W ubiegłym roku cykl Obecność doczekał się kolejnej filmowej części. Teraz pora na nową grę.
Grę nietypową. Wszystko dlatego, że gramy w nią… na Netfliksie.
The Conjuring: Unspoken
Gamingowe The Conjuring od Supermassive i Netflixa
Oficjalnie zapowiedziano The Conjuring: Unspoken. Za projekt ten odpowiada Supermassive Games, a więc zespół znany z Until Dawn oraz antologii The Dark Pictures. Tym razem studio przeniesie nas do uniwersum Obecności, gdzie niczym Ed i Lorraine Warrenowie przeprowadzimy paranormalne śledztwo. Wcielimy się jednak w demonolożkę, Francescę Noakes, wykorzystując przy tym miernik pola elektromagnetycznego, kamery na podczerwień, a nawet spirit boxa. Co istotne, podczas rozgrywki wykorzystamy zarówno ekran telewizora, jak i naszego telefonu. Na tym pierwszym pojawi się całe otoczenie, zaś poprzez drugi będziemy kontrolować wszystkie nasze urządzenia.
Jak możemy wyczytać na oficjalnej stronie Netflixa:
The Conjuring: Unspoken to interaktywne śledztwo paranormalne, w które można zagrać z własnej kanapy. To narracyjne doświadczenie, więc w trakcie rozgrywki kształtujecie historię, wybierając różne opcje dialogowe. Za pomocą telefonu przeszukujecie historyczny Red Lion Inn — miejsce w Anglii, które podobno jest nawiedzone — w poszukiwaniu wskazówek dotyczących zjawisk, które straszą po nocach.
GramTV przedstawia:
The Conjuring: Unspoken zostanie udostępnione już 13 października i trafi wyłącznie na platformę Netflix. Sam streamingowy gigant zapewnia, że znajomość filmów z cyklu Obecność nie jest wymagana, aczkolwiek w grze ma pojawić się kilka znanych z nich osób. Gdybyście więc chcieli wcześniej zapoznać się z całym uniwersum, przed wami seans aż dziewięciu obrazów – czterech głównych części oraz pięciu spin-offów o Annabelle i Zakonnicy.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!