Miniony weekend upłynął w kinach pod znakiem filmów, których głównym tematem jest siła mediów i ukazywanie ich mrocznej strony. W Primetime chodzi o kontrowersyjny program telewizyjny, z kolei The Social Reckoning: W sieci konsekwencji, będący kontynuacją The Social Network, ponownie porusza temat mediów społecznościowych. Dotychczasowe wyniki wskazują, że jeden z tych filmów radzi sobie w kinach wyraźnie lepiej od drugiego.
Primetime vs. The Social Reckoning: W sieci konsekwencji
The Social Reckoning: W sieci konsekwencji to długo wyczekiwana kontynuacja filmu Davida Finchera, tym razem skupiająca się na dziennikarskim śledztwie dotyczącym Facebooka. Produkcja przedstawia próbę ujawnienia, że osoby stojące za platformą wiedziały o jej uzależniającym charakterze i nie ostrzegały przed związanymi z tym zagrożeniami. Film w reżyserii Aarona Sorkina, scenarzysty pierwowzoru, nie zebrał jednak szczególnie przychylnych recenzji, a jego debiut kasowy okazał się słabszy od oczekiwań. Na Rotten Tomatoes produkcja uzyskała około 54% pozytywnych recenzji. W pierwszy weekend zarobiła na świecie około 9 mln dolarów, z czego 5,5 mln przypadło na rynek amerykański. To wynik, który może budzić rozczarowanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozpoznawalność marki i poruszaną tematykę. Nie pomogła nawet obsada, w której znaleźli się między innymi Mikey Madison, laureatka Oscara za Anorę, Jeremy Allen White znany z The Bear oraz Jeremy Strong z Sukcesji.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!