Tom Cruise właśnie zaliczył największą klapę w swojej karierze. Ta porażka kończy pewną erę w Warner Bros.

Jakub Piwoński
2026/10/05 10:30
1
0

Digger nie zachwycił krytyków. I nie zachęcił widzów do pójścia do kin.

Film Digger jest już po swoim pierwszym weekendzie wyświetlania w kinach i sytuacja filmu nie jest optymistyczna. Kosztujące 180 mln dolarów widowisko zdołało zebrać z kin marne 8 mln dolarów i 20 mln z rynków zagranicznych. To wynik poniżej wszelkich oczekiwań. Raczej nie ma co przewidywać, by sytuacja filmu uległa poprawie w kolejnych weekendach (film wchodzi do polskich kin w najbliższy piątek).

Digger
Digger

Digger okazał się porażką w kinach

Nieprzyjemny zapach unosił się nad filmem jeszcze kilka miesięcy przed jego premierą. Negatywne opinie zaczęły pojawiać się w mediach po udostępnieniu zwiastuna, a pierwsze reakcje, a potem recenzje po pokazach festiwalowych utorowały drogę do porażki. Będące już w kinach od kilku tygodni Resident Evil z łatwością poradziło sobie z Diggerem w miniony weekend, zaliczając pierwsze miejsce w box office.

GramTV przedstawia:

Klęska jest jeszcze bardziej bolesna z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na ogromny budżet produkcji. Film kosztował 180 mln dolarów, a Warner Bros. miało przeznaczyć kolejne 100 mln na marketing. Film jest wciąż pchany w stronę Oscarów, ale po komercyjnej klapie te szanse nie są już tak wielkie. Już teraz w mediach Diggera określa się jako jeden z największych niewypałów Warner Bros. ostatnich lat. Symboliczny koniec ery De Luki i Abdy, producentów, którzy nie bali się stawiać na ryzykowne artystycznie projekty – czego przykładem jest ubiegłoroczna, acz o wiele mniejsza w skutkach finansowych porażka Jednej bitwy po drugiej, zrekompensowana jednak ogromnym sukcesem w sezonie nagród.

Drugi powód wiąże się z Tomem Cruise’em. Aktor po serii filmów kina akcji chciał w końcu poeksperymentować ze swoim emploi i zagrać coś innego. Rola potentata naftowego najwyraźniej nie przyniesie mu chluby. To nie jest najniżej oceniany film w jego karierze – bo osławiona Mumia była gorzej przyjęta – ale na pewno jest to jeden z gorzej przyjętych filmów ostatnich lat. Wynik filmu na Rotten Tomatoes to obecnie poniżej 50% pozytywnych recenzji. Współpracy z Inarritu aktor nie będzie wspominał dobrze.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:41

Promocja filmu była słaba - na początku byłem zaintrygowany, bo wydawało się że to będzie coś oryginalnego, ale okazało się że to jakiś aktywistyczny bełkot o "złych korpo" i zmianach klimatycznych (nie to że to nie jest problem, ale mówię tu o sposobie przedstawiania tych spraw). Nie ma to jak Hollywood pouczające na takie tematy xD