South of Midnight już nie pod skrzydłami XBOX-a. Compulsion przejmuje swoją grę

Maciej Petryszyn
2026/08/17 12:30
7
0

Niedawny reset w szeregach XBOX-a ma swoje konsekwencje. Oto jedna z dotkniętych nim produkcji zmieniła wydawcę.

Ale spokojnie – wszystko zgodnie z planem. Planem przeprowadzonej restrukturyzacji.

South of Midnight
South of Midnight

Compulsion przejmuje prawa wydawnicze od XBOX-a

Przypomnijmy, że jednym ze studiów dotkniętych zmianami w obozie Zielonych było Compulsion Games. Powstała w 2009 roku kanadyjska ekipa była częścią XBOX Game Studios przez 8 lat, ale teraz ma charakter niezależny. – Jesteśmy wdzięczni za lata spędzone z XBOX, za wsparcie, jakie okazali naszemu zespołowi, oraz za możliwość zaprezentowania tych gier graczom na całym świecie. Jako niezależne studio z ekscytacją patrzymy na dalsze tworzenie charakterystycznych produkcji, które definiują Compulsion, stawiając jednocześnie kolejne kroki na naszej drodze – pisali przy okazji rozstania przedstawiciele dewelopera.

GramTV przedstawia:

Teraz zaś gracze zauważyli ciekawą zmianę. Ta dotyczy South of Midnight, a więc ostatniej jak dotychczas gry Compulsion. Ta trafiła na rynek w kwietniu 2025 roku i została wydana właśnie przez XBOX Game Studios. Niemniej karta produkcji na Steamie w tym aspekcie uległa zmianie. Obecnie zarówno jako producent jak i wydawca ujęte jest Compulsion Games. To wskazywałoby, że słowo ciałem się stało, a niedawne słowa włodarzy studia o zachowaniu praw do wszystkich najważniejszych marek zostały przekute w czyny. Są zatem podstawy, by zakładać, iż od teraz to ekipa z Montrealu zarządza na PC pozycją mogącą pochwalić się statuetkami The Game Awards i D.I.C.E. Awards.

Warto jednak mieć na uwadze, że omawiane zmiany dotyczą jedynie wydania na komputery osobiste. Tymczasem karty South of Midnight w wersji konsolowej wciąż wskazują XBOX-a jako wydawcę. Nie wiadomo, czy to też się wkrótce zmieni, czy też podmioty zawarły w tym zakresie jakieś szczególne porozumienie.

Komentarze
7
dariuszp
Gramowicz
17/08/2026 19:21
Muradin_07 napisał:

Ale nadal mówimy o grach, które:

- Są singlowe.

- Były w Game Passie.

- Zasięg cenowy - Silksong jest tańszy, podobnie jak chociażby Hades.

To nadal porównywanie gruszek do śliwek na podstawie tego, że to owoce. A inna sprawa, że każda z tych gier nie miała ani grama hatewatchu przed premierą. SoM miało, to też wpływa na sprzedaż. Teraz można sobie mówić "gra była dobra, szkoda że się nie sprzedała". 

Zgadnijmy dlaczego.

dariuszp napisał:

To wytłumacz mi parę rzeczy. Jeżeli GamePass był powodem czemu w grę praktycznie nikt nie grał i nie gra to czemu:

  • ​Espedition 33 osiągnęło peak 144k i nadal w niego gra koło 5k ludzi
  • Palworld przebił 2 miliony z czego ma 200k w tej chwili
  • Stalker 2 to 121k w peaku i ponad 4k teraz.

Nie mówiąc o paru grach Microsoftu i innych tytułach poza Microsoftem jak Silksong który też był w gamepass od pierwszego dnia, dobił do ponad 400k i nawet teraz gra niemal 9k.

Gdyby chodziło o gamepass to te gry nie osiągnęły by liczb które osiągnęły.  Mogę zgodzić się że to gra "artystyczna". Ale gdyby plan był zrobić grę artystyczną dla nagród i sprzedaż nie miała znaczenia to by Microsoft ich nie wyrzucał za drzwi pozbywając się też marki.

Silksong jest tańszy. Czy Stalker 2 jest tańszy? Dodatkowo nie mówimy o różnicach paru procent. Mówimy o niecałych 2k do ponad 120k. 

Co do "hatewatch" to się nie zgodzę. Chyba każdy widział że to "artystyczna gra". Dlatego np. pamiętam poklatkowe animacje. I nawet wtedy jak to pokazali mówiłem że to fajne na pokaz ale nie tak fajne podczas grania bo nie po to mam monitor 120hz żeby widzieć 20 klatek na sekundę przy poruszaniu się postaci. 

