała elektronicznego charakteru, a kampania próbowała opowiedzieć jeszcze bardziej widowiskową historię. Nawet pojawiały się misje w których mogliśmy wyjść z samochodu i siać spustoszenie bezpośrednio rękami kierowcy.
Interstate ‘82
Pod względem mechanik Interstate '82 rozwijało niemal każdy element poprzednika. Poprawiono grafikę, zwiększono liczbę dostępnych pojazdów, rozbudowano arsenał oraz dodano nowe typy misji. Gracze mogli korzystać z bardziej zaawansowanych samochodów, eksperymentować z różnymi konfiguracjami uzbrojenia i uczestniczyć w jeszcze większych bitwach. Mimo tak wielu usprawnień wielu fanów do dziś uważa, że to jednak Interstate '76 pozostaje lepszą grą i powód tego jest bardzo prosty. Pierwsza część posiadała niezwykle charakterystyczny klimat, którego nie udało się już w pełni odtworzyć. Funkowa muzyka, stylistyka lat siedemdziesiątych oraz bardziej kameralna atmosfera stworzyły wyjątkową mieszankę. Interstate '82 było produkcją większą, bardziej nowoczesną i bogatszą, ale dla części graczy utraciło część swojego niepowtarzalnego uroku.
Interstate ‘82
Nie oznacza to jednak, że druga odsłona okazała się porażką. Fakt faktem, zbierała słabsze oceny od recenzentów i graczy, opinie potrafiły być mieszane, ale mimo wszystko w oczach wielu graczy cieszyła się uznaniem miłośników klasycznych gier akcji. Poza tym to była nadal całkiem niezła grą, tylko z nieco innym, mniej wyjątkowym klimatem. Inna sprawa jest taka, że rynek zaczął się gwałtownie zmieniać. Końcówka lat dziewięćdziesiątych należała do strzelanek pierwszoosobowych. Pojawiały się kolejne odsłony Quake'a, Unreal Tournament i Half Life. Równocześnie dynamicznie rozwijały się gry wyścigowe oferujące coraz bardziej realistyczną grafikę oraz licencjonowane samochody. Produkcje takie jak Interstate znalazły się pomiędzy dwoma niezwykle silnymi gatunkami.
Interstate ‘82
Dodatkowym problemem okazały się koszty produkcji. Tworzenie dużych otwartych map, zaawansowanej fizyki pojazdów oraz rozbudowanych kampanii wymagało coraz większych nakładów finansowych. Activision zaczęło inwestować przede wszystkim w marki gwarantujące wyższą sprzedaż. Interstate, mimo bardzo wiernej społeczności, nigdy nie osiągnęło popularności największych hitów tamtego okresu.Nie można również zapominać o tym, że pomysł uzbrojonych samochodów stopniowo tracił na popularności. W efekcie Interstate '82 pozostało ostatnią pełnoprawną odsłoną serii. Przez kolejne lata od czasu do czasu pojawiały się plotki o możliwym powrocie marki. Fani marzyli o nowoczesnej wersji wykorzystującej współczesną fizykę, ogromne otwarte mapy i rozbudowany system zniszczeń. Niestety nigdy nie doszło do realizacji tych planów. Activision koncentrowało się na innych projektach, a Interstate stopniowo odchodziło w zapomnienie.
Interstate ‘76
Patrząc z dzisiejszej perspektywy, trudno oprzeć się wrażeniu, że seria wyprzedziła swoje czasy. Współczesne gry bardzo często łączą różne gatunki, oferują rozbudowaną fizykę pojazdów, otwarte światy i widowiskową akcję. Interstate robiło to już pod koniec lat dziewięćdziesiątych, gdy większość twórców dopiero zaczynała eksperymentować z podobnymi rozwiązaniami. Być może to właśnie dlatego tak wielu graczy wspomina tę markę z ogromnym sentymentem. Osobiście uważam, że Interstate pozostaje jedną z tych serii, które najbardziej zasługują na powrót. Dzisiejsza technologia pozwoliłaby zrealizować pomysły twórców z rozmachem, o jakim w 1997 roku mogli jedynie marzyć. Ogromne otwarte mapy, realistyczna fizyka zniszczeń, dynamiczna pogoda i współczesna oprawa graficzna mogłyby tchnąć nowe życie w markę, która kiedyś odważyła się połączyć samochodowe wyścigi z widowiskową strzelaniną. Interstate ’76 Remake? Brałbym z pocałowaniem ręki.
Interstate ‘76
Nawet jeśli ten powrót nigdy nie nastąpi, co niestety jest bardzo prawdopodobne, Interstate już na zawsze pozostanie ważnym rozdziałem historii gier komputerowych. Przypomina bowiem o czasach, gdy twórcy nie bali się eksperymentować, mieszać gatunków i proponować graczom pomysłów, które na pierwszy rzut oka wydawały się szalone. Czasami właśnie z takich odważnych eksperymentów rodzą się produkcje, o których pamięta się jeszcze wiele, wiele lat.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!