Sony ma kolejny powód do zmartwień. Doszło bowiem do znaczącego złamania zabezpieczeń PlayStation 5.
Okazuje się, że tak znaczącego, iż pozwala ono nawet na odpalenie niedawno wydanej produkcji. Odpalenie jej w wersji pirackiej.
PlayStation 5Grafika wygenerowana przez AI
PlayStation 5 złamane
Na przestrzeni lat PlayStation 5 doczekiwało się różnych jailbreake’ów. Niemniej projekt Relapse, którego repozytorium znalazło się na GitHubie, jest czymś innym. Wykorzystuje on bowiem exploit łączący luki w przeglądarce oraz samym kernelu, czyli samym jądrze systemu. W ten sposób exploit uzyskuje dostęp do odczytu i zapisu w pamięci kernela. W praktyce oznacza to, iż posiadacz tak złamanej konsoli może poprzez loadera nasłuchującego na porcie 9021 wgrywać do konsoli dodatkowe payloady, jak np. etaHEN. Daje to możliwość uruchamiania dodatkowego oprogramowania, m.in. homebrew, emulatorów i narzędzi wykorzystywanych również do uruchamiania kopii gier.
GramTV przedstawia:
Warto jednak zauważyć, iż samo Sony zdążyło wcześniej zaktualizować system operacyjny PlayStation 5 i na najnowszej wersji firmware’u Relapse nie działa. Jeżeli jednak ktoś posiada system w wersji od 7.00 do 13.60, to może wykorzystać odnalezioną przez scenę lukę. I to niezależnie od tego, czy posiada standardowe PlayStation 5, czy też PlayStation 5 Pro. Warto jednak pamiętać, iż mowa tutaj o działaniach mogących naruszać warunki umowy licencyjnej i regulamin PlayStation Network. Jednocześnie pozostanie na starszym firmware może uniemożliwić korzystanie z części nowych gier wymagających aktualizacji systemu, a także z funkcji PSN.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Tak ale realnie jak ktoś ma 13.60 a ludzie już mówili że nawet jak mają konsolę ze sklepu to nadal jest tam wersja kernela sprzed aktualizacji - to konsola stoi otworem. I na tej wersji działa wszystko co było ostatnio wypuszczone włącznie z Marvel Wolverine. Wystarczy że będziesz trzymał konsole offline.
Teraz już wiemy czemu Sony tak mocno chce ten DRM który ma wymusić podłączanie się co miesiąc do internetu w celu weryfikacji.