Hatewatch był skutkiem tego czym gra była. To nie jest tak że po prostu gra złapała to jak grypę. Akurat stała w złym miejscu na półce z grami i się zaraziła od Concord. 

Zresztą scenariusz też ssał deczko. 

Dlaczego? A no dlatego że ludzie rozpoznają wzorce. Nie podobają im się bezpieczne korporacyjne slopy. Kulminacją tego był "hate" na Sweet Baby Inc i podobne im firmy (swoją drogą wiele z nich ma baby w nazwie, o co z tym chodzi?) i jeden z powodów dla którego SoM zwrócił na siebie uwagę był właśnie kiepski scenariusz przez co ludzie zaczęli patrzyć kto był odpowiedzialny i znaleźli referencje do SBI. 

Na tej samej zasadzie dzisiaj może CI się też oberwać za AI. I swoją drogą hate związany z AI będzie pochodził od ludzi którzy bronili SBI.

Co jest zabawne - korporacje brały do współpracy takie firmy consultingowe jak Sweet Baby Inc właśnie dlatego że chcieli bezpieczne od kontrowersji, wybrane ze wszystkiego, wykastrowane korporacyjne produkty. Nie wpadli tylko na pomysł że taki produkt może być dokładnym przeciwieństwem tego co chcą gracze więc skutek stosowanie SBI jest wręcz odwrotny do zamierzonego. 

dariuszp napisał:

To wytłumacz mi parę rzeczy. Jeżeli GamePass był powodem czemu w grę praktycznie nikt nie grał i nie gra to czemu:

  • ​Espedition 33 osiągnęło peak 144k i nadal w niego gra koło 5k ludzi
  • Palworld przebił 2 miliony z czego ma 200k w tej chwili
  • Stalker 2 to 121k w peaku i ponad 4k teraz.

Nie mówiąc o paru grach Microsoftu i innych tytułach poza Microsoftem jak Silksong który też był w gamepass od pierwszego dnia, dobił do ponad 400k i nawet teraz gra niemal 9k.

Gdyby chodziło o gamepass to te gry nie osiągnęły by liczb które osiągnęły.  Mogę zgodzić się że to gra "artystyczna". Ale gdyby plan był zrobić grę artystyczną dla nagród i sprzedaż nie miała znaczenia to by Microsoft ich nie wyrzucał za drzwi pozbywając się też marki.

Ale nadal mówimy o grach, które:

- Są singlowe.

- Były w Game Passie.

- Zasięg cenowy - Silksong jest tańszy, podobnie jak chociażby Hades.

To nadal porównywanie gruszek do śliwek na podstawie tego, że to owoce. A inna sprawa, że każda z tych gier nie miała ani grama hatewatchu przed premierą. SoM miało, to też wpływa na sprzedaż. Teraz można sobie mówić "gra była dobra, szkoda że się nie sprzedała". 

Zgadnijmy dlaczego.

dariuszp
Gramowicz
17/08/2026 14:32
Muradin_07 napisał:

No i tutaj właśnie dochodzimy do sedna, bo nawet ostatnie analizy z Halo: Campaign Evolved mówią o tym, że chyba połowa "sprzedaży" to Xbox Game Pass.

Steamcharty w przypadku takich gier totalnie nie mają znaczenia, bo to gra zrobiona typowo pod Game Passa. Taki teoretycznie hidden gem i gra, która raczej nie sprzedałaby się szerzej.

Thadrion napisał:

Sam przeszedłem grę w GP, choć kusi mnie zakup fizycznego nośnika, bo gra mi się bardzo podobała, zwłaszcza kapitalna ścieżka dźwiękowa, którą już nabyłem osobno.

To wytłumacz mi parę rzeczy. Jeżeli GamePass był powodem czemu w grę praktycznie nikt nie grał i nie gra to czemu:

  • ​Espedition 33 osiągnęło peak 144k i nadal w niego gra koło 5k ludzi
  • Palworld przebił 2 miliony z czego ma 200k w tej chwili
  • Stalker 2 to 121k w peaku i ponad 4k teraz.

Nie mówiąc o paru grach Microsoftu i innych tytułach poza Microsoftem jak Silksong który też był w gamepass od pierwszego dnia, dobił do ponad 400k i nawet teraz gra niemal 9k.

Gdyby chodziło o gamepass to te gry nie osiągnęły by liczb które osiągnęły.  Mogę zgodzić się że to gra "artystyczna". Ale gdyby plan był zrobić grę artystyczną dla nagród i sprzedaż nie miała znaczenia to by Microsoft ich nie wyrzucał za drzwi pozbywając się też marki. 




Trwa Wczytywanie