Nakręcił arcydzieło science fiction z potworami i robotami. Teraz zapowiada wielki powrót do gatunku

Radosław Krajewski
2026/09/21 10:40
1
0

Czy to oznacza, że stanie za kamerą oczekiwanej trzeciej części?

Guillermo del Toro nie zamierza żegnać się z widowiskowym kinem science fiction. Reżyser przyznał, że chętnie powróciłby do świata gigantycznych potworów i potężnych maszyn bojowych, który przed laty przedstawił widzom w Pacific Rim.

Pacific Rim
Pacific Rim

Guillermo del Toro wspomina pracę nad Pacific Rim. Reżyser chciałby ponownie nakręcić film o kaiju

Podczas sesji pytań i odpowiedzi na Reddicie, zorganizowanej 9 września, jeden z fanów zapytał Guillermo del Toro, czy rozważa nakręcenie kolejnego filmu o kaiju lub gigantycznych robotach. Twórca nie ukrywał swojego entuzjazmu, podkreślając, że połączenie obu tych elementów od dawna zajmuje szczególne miejsce w jego twórczości. Przy okazji zdradził, dlaczego zdecydował się wyreżyserować Pacific Rim z 2013 roku, które w połowie lipca obchodziło 13. rocznicę swojej premiery.

Bardzo chciałbym do tego wrócić. Połączenie kaiju i mechów to coś, w czym czuję się najlepiej. Właśnie dlatego zgodziłem się nakręcić Pacific Rim na podstawie zarysu fabuły Travisa Beachama. Od razu zaznaczyłem tylko, że roboty powinny mieć dwóch pilotów, aby historia opowiadała o dwojgu ludzi, którzy muszą nauczyć się sobie ufać.

Guillermo del Toro przyznał, że realizacja Pacific Rim była dla niego okazją do eksperymentowania z obrazem i sposobem przedstawiania gigantycznych stworzeń. Szczególnie zależało mu na wykorzystaniu nocnej scenerii, deszczu oraz neonowego oświetlenia podczas widowiskowych starć. Jak zauważył, podobne rozwiązania dostrzega obecnie w innych produkcjach poświęconych kaiju. Sam film do dziś pozostaje jednym z jego ulubionych projektów reżyserskich.

Mój Boże, wypróbowałem tak wiele nowych rzeczy podczas filmowania kaiju, które teraz dostrzegam w innych filmach o tych stworzeniach, takich jak noc, deszcz czy neonowe światła. To była ogromna przyjemność. Dla mnie to jeden z ulubionych filmów, jakie kiedykolwiek nakręciłem. Uwielbiam go.

GramTV przedstawia:

Reżyser wyjaśnił również, że podczas przygotowywania Pacific Rim posługiwał się dwoma autorskimi określeniami, które miały pomóc w zdefiniowaniu charakteru produkcji. Pierwszym z nich było GothTech, czyli połączenie gotyckiej estetyki z nowoczesną technologią. Drugie, Smart Stupid, odnosiło się do sposobu przedstawienia historii, której absurdalne założenia należało potraktować z całkowitą powagą.

Oczywiście istnieje setka sposobów na zabicie potwora tej wielkości, zanim ktoś wpadnie na pomysł, żeby zbudować gigantycznego robota. Uznałem jednak, że powinniśmy przedstawić ten naprawdę niedorzeczny pomysł z pełną powagą.

Del Toro podkreślił także, że jego fascynacja gatunkiem kaiju wynika w dużej mierze z wyglądu samych stworzeń. Niektóre z nich przypominają znane zwierzęta, takie jak rekiny, gady czy homary, podczas gdy inne wyróżniają się znacznie bardziej abstrakcyjnymi projektami, inspirowanymi architekturą lub sztuką. Jako przykład wskazał Guirona, potwora o głowie przypominającej ostrze noża. Podobną różnorodność chciał uzyskać w Pacific Rim, zestawiając stworzenia przypominające goryle z istotami o znacznie bardziej fantastycznej anatomii.

W niektórych kaiju jest pewne ozdobne, abstrakcyjne piękno. Część z nich wzorowana jest na naturalnych stworzeniach, takich jak homary, gady czy rekiny, ale inne mają piękne, dekoracyjne projekty inspirowane architekturą, które niemal przypominają dzieła pop artu. Weźmy na przykład Guirona, którego wygląd oparto na nożu. Chciałem przenieść to wszystko do filmu.

Twórca wspomniał również o swoim zamiłowaniu do japońskich produkcji z serii Ultraman, Ultra Q oraz Ultra Seven. Zdradził, że w uniwersum Ultramana istnieje nawet planeta nazwana na jego cześć, Planet Guillermo. Jak wyjaśnił, szczególnie ceni występujące w tych produkcjach potwory, ponieważ ich projekty balansują na granicy niedorzeczności, a jednocześnie pozostają atrakcyjne wizualnie.

Pierwsze Pacific Rim trafiło do kin w 2013 roku i zarobiło na całym świecie 411 milionów dolarów. Pięć lat później doczekało się kontynuacji zatytułowanej Pacific Rim: Rebelia, za której reżyserię nie odpowiadał już Guillermo del Toro. Najnowsza wypowiedź filmowca nie oznacza jednak oficjalnej zapowiedzi trzeciej części serii ani rozpoczęcia prac nad zupełnie nowym widowiskiem o kaiju. Obecnie jest jedynie potwierdzeniem jego zainteresowania powrotem do tego rodzaju kina.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 11:25

Z perspektyw czasu trzeba przyznać że ta franczyza miała potencjał który nigdy jakoś mocno nie "odpalił".

Ale czemu nie próbować dalej, nie była to też porażka. Kaiju są dalej na topie, Godzilla (japońska) nigdy nie była tak dobra jak w ostatnim filmie a "dwójka" zapowiada się świetnie. Amerykański "monsterverse" z Godzillą przemilecze bo nikt już chyba nawet nie wie ile to ma filmów czy odcinków, no ale widocznie jest na tyle popularne że dalej wysrawają kolejne produkcje z tego uniwersum.