Uznany reżyser znów zawiódł swoją najnowszą produkcją.
Klara i Słońce z Jenną Ortegą i Amy Adams miała być kolejną głośną produkcją Taiki Waititiego. Pierwsze recenzje sugerują jednak, że reżyser może mieć na koncie jedną z największych porażek w swojej karierze.
Klara i Słońce
Nowy film Taiki Waititiego zmiażdżony przez krytyków. Fatalne oceny Klary i Słońca
Taika Waititi nie ma ostatnio najlepszej passy w Hollywood, a jego najnowszy film raczej nie pomoże mu w odzyskaniu uznania krytyków. Klara i Słońce, ekranizacja bestsellerowej powieści Kazuo Ishiguro z 2021 roku, doczekała się światowej premiery podczas BFI London Film Festival. Pierwsze opinie są wyjątkowo nieprzychylne, a część recenzentów przyznała produkcji najniższe możliwe oceny.
Film obecnie posiada średnią ocen 23/100 na Metacritic. Wśród najbardziej surowych recenzentów znaleźli się dziennikarze The Guardian, The Telegraph oraz The Times, którzy wystawili produkcji po jednej gwiazdce na pięć możliwych. Nieco łagodniejsze oceny pojawiły się w ScreenRant, gdzie przyznano 5/10, oraz Little White Lies z wynikiem 2/5. Negatywną opinię opublikował również Deadline.
W momencie publikacji doniesień serwis Rotten Tomatoes nie ma jeszcze oficjalnej oceny. Jednak z ośmiu dostępnych recenzji tylko jedna jest pozytywna, zaś reszta negatywna. Szczególnie bezlitosny okazał się Peter Bradshaw z The Guardian, który zarzucił Waititiemu przesadną ekscentryczność, nieudane próby rozbawienia publiczności oraz spłycenie tematów poruszanych w literackim pierwowzorze. Jego zdaniem reżyser nie potrafił znaleźć odpowiedniej równowagi między komedią a opowieścią o miłości, samotności i sztucznej inteligencji.
To porcja sentymentalnej, fantazyjnej futurystyki pozbawionej satyry, która ostatecznie nie mówi niczego istotnego ani znaczącego, ani zabawnego, o sztucznej inteligencji, miłości czy żałobie.
Podobne zastrzeżenia pojawiły się na łamach Little White Lies. David Jenkins zwrócił uwagę, że charakterystyczny humor Waititiego nie współgra z refleksyjnym charakterem powieści Ishiguro. Zdaniem recenzenta film traci przez to znaczną część emocjonalnej głębi oryginału.
Rezultatem jest chaotyczna mieszanina niedopracowanego science fiction i sentymentalnych banałów, w której niejasna logika Klary prowadzi nas krętą drogą bez satysfakcjonującego celu.
Również recenzja The Times nie pozostawia wielu powodów do optymizmu. Dziennik krytykuje nadmierny sentymentalizm, powierzchowne potraktowanie bohaterów oraz wymuszone emocje. Według autora historia, która w książkowej wersji stanowiła subtelne rozważanie o ludzkiej naturze i samotności, została przekształcona w przewidywalną opowieść pozbawioną większej głębi.
To beznadziejny film, śliski i zakłamany, pełen obrzydliwych sentymentów rodem z produkcji Hallmarku.
GramTV przedstawia:
Poniżej znajdziecie kilka innych wybranych opinii:
Z rozczarowaniem stwierdzam, że Klara i Słońce nie udało się uchwycić piękna starannie skonstruowanej dystopijnej opowieści, oferując zamiast tego wykrętną komedię science-fiction z pustym przesłaniem – ScreenRant.
Klara i Słońce to film tak boleśnie nietrafiony i trudny do potraktowania poważnie, że może okazać się najbardziej infantylną produkcją roku – The Telegraph.
Klara i Słońce to po prostu urocza, pełna nadziei opowieść o tym, co tak naprawdę znaczy być człowiekiem. Całość opiera się na zachwycającej kreacji Jenny Ortegi, dzięki której film jest mimo wszystko wart poświęcenia mu czasu – Flickering Myth.
Tak chłodne przyjęcie może być szczególnie bolesne dla reżysera, który wcześniej zdobywał uznanie dzięki produkcjom takim jak Co robimy w ukryciu, Dzikie łowy oraz Thor: Ragnarok. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać po premierze filmu Thor: Miłość i grom z 2022 roku. Kolejna produkcja, Pierwszy gol, nakręcona jeszcze w 2019 roku, trafiła do kin dopiero w 2023 roku i również spotkała się z mieszanymi opiniami. Co ciekawe, takie przyjęcie filmu nie musi być dla nikogo zaskoczeniem. Jeszcze w kwietniu pojawiły się opinie dotyczące filmu, które nie były zbyt pochlebne.
Film jest adaptacją powieści noblisty Kazuo Ishiguro, której akcja rozgrywa się w futurystycznym świecie. Jenna Ortega wciela się w Klarę, humanoidalnego robota zasilanego energią słoneczną, stworzonego po to, aby zapewniać ludziom towarzystwo. Bohaterka trafia do rodziny nastoletniej Josie, granej przez Mię Tharię, która zmaga się z poważną chorobą i samotnością. Matkę dziewczyny gra Amy Adams. Kobieta próbuje poradzić sobie z rodzinną tragedią, a obecność Klary stopniowo wpływa na relacje między domownikami. Historia podejmuje zagadnienia związane z przywiązaniem, stratą, człowieczeństwem oraz możliwościami sztucznej inteligencji.
W obsadzie znaleźli się także Steve Buscemi, Natasha Lyonne i Aran Murphy. Za scenariusz odpowiadają Taika Waititi oraz Dahvi Waller, natomiast wśród producentów znaleźli się David Heyman i Garrett Basch.
Przypomnijmy, że premiera Klary i Słońca została zaplanowana na 23 października 2026 roku.
Gość zjechał do tej samej bazy, w której od dawna przebywa Guy Ritchie.
Już chyba tylko magia nazwiska i związane z nią sentymenty powodują, że ktoś mu jeszcze daje coś do kręcenia.
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:51
"reżyser nie potrafił znaleźć odpowiedniej równowagi między komedią a opowieścią o miłości, samotności i sztucznej inteligencji"
Generalnie to samo mu zarzucano przy Thor: Love and Thunder. Ragnarok miał sporo humoru ale jeszcze jakość to na ogół działało ale w kolejnym wyraźnie przesadził. Tutaj widać to samo.