Teraz granie i ćwiczenia można połączyć również w nietypowych produkcjach.
Czy można połączyć trening na rowerze stacjonarnym z eksploracją światów ulubionych gier RPG? Okazuje się, że jak najbardziej. Dwóch graczy zaprezentowało niezależne projekty, dzięki którym przemierzanie krain znanych z Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu oraz The Elder Scrolls V: Skyrim wymaga nie tylko czasu, ale również całkiem niezłej kondycji fizycznej. Co ciekawe, jazda na rowerze wpływa także na mechanikę rozgrywki.
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Geralt zamienił Płotkę na rower. Gracze znaleźli nietypowy sposób na zwiedzanie światów Wiedźmina 3 i Skyrima
Użytkownik Reddita o nicku Brace_4_Impact postanowił sprawdzić, jak wyglądałaby przygoda Geralta, gdyby zamiast Płotki miał do dyspozycji rower. W tym celu wykorzystał trenażer rowerowy oraz aplikację Playletics, która pozwala połączyć aktywność fizyczną z wydarzeniami rozgrywającymi się na ekranie. Efekt? Możliwość podróżowania po Velen, Skellige czy malowniczym Toussaint bez konieczności wychodzenia z domu.
Co więcej, nie chodzi wyłącznie o spokojne podziwianie krajobrazów. System uwzględnia intensywność pedałowania również podczas starć z przeciwnikami. Im większy wysiłek wkłada gracz w jazdę, tym mocniejsze ciosy wyprowadza Geralt, który dodatkowo odzyskuje punkty zdrowia. Zmniejszenie tempa oznacza natomiast osłabienie wiedźmina. Do sterowania podczas walki wykorzystywane są kontrolery Nintendo Joy Con, a alternatywnym sposobem kierowania postacią jest żyroskop w smartfonie.
Autor projektu przyznał, że w samym Wiedźminie 3 pokonał już kilkaset kilometrów, natomiast łączny dystans przemierzony w różnych grach wynosi około 4 000 kilometrów. Wśród produkcji wykorzystanych do wirtualnych treningów wymienił również Red Dead Redemption 2, Forza Horizon oraz Microsoft Flight Simulator 2024. Jego ulubionym miejscem do jazdy pozostaje jednak świat stworzony przez CD Projekt RED.
Co istotne, rozwiązanie jest dostępne za darmo za pośrednictwem strony Playletics. Do rozpoczęcia zabawy nie jest konieczny drogi inteligentny trenażer. Według autora wystarczy również zwykły trenażer wyposażony w niedrogi czujnik prędkości. Możliwe jest także korzystanie z innego sprzętu treningowego i czujnika tętna. Projekt obsługuje Wiedźmina 3 w nowszej wersji gry, a nie wyłącznie dodatek Krew i wino.
GramTV przedstawia:
Na podobny pomysł wpadł użytkownik TheDrVopp, który postanowił przekształcić The Elder Scrolls V: Skyrim w nietypowy symulator jazdy na rowerze. Jego rozwiązanie, rozwijane pod nazwą WattWorlds, współpracuje z inteligentnymi trenażerami obsługującymi Bluetooth lub ANT+. W tym przypadku znaczenie ma nie tylko samo pedałowanie, ponieważ nachylenie terenu bezpośrednio wpływa na opór urządzenia.
Oznacza to, że podjazd pod stromą górę w Skyrimie może wymagać od gracza znacznie większego wysiłku niż przemierzanie płaskich terenów. Z kolei moc generowana podczas pedałowania decyduje o szybkości poruszania się postaci. Kierowanie odbywa się za pomocą smartfona przymocowanego do kierownicy, który pozwala również zmieniać ustawienia podczas jazdy.
Najbardziej zaskakującą funkcją jest jednak możliwość rzucania zaklęć za pomocą gestów dłoni rozpoznawanych przez przednią kamerę telefonu. Dzięki temu gracz może korzystać z magii bez sięgania po klawiaturę czy tradycyjny kontroler.
WattWorlds wciąż znajduje się w fazie rozwoju, a zainteresowani mogą zapisać się na listę oczekujących na testy wersji beta. Autor zapowiedział również możliwość głosowania na kolejne funkcje projektu. Sama integracja z grą ma być bezpłatna, choć do jej działania potrzebna będzie własna kopia Skyrima. W planach twórcy znalazło się nawet przejście całej przygody na rowerze, bez korzystania z szybkiej podróży, oraz zorganizowanie wyścigu na Wysoki Hrothgar.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!