Niemniej nowy film idzie pod prąd. Nie otrzymamy bowiem kontynuacji stylistyki z poprzednich obrazów.
Resident Evil wraca na duży ekran
A przecież pierwotnie wcale nie miało tak być, bo Johannes Roberts po stworzeniu Resident Evil: Witajcie w Raccoon City był zainteresowany kontynuacją. Lata jednak mijały, a projekt nie posuwał się do przodu. Dopiero w 2025 roku okazało się, że kolejny film powierzono Zachowi Creggerowi. Ten miał już na swoim koncie kilka sukcesów, jak np. Barbarzyńcy z 2022 roku czy też naprawdę dobrze przyjęte Zniknięcia z roku 2025. Niemniej sam Cregger, jak zapewniał, nie widział wcześniej żadnego filmu z serii Resident Evil. Nic więc dziwnego, że jego produkcja, mająca być zresztą kinowym rebootem całej franczyzy, ma w większym stopniu bazować na grach, szczególnie że sama opowieść ma rozgrywać się równolegle do wydarzeń w Resident Evil 2.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!