Onimusha: Way of the Sword zachwyca spektakularnymi pojedynkami oraz brutalnym systemem, który pozwala na odcinanie kończyn przeciwnikom. Jak się okazuje, Capcom świadomie zrezygnował z podejścia zastosowanego w Metal Gear Rising: Revengeance. Reżyser gry wyjaśnił, dlaczego pełna swoboda w ćwiartowaniu wrogów nie pasowałaby do tej nowej odsłony serii.
Onimusha: Way of the Sword – Capcom postawił na realizm i płynność walki
W wywiadzie dla PC Gamer reżyser Satoru Nihei zdradził szczegóły dotyczące prac nad systemem walki. Od samego początku twórcom zależało na tym, aby każde cięcie mieczem robiło wyjątkowo silne wrażenie. Kluczowym osiągnięciem jest system, który pozwala przeciąć przeciwnika dokładnie w miejscu, w którym ostrze styka się z jego ciałem. Co istotne, wrogowie nie zastygają w bezruchu w momencie odcinania kończyn – ich animacje są kontynuowane, nawet gdy umierają i upadają na ziemię. Aby to osiągnąć, zespół musiał wzbogacić silnik RE Engine o nowe rozwiązania z zakresu animacji i fizyki.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!