Total War: Warhammer 40,000 zmierzy się z ogromem całej galaktyki. Twórcy zdradzają, jak chcą tego dokonać

Radosław Krajewski
2026/08/30 11:00
1
0

Armageddon ma być sercem kampanii Total War: Warhammer 40,000.

Przeniesienie uniwersum Warhammera 40,000 do formuły Total War okazuje się ogromnym wyzwaniem. Creative Assembly zamierza jednak znaleźć złoty środek pomiędzy gigantyczną skalą świata a odpowiednim poziomem immersji. Twórcy opowiedzieli również o kampanii na Armageddonie, Kosmicznych Marines oraz przyszłości Nekronów i Chaosu.

Total War: Warhammer 40,000
Total War: Warhammer 40,000

Total War: Warhammer 40,000 – twórcy zdradzają skalę strategii

Podczas tegorocznego Gamescomu redakcja PCGamesN miała okazję porozmawiać z Joy Dey, główną projektantką Total War: Warhammer 40,000, oraz Dave'em Petrym, odpowiadającym za część bitewną produkcji. Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była oczywiście skala świata, ponieważ przeniesienie realiów Warhammera 40,000 do strategii Creative Assembly jest znacznie bardziej skomplikowanym zadaniem niż przygotowanie poprzednich odsłon osadzonych w świecie fantasy.

Petry przypomniał, że wcześniejsze gry pozwoliły twórcom odwzorować cały świat znany z Warhammer Fantasy Battles. Tymczasem w przypadku Warhammera 40,000 mówimy już o wydarzeniach obejmujących całą galaktykę. Zdaniem deweloperów pokazanie jej po prostu jako jednego ogromnego obszaru mogłoby jednak sprawić, że gracz straciłby poczucie bezpośredniego uczestnictwa w wydarzeniach.

Skala jest absurdalna. Stworzyliśmy cały świat, w którym rozgrywa się Warhammer Fantasy Battles, a to wciąż tylko jeden świat. Kiedy spojrzeliśmy na skalę, z jaką musimy podejść do Warhammera 40,000, uznaliśmy, że przedstawienie tego po prostu jako galaktyki nie będzie właściwe.

Twórcy chcą więc znaleźć kompromis, który pozwoli zachować rozmach uniwersum, ale jednocześnie sprawi, że wydarzenia pozostaną odpowiednio bliskie graczowi. Creative Assembly nie zamierza tworzyć doświadczenia, w którym ogrom mapy powodowałby nadmierne oderwanie od pojedynczych konfliktów, planet i armii.

Musimy znaleźć odpowiednie rozwiązanie, które sprawi, że świat będzie wydawał się bliski i pozwoli się w nim zanurzyć, bez tworzenia zbyt abstrakcyjnego wrażenia, że obserwujemy wszystko ze zbyt dużej odległości.

Istotną rolę odegra również odpowiednie wprowadzenie nowych graczy do rozbudowanego uniwersum. Joy Dey przyznała, że zespół zastanawiał się, jak podzielić skomplikowane mechaniki i ogrom informacji na mniejsze elementy, które można stopniowo przedstawiać podczas rozgrywki. Jednym z narzędzi pozwalających osiągnąć ten cel będzie samouczek.

Patrzyliśmy na grę i na to, jak bardzo jest złożona. Zastanawialiśmy się więc, jak podzielić wszystko na mniejsze, łatwiejsze do przyswojenia fragmenty, aby móc zabrać gracza w podróż.

Naturalnym punktem wyjścia okazali się Kosmiczni Marines, będący najbardziej rozpoznawalną twarzą całego uniwersum Warhammera 40,000. To właśnie oni mają pomóc początkującym odbiorcom wejść w realia świata, zanim produkcja zacznie prezentować jego kolejne warstwy.

Na obecnym etapie szczególnie ważnym miejscem jest Armageddon. Według Petry'ego skupienie kampanii na tym konflikcie pozwala ograniczyć ogromną skalę uniwersum do przestrzeni, która nadal zapewnia dużą swobodę i daje możliwość tworzenia własnych historii podczas kolejnych rozgrywek.

Obecnie koncentrujemy się na Armageddonie. To będzie taka mroczna wisienka na końcu tego przerażającego tortu śmierci.

GramTV przedstawia:

Deweloper podkreślił również, że celem jest umożliwienie graczom tworzenia własnych historii, które będą przeplatać się z większymi wydarzeniami znanymi z uniwersum. Jednocześnie jego wypowiedź sugeruje, że w przyszłości Creative Assembly może wykorzystać doświadczenia zdobyte przy ogromnych kampaniach znanych z wcześniejszych gier Warhammer.

Chcemy pozwolić graczowi przeżyć własną przygodę i stworzyć swoją wyłaniającą się podczas rozgrywki opowieść, wplecioną w większe wydarzenia rozgrywające się w galaktyce. Jednocześnie daje nam to podstawę, żeby wykorzystać niektóre z największych sukcesów, jakie osiągnęliśmy przy Warhammerze.

Creative Assembly porównuje przy tym budowanie gry do przygotowywania potrawy. Fundament musi być odpowiednio dobrany, zanim twórcy zaczną dodawać kolejne elementy ogromnego świata Warhammera 40,000.

Skoro już rozmawiamy o gotowaniu, potrzebna jest odpowiednia baza i odpowiedni sos. Tego wszystkiego jest naprawdę dużo. Musimy przedstawić to we właściwy sposób i upewnić się, że poszczególne elementy rzeczywiście będą widoczne w grze i ożyją podczas rozgrywki.

Rozmowa przyniosła także informacje dotyczące frakcji, których obecności oczekują fani Warhammera 40,000. Dave Petry odniósł się bezpośrednio do Nekronów oraz sił Chaosu. W obu przypadkach jego wypowiedź jasno sugeruje, że Creative Assembly ma wobec nich plany.

Gdzie są Nekroni? Nie martwcie się, w pewnym momencie się pojawią. A gdzie jest Chaos? Mogę tylko powiedzieć, żebyście się nie martwili. Jest obecny. Chaos jest zawsze obecny.

Nie oznacza to jeszcze potwierdzenia konkretnych frakcji na premierę ani przedstawienia harmonogramu ich dodawania. Wypowiedzi deweloperów pokazują jednak, że Creative Assembly patrzy na Total War: Warhammer 40,000 jak na projekt mogący rozwijać się wraz z kolejnymi elementami rozbudowanego uniwersum. Biorąc pod uwagę sposób, w jaki przez lata rozszerzano Total War: Warhammer 3, twórcy mają już doświadczenie w systematycznym powiększaniu ogromnej strategicznej piaskownicy.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 13:41

Już tłumaczę. Necroni i Chaos będą jako bardzo drogie DLC.