Deweloper nie chce słyszeć o jakimkolwiek remake’owaniu jego gry.
Powrót pierwszego Uncharted w formie pełnoprawnego remake’u mógłby wydawać się naturalnym ruchem dla Sony, szczególnie w czasach, gdy odświeżanie znanych produkcji stało się powszechną praktyką. Nie wszyscy są jednak przekonani, że przygody Nathana Drake’a potrzebują podobnego zabiegu. Benson Russell, były projektant Naughty Dog, uważa, że ponowne tworzenie Uncharted: Drake’s Fortune zwyczajnie nie miałoby większego sensu.
Uncharted 3
Twórca oryginalnego Uncharted nie chce remake’u swojej gry
Russell spędził w Naughty Dog niemal dziesięć lat. Jako projektant pracował przy trzech pierwszych częściach serii Uncharted, a także przy The Last of Us. W rozmowie z FRVR został zapytany, czy chciałby zobaczyć remake lub remaster pierwszej przygody Nathana Drake’a. Jego odpowiedź była zdecydowana. Zdaniem dewelopera takie projekty są potrzebne przede wszystkim wtedy, gdy oryginalna produkcja stała się trudno dostępna albo jej rozwiązania techniczne mocno utrudniają dziś rozgrywkę.
System Shock jest tutaj dobrym przykładem. Remake tej gry ma obecnie dużo sensu, ponieważ nie tylko pozwala ponownie w nią zagrać, ale oryginał miał też fatalne przypisanie klawiszy, które skutecznie zniechęcało wiele osób do zabawy.
W przypadku Uncharted sytuacja jest według Russella zupełnie inna. Marka nadal pozostaje obecna w świadomości graczy, a starsze odsłony można bez większych problemów uruchomić na współczesnym sprzęcie. Pierwsza trylogia trafiła pierwotnie na PlayStation 3, ale w 2015 roku została odświeżona w ramach Uncharted: The Nathan Drake Collection na PlayStation 4. Kolekcja pozostaje dostępna w PlayStation Store.
Uncharted nadal funkcjonuje w świadomości graczy. Istnieje już wersja, w którą można zagrać na współczesnych konsolach i poznać to doświadczenie. Jaki jest więc sens tworzenia remastera albo remake’u?
Były projektant Naughty Dog odniósł się również do pomysłu, według którego remake Drake’s Fortune mógłby zostać przebudowany na wzór nowszych produkcji studia, stawiających na wolniejsze tempo i większy nacisk na emocje. Jego zdaniem taka zmiana wymagałaby jednak ingerencji w sam fundament pierwszej części Uncharted.
To nie ma sensu w tworzeniu remake’u. Trzeba byłoby przepisać całą historię, żeby ją poprawić, a to oznaczałoby zmianę jej ducha, poszczególnych scen i tego, czym właściwie była pierwsza część.
GramTV przedstawia:
Russell zauważył, że przebudowanie fabuły pociągnęłoby za sobą kolejne problemy. Twórcy musieliby zdecydować, które charakterystyczne sceny pozostawić, które usunąć, a które przygotować od początku, żeby pasowały do zmienionej historii.
Trzeba byłoby dodać nowe sceny albo część z nich usunąć. Pozostaje też pytanie o wiele kluczowych sekwencji. Czy należałoby je zachować? A może trzeba byłoby zrobić je od nowa, ponieważ przestałyby pasować do zmienionej historii?
Co ciekawe, Russell podobnie oceniał stworzenie The Last of Us Part I. Według niego nie każda starsza produkcja wymaga modernizacji tylko dlatego, że od jej premiery minęło wiele lat.
Szczerze mówiąc, myślałem dokładnie to samo o The Last of Us Part I. Te gry są stare z jakiegoś powodu.
Benson Russell nie oznacza to jednak, że nie chciałby ponownie zobaczyć Uncharted. Zamiast odtwarzania pierwszej gry projektant wolałby, aby Naughty Dog wykorzystało charakterystycznego ducha serii i przygotowało zupełnie nową produkcję rozgrywającą się wcześniej, wracając tym samym do stylu, z którego marka była początkowo znana.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!