Quentin Tarantino ma gotowy scenariusz do swojego 10. filmu. Fani jednak muszą uzbroić się w cierpliwość

Jakub Piwoński
2026/10/18 12:00
0
0

Twórca chce, by tekst trochę przeleżał. Czeka na odpowiedni moment.

Jak wiadomo, Quentin Tarantino zapowiedział, że nakręci tylko dziesięć filmów. Okazuje się, że ma już gotowy scenariusz swojego ostatniego filmu. Ci, którzy liczą, że szybko zobaczą film, są jednak w błędzie. Reżyser potwierdził to w programie The Graham Norton Show, że tekst już jest, ale musi on trochę jeszcze przeleżeć. Co autor ma na myśli?

Quentin Tarantino
Quentin Tarantino

Quentin Tarantino ma już scenariusz swojego ostatniego filmu

Zanim twórca Pulp Fiction ponownie stanie za kamerą, chce zająć się innymi sprawami. Jak sam przyznał, zamierza najpierw zrealizować swój projekt teatralny, spędzić czas z rodziną i trochę pożyć. Ostatnim filmem Tarantino pozostaje Pewnego razu… w Hollywood z 2019 roku. Od tego czasu minęło już siedem lat, a przerwa w jego filmografii staje się najdłuższą w całej karierze. Wcześniej reżyser zrobił sobie sześcioletnią przerwę między Jackie Brown a Kill Bill: Vol. 1. Tym razem na jego powrót możemy poczekać jeszcze dłużej.

W rozmowie Tarantino zdradził, że scenariusz nowego filmu jest już ukończony i jest z niego bardzo zadowolony. Na razie nie zamierza jednak zabierać się za jego realizację. W pierwszej kolejności chce skupić się na sztuce The Popinjay Cavalier, w której wystąpi Sacha Baron Cohen. Premiera spektaklu na londyńskim West Endzie zaplanowana jest na marzec.

Napisałem scenariusz, z którego jestem bardzo zadowolony, ale chcę zrealizować sztukę i zobaczyć, kim wtedy będę. Później wrócę, spędzę czas z rodziną, trochę pożyję, a następnie zastanowię się, co chcę robić.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, The Popinjay Cavalier początkowo miało być scenariuszem filmowym. Tarantino uznał jednak, że historia znacznie lepiej sprawdzi się na scenie. Opisał ją jako opowieść inspirowaną kinem płaszcza i szpady, wzbogaconą o elementy francuskiej farsy.

Na razie nie wiadomo, o czym opowie dziesiąty film reżysera ani jaki będzie nosił tytuł. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie chodzi już o The Movie Critic, czyli projekt, z którego Tarantino zrezygnował wcześniej. Gotowy scenariusz ma być czymś zupełnie nowym. W najbliższym czasie na pocieszenie fani Tarantino otrzymają element jego twórczości za sprawą nadchodzącego sequela Pewnego razu w… Hollywood, opartego na jego scenariuszu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!