Wydawać by się mogło, że Netflix radzi sobie znakomicie. Ale nawet rola branżowego giganta nie chroni przed zwolnieniami.
Oto bowiem firma z Los Gatos zapowiedziała zwolnienia. I to naprawdę szeroko zakrojone.
Netflix
Netflix z największą falą zwolnień w historii
Okazuje się bowiem, że Netflix opuścić ma około 1 tysiąc pracowników. Większość z nich pochodzić ma z zespołów odpowiedzialnych za produkt, technologię, kwestie prawne i HR. Fakty są jednak takie, że to największa fala zwolnień w 28-letniej historii firmy. To o tyle ciekawe, że jeszcze w drugim kwartale firma raportowała wzrost przychodów rok do roku na poziomie 13,4% – aż do kwoty 12,6 miliardów dolarów. Jak Netflix wypadł w kwartale trzecim? Tego dowiemy się 20 października. Na razie jednak rynki zareagowały na tak duże zwolnienia, a cena akcji spółki o godz. 11:30 czasu wschodniego spadła o 1,4%, wynosząc 69,45 dolara za sztukę.
Wiadomość o takiej treści przekazali pracownikom Ted Sarandos oraz Greg Peters, współ-CEO firmy:
Zespole – chcieliśmy poinformować, że wprowadzamy szereg zmian organizacyjnych i w ich wyniku pożegnamy się z około 6% naszych współpracowników. Największy wpływ odczują zespoły produktowe, technologiczne, prawne i HR.
Takie decyzje nigdy nie są łatwe i nie podejmujemy ich lekko. Naszym najważniejszym priorytetem na dziś jest wsparcie osób, które odchodzą z Netflixa. Proces będzie nieco różnić się w zależności od kraju, ale menedżerowie wkrótce skontaktują się z pracownikami objętymi zmianami. Jeśli odchodzisz, wiedz, że będziemy cię wspierać w tym okresie i zadbamy o to, byś miał jak najwięcej jasności i kontekstu. Chcemy też powiedzieć dziękujemy. To, co stworzyliście, oraz zaangażowanie, które wnieśliście do Netflixa, miały trwałe znaczenie i zawsze będziemy za to wdzięczni.
Pozostałej części zespołu również chcemy powiedzieć, że wiemy, iż macie pytania. Nasza misja – dostarczanie rozrywki całemu światu – jest ambitna, a jej realizacja wymaga od nas dyscypliny w kwestii tego, gdzie kierujemy naszych ludzi i zasoby. Nasza działalność jest silna i rośnie, a my nadal jesteśmy na dobrej drodze do realizacji prognozy na cały rok. Będziemy dalej agresywnie inwestować w obszary o dużym wpływie, aby ulepszać naszą usługę i jeszcze bardziej napędzać wzrost oraz innowacje. Oznacza to podejmowanie precyzyjnych decyzji w całej firmie, tak abyśmy mogli nadal dostarczać wartość naszym użytkownikom, partnerom, pracownikom i inwestorom.
Wiemy, że takie zmiany są trudne, ale zachowajmy koncentrację. To jeden z najbardziej dynamicznych okresów w historii rozrywki – i moment idealnie pasujący do firmy takiej jak nasza, zbudowanej na styku technologii i rozrywki. Teraz od nas zależy, czy staniemy na wysokości zadania i sprostamy tej chwili – razem, tak jak zawsze.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Ojej, przecież serwisom streamingowym tak świetnie idzie że już sami nie wiedzieli co z tymi pieniędzmi robić? No no, ale to pewnie tylko taka korekta, AI i te sprawy...
PS: widać model, w którym się wydaje kupe kasy na film x a na nim nie zarabia bezpośrednio tylko się to chowa w "liczbie subskrybentów" czy "obejrzanych minut", nie jest taki super jak na mówiono...