Gears of War: E-Day już zadebiutowało, a The Coalition już wybiega myślami w przyszłość. Szef studia, Mike Crump, uważa, że najnowsza odsłona serii stanowi solidny fundament pod kolejne projekty. Oczekuje się również, że prace nad następnym tytułem przebiegną znacznie szybciej.
Gears of War: E-Day
Gears of War: E-Day łatwym startem dla kolejnych gier
W rozmowie z BBC Crump zapewnił, że stworzenie kolejnej części zajmie znacznie mniej czasu. To dobra wiadomość dla fanów, którzy na najnowszą odsłonę musieli czekać wiele lat. Z czego wynika ten optymizm? W przypadku Gears of War: E-Day studio zaczynało praktycznie od zera. Wszystkie assety stworzono od podstaw z myślą o silniku Unreal Engine 5; nie korzystano z wcześniejszych modeli ani fragmentów kodu. Skoro większość tej pracy została już wykonana, proces tworzenia kolejnej gry powinien przebiegać sprawniej.
Sytuacja nie jest mimo to jednocznaczna. W ostatnich miesiącach studio dotknęły zwolnienia. Firmę opuścił między innymi dyrektor Juan Vaca. Pojawiły się również doniesienia o obawach pracowników przed kolejnymi redukcjami etatów. Crump nie odniósł się bezpośrednio do tych doniesień. Zamiast tego skupił się na tym, na co zespół ma realny wpływ: na stworzeniu gry, która zachwyci graczy. Jego zdaniem The Coalition osiągnęło ten cel.
GramTV przedstawia:
Pozostaje jeszcze kwestia zawartości. W E-Day zrezygnowano z niektórych elementów znanych z wcześniejszych części, takich jak pojedynki na piły łańcuchowe, wykorzystywanie przeciwników jako żywych tarcz czy określone rodzaje broni. Studio rozważa ich przywrócenie, choć możliwe, że niektóre z nich pojawią się dopiero w kolejnej odsłonie serii. Jak dotąd nie pojawiło się ani oficjalne ogłoszenie dotyczące kolejnej odsłony Gears of War, jednak wydaje się, że możemy być pozytywnie nastawieni.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!