To będzie dokument roku? A24 prezentuje niepokojącą historię upadku przebojowej bizneswoman

Jakub Piwoński
2026/09/24 09:40
1
0

Opublikowano zwiastun You Can See Everything. Ten film wywoła sporo emocji.

A24 opublikowało zwiastun You Can See Everything, dokumentu Nathana Fieldera i Lance'a Oppenheima poświęconego Elizabeth Holmes. Produkcja już teraz doczekała się głosów wskazujących ją jako mocnego kandydata do Oscarów. Po publikacji zwiastuna warto zwrócić uwagę na tę niepozorną produkcję, bo historia, która za nią stoi, jest niezwykle ciekawa.

You Can See Everything
You Can See Everything

You Can See Everything – niepokojący dokument o oszustwie

Była sobie niejaka Elizabeth Holmes, która obiecała zmienić świat. Była założycielką i szefową Theranos, firmy, która obiecywała rewolucję w badaniach krwi. Twierdziła, że opracowała urządzenie pozwalające wykonywać szeroki zakres badań (z zaledwie kilku kropli krwi pobranych z palca, szybciej, taniej i dokładniej). Prawda okazała się jednak inna. Holmes i jej partner zostali oskarżeni o oszustwo i defraudację. Była już szefowa Theranos odbywa obecnie karę 11 lat więzienia.

Holems zaprosiła twórców dokumentu, przed odbyciem kary, do swojego domu. Efektem jest ten właśnie film. Trwa aż 174 minuty, a jego zwiastun jest równie niepokojący jak cała sprawa. Produkcja powstawała przez cztery lata. Fielder zamieszkał u Holmes zaledwie 34 dni przed rozpoczęciem odbywania przez Holmes kary więzienia. Para oczywiście przekonuje o swojej niewinności. Film stawia jednak pytanie o to, czy wszystko to była tylko gra pozorów, czy jest coś jeszcze, o czym nie wiemy.

Nie mam niczego, w czym miałabym cię oszukiwać. Oczywiście, że cię nie oszukuję. Wchodzę z tobą w relację jako człowiek. Dlaczego miałabym cię oszukiwać? Nie ma ku temu żadnego powodu.

GramTV przedstawia:

A24 miało zaakceptować projekt bez gwarancji, że kiedykolwiek trafi on do widzów. Studio nie ujawniało jego istnienia aż do premiery w Telluride. Film spotkał się tam z bardzo mocnym odzewem. Entuzjastyczne recenzje promują film jako kandydata do Oscarów. Obecnie produkcja ma 95 punktów na Metacritic.

Interesujący jest również sam charakter filmu. Pojawiły się sugestie, że mniej więcej połowa jego 174-minutowego czasu trwania ma formę dokumentalną, podczas gdy druga część jest czymś trudniejszym do jednoznacznego sklasyfikowania. Film trafi do kin 16 października i jest jednym z tytułów, które A24 zamierza mocno promować w kontekście sezonu nagród.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 10:24

W sumie to takie amerykańskie, a może nawet w szerszym kontekście globalne - coraz bardziej we wszystko chcemy wchodzić z kamerą, "rozumieć" motywacje osób, znajdować drugie dno i wmawiać sobie że "nie wszystko jest czarno-białe". I nie chodzi tu o to że tak nie jest (bo jest), tylko że gdzieś chyba tracimy zdolność oceniana zła... szukając wymówek. To chyba nigdy nie było tak trudne jak teraz w erze bombardowania komentarzami w social mediach, ocenami itd.

Dobro i zło się zaciera... nie jestem tu aby krytykować sam film/paradokument i pomysł na niego bo go nie widziałem, tylko zastanawiam się gdzie leży np. granica "komercjalizacji" człowieczeństwa w imię zysku lub zrobienia na czymś "materiału" - USA to kraj gdzie już tyle było historii gdzie np. ze zbrodniarzy robiło się "tragiczne postaci" - ja np. czekam kiedy dostaniemy film o tej całej Lindsay Clancy, jaka to tragiczna postać i jak próbowano "walczyć" o jej wolność. To dopiero cyrk.

Oj ciężko - jedno jest pewne, fascynacja takimi projektami na pewno będzie, a nam pozostaje samemu oceniać coś wdg chyba już tylko "naszych" wartości, które skąs tam wynieśliśmy (albo nie).