Phantom Blade Zero zaoferuje kilka poziomów trudności, ale jeden z nich wyróżnia się wyjątkowo interesującym pomysłem. W 66 Days Mode każda śmierć protagonisty nie oznacza natychmiastowego końca gry, lecz zabiera mu część pozostałego czasu życia. Gdy licznik spadnie do zera, rozgrywka kończy się na dobre.
Phantom Blade Zero
Phantom Blade Zero – cztery poziomy
Twórcy ze studia S-Game przedstawili szczegóły dotyczące poziomów trudności podczas najnowszej prezentacji poświęconej grze. Najbardziej przystępnym wariantem będzie Wayfarer Mode, który twórcy opisują jako intuicyjny i filmowy. Ma pozwolić praktycznie każdemu poczuć się jak mistrz kung-fu, bez konieczności perfekcyjnego opanowania mechaniki walki.
Wyżej znajduje się Pathbreaker, a następnie Hellwalker. Ten ostatni poziom będzie szczególnie wymagający. Bossowie mają na bieżąco reagować na taktykę gracza, dostosowując swoje zachowanie do jego ruchów. Błędy będą natomiast znacznie bardziej dotkliwe.
GramTV przedstawia:
To jednak 66 Days Mode jest najbardziej nietypową propozycją. Ten tryb wykorzystuje poziom trudności Hellwalker, ale dodaje do niego specjalną mechanikę związaną z fabułą. Główny bohater, Soul, ma w historii tylko 66 dni życia. W 66 Days Mode każdy zgon będzie zmniejszał liczbę pozostałych dni. Gracz nie rozpoczyna więc od razu całej przygody od początku, jak w klasycznych trybach permadeath. Zamiast tego kolejne porażki stopniowo przybliżają go do nieuchronnego końca. Kiedy licznik osiągnie zero, Soul umiera na zawsze, a dane przejście zostaje zakończone.
Twórcy sugerują, aby przed rozpoczęciem 66 Days Mode najpierw spróbować swoich sił na Hellwalkerze. To właśnie tam można nauczyć się, w jaki sposób poszczególni bossowie reagują na zachowanie gracza. Hellwalker będzie dostępny również po ukończeniu gry na poziomie Pathbreaker, więc najbardziej wymagający gracze będą mieli dodatkową motywację do ponownego przejścia przygody.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